„Awiatorzy. Podniebne przygody polskich lotniczek i lotników” – Anna Litwinek

Awiatorzy, Anna LitwinekMarzenia o lataniu towarzyszą człowiekowi z pewnością od zawsze. Dzisiaj jednak nie trzeba być Dedalem czy Ikarem, żeby wzbić się ponad chmury. Mimo to nie każdemu jest dane, by siąść za sterami samolotu. Anna Litwinek, w swojej książce dla dzieci pt. „Awiatorzy. Podniebne przygody polskich lotniczek i lotników”, pokaże, że wszystko zaczyna się właśnie od marzeń. Jednak dopiero konsekwentne podążanie za wyznaczonym sobie celem, pozwala na to, by je zrealizować.

Nie znam się na samolotach, choć właśnie dzięki „Awiatorom” sporo mogłam się na ich temat dowiedzieć. Okazało się jednak, że nie jest ze mną aż tak źle. Zwłaszcza, że wychowywałam się na opowieściach kreślonych między innymi przez Janusza Meissnera. Nic dziwnego, że ta postać pojawia się jako pierwsza w książce Anny Litwinek. Przed drugą wojną światową pewnie nie było zbyt wielu pisarzy i pilotów jednocześnie.

Nie tylko mężczyźni marzyli o lataniu. Z „Awiatorów” można dowiedzieć się, jakim kobietom udało się zostać lotniczkami. O córce Józefa Piłsudskiego, która została pilotem, słyszeli chyba wszyscy, ale okazuje się, że Jadwiga nie była jedyna. W latach trzydziestych w powietrzny rajd dookoła granic II Rzeczypospolitej wyruszyły cztery dziewczyny: dwie Marysie, Wanda i Danusia. W tamtych czasach było to niezwykłe osiągnięcie.

Książka „Awiatorzy. Podniebne przygody polskich lotniczek i lotników” to nie tylko zbiór ciekawostek dotyczących wybitnych zdobywców przestworzy. Fakt, miło się dowiedzieć, co osiągnęli, na czym latali. Tytuł sugeruje jednak coś jeszcze. Zapowiada, że dzięki tym opowieściom poznamy podniebne przygody. Tak rzeczywiście się dzieje. Każdy z rozdziałów skupia się właśnie na opisie jakiejś niezwykłej sytuacji, związanej z lotem. Okazuje się, że polscy piloci nie mają się czego wstydzić. Czytając kolejne historie oglądamy nie tylko ich wielkie osiągnięcia, ale czujemy się, jakbyśmy sami zdobywali przestworza. Emocji nie zabraknie.

Anna Litwinek pisze tak, że łatwo dać się porwać tym niesamowitym przygodom. Wcale nie trzeba znać się na lataniu, ponieważ autorka posługuje się językiem przystępnym i zrozumiałym nawet dla dzieci dopiero rozpoczynających naukę czytania. Istotne jest to, że książka z pewnością zainteresuje młodych odbiorców, bo historie opowiedziane zostały tak, że trudno się od nich oderwać. Czy będzie mowa o lataniu na szybowcach, czy locie w kosmos, za każdym razie będzie to porywająca opowieść. Dzięki kolejnym historiom dzieci zobaczą, że warto pozwolić sobie na marzenia, a potem dążyć do ich spełnienia. Autorka opisuje również, jaką drogę musieli pokonać piloci, by zrealizować swoje pragnienia. Często wymagało to od nich wielu wyrzeczeń i silnej woli. Dostrzegamy także, jaką radość im to dało.

Książka „Awiatorzy. Podniebne przygody polskich lotniczek i lotników” jest bogato ilustrowana, w twardej oprawie. Grafiki Adama Wójcickiego przyciągają wzrok, jest ich naprawdę wiele. Nie trzeba sobie wyobrażać podniebnych smoków. Dzięki ilustracjom mamy szansę je zobaczyć, czy nawet rozpoznać te samoloty, które są nam dobrze znane. Przyznam, że nie zabrakło nawet takich na pozór skromnych maszyn, które pełnią ważną funkcję (albo pełniły), ponieważ gaszą pożary, czy opryskiwały pola. Myślę, że mamy do czynienia z publikacją, która pozwoli dzieciakom często spoglądającym w niebo w poszukiwaniu samolotów, na uwierzenie w siebie. Skoro zwykła córka drwala została pilotem, to każdy może próbować. Anna Litwinek motywuje i dodaje tym marzycielom wiary w siebie.Awiatorzy, Anna Litwinek

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *