A może nad morze? Z książką 5

A może nad morze? Z książką 5Na tę imprezę czekam przez cały rok. W lipcu w Sopocie już od czterech lat odbywa się spotkanie blogerów książkowych, pisarzy i czytelników. Słowem wszystkich tych, którzy kochają książki (jedni czytać, inni dodatkowo je pisać). Pomysłodawczyniami imprezy są Bookfa i Beata – widzicie je na zdjęciu, patrząc od lewej. One parę lat temu wpadły na ten pomysł i wszystko wskazuje, że wychowały sobie godnych następców, którzy to kontynuują.

W tym roku imprezę zorganizowali Zuz i Zerr z Recenzjum oraz Ola, autorka bloga Aleksandra czyta. Spotkanie odbyło się ósmego lipca, w Zatoce Sztuki. Był nawet tort z okazji małego jubileuszu, wszak to już piąte spotkanie. Aby zintegrować uczestników Bookfa i Beata zorganizowały bardzo trudny konkurs. Należało połączyć znanych pisarzy z ich dziełami, ale tymi mało popularnymi. Okazuje się, że nawet najwięksi miłośnicy literatury potrzebują dodatkowego kursu, bo nie było łatwo. Chodziło jednak o to, byśmy lepiej się poznali oraz o dobrą zabawę, a to się oczywiście udało.A może nad morze? Z książką 5

W spotkaniu biorą udział również pisarze, ale nie ma podziałów między dwiema grupami. Każdy czuje się tu jak u siebie (na zdjęciu powyżej widzicie pisarki). Gawędzimy siedząc przy stole, nie ma wykładów, odczytów – tylko bezpośredni kontakt z autorem. Można zdobyć autograf taki bardziej osobisty, a przez to niepowtarzalny. Podczas imprezy miała miejsce wymiana książkowa. Zorganizowana została również zbiórka książek w ramach akcji „Wędrujące książki”. Te, które przynieśliśmy, trafiły do Szpitala Morskiego im. PCK w Gdyni.A może nad morze? Z książką 5

Na takiej imprezie najważniejsi są ludzie. Wielu z nich to już starzy, dobrzy znajomi. Miło też poznać nowe osoby, które łączy wspólna pasja. Każdy z nas kocha czytanie, a organizatorzy niemal nas zasypali niespodziankami. Książki to jedno, jak zawsze cieszą każdego miłośnika słowa pisanego. Moje dzieci są zadowolone, bo przywiozłam coś dla nich – wspaniałe puzzle i książki. Sama miałam wyjątkowe szczęście, ponieważ podczas loterii wylosowałam jedyną koszulkę – z logo imprezy. Dziękuję organizatorom i sponsorom. Odliczam czas do następnego razu. Mam nadzieję, że uczestnicy spotkania „A może nad morze? Z książką 5” się odezwą, każdy komentarz jest mile widziany.A może nad morze? Z książką 5

  1. A ja przyznam szczerze, że już nie wyobrażam sobie lipca bez naszego spotkania A może nad morze, dzięki tym spotkaniom (mogę szczerze się przyznać, że) nawiązałam cudowne przyjaźnie i chociaż z niektórymi z Was widzę się tylko ten jeden raz w roku, to tęsknię za Wami pozostałe 364 dni.

  2. Nigdy nie byłam na imprezie o tak niesamowitym klimacie! Najpierw człowiek wchodzi niepewny, bo wszyscy wokół się znają i witają serdecznymi uściskami. A już po kilku godzinach taki nowicjusz czuje się jak u siebie i początkowe onieśmielenie pryska niczym bańka mydlana. Już się mnie nie pozbędziecie, bo nie mogę się doczekać kolejnej edycji!

  3. Byłam pierwszy raz i czuję, że nie ostatni 🙂 Bardzo podobało mi się spotkanie, poznałam wiele świetnych osób! Każda z nich tak pozytywnie zakręcona, że do dziś się szczerzę, jak wspominam sobotnie popołudnie 🙂 I pewno jeszcze długo długo będę się tak szczerzyć!

    • Warto się wybrać do Sopotu tego dnia, ściągają tu miłośnicy czytania z różnych stron, nie tylko z Polski. 🙂

  4. Ja też byłam pierwszy raz (i właśnie tworzę relację ;)) i tak się cieszę, że mogłam się spotkać z takimi samymi książkowymi świrami jak ja 😉 Atmosfera była świetna i mam nadzieję, że będzie 6. edycja, bo się piszę 😉
    /Pozdrawiam,
    Szufladopółka

  5. Tak jak Ewa będę tęsknić przez 364 dni za wszystkimi, których znam już od lat i tymi, których poznałam w tym roku. Bardzo się cieszę, że impreza stała się już tradycją.

Skomentuj Antyterrorystka Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *