Miłośnicy słowa pisanego z pewnością już dawno zauważyli, że Jarosława Czechowicz to nie tylko krytyk literacki, ale również autor kilku książek. Zaczęło się od wywiadów, potem przyszedł czas na pierwszą powieść. Miałam okazję poznać zarówno „Winne”, jak i „Toksyczność”, dlatego zainteresowała mnie kolejna powieść, która ma właśnie premierę. Jarosław Czechowicz postanowił napisać thriller psychologiczny.
Główną bohaterką powieści „Gorsza” jest Magda. Kobieta zajmuje się zawodowo prowadzeniem autobusu. Pracuje w krakowskiej komunikacji miejskiej i jest świetna w tym, co robi. Zdecydowanie gorzej radzi sobie w życiu osobistym. Od jakiegoś czasu jest osobą samotną, choćby z tego względu, że rozstała się z mężem. Utrzymuje kontakt tylko z niewielką grupą ludzi. Nie posiada przyjaciółek, potrafi porozumieć się wyłącznie z mężczyznami.
Drugą grupą bohaterek, które poznajemy, są trzy uwięzione kobiety. Nigdy wcześniej się nie spotkały. Teraz tkwią unieruchomione w piwnicy. Otrzymały list, z którego wynika, że mają się domyślić, co je łączy. Na wykonanie zadania otrzymały dwanaście godzin. Co je czeka?
Opowieść zaczyna się od intrygującego rozdziału, który wprowadza czytelnika w nastrój niepokoju, ale szybko przechodzimy do historii Magdy. Bohaterki na pozór zwyczajnej i niczym się nie wyróżniającej, a jednak takiej, która budzi w czytelniku współczucie, ponieważ wiele w życiu przeszła. Stopniowo poznajemy jej przeszłość i odkrywamy to, co zostawiło w jej wnętrzu blizny. Szybko domyślamy się, że to właśnie Magda czuje się tą gorszą. W tym przekonaniu utwierdza ją jeszcze niespodziewane spotkanie. Na jednej z tras, którą kobieta codziennie wozi pasażerów spostrzega osobę, która wiele lat wcześniej przyczyniła się do tego, by Magda miała niską samoocenę. Przeszłość nigdy nie opuściła kobiety, a teraz wraca z podwójną siłą.
Jarosław Czechowicz kreśli portret osoby, która doświadczyła przemocy w szkole. Dzieci bywają okrutne. Do przemocy dochodzi w szkołach i poza nią. Niezauważona w porę może doprowadzić do tragedii. W powieści „Gorsza” oglądamy różne rodzaje agresji, na dodatek z kilku perspektyw. Okazuje się, że nic nie jest tu oczywiste. Oprawca w innym miejscu sam bywa ofiarą. Jarosław Czechowicz pozwala nam dostrzec wpływ przemocy na dalsze życie bohaterów. Czy uda nam się z empatią popatrzeć na tych, którzy przyczyniali się do cierpienia innych? Kto okaże się prześladowcą, a kto ofiarą?
W powieści „Gorsza” zobaczymy jak łatwo skrzywdzić drugiego człowieka. Bohaterki i bohaterowie zaznają wielu cierpień czy to ze strony rodziców, czy rówieśników. Traumy z dzieciństwa powodują, że krzywdzeni nie radzą sobie w dorosłym życiu. Oglądamy wybory, jakich dokonują ofiary pod wpływem tych trudnych doświadczeń. Jedni tłumią w sobie uczucia, inni marzą o zemście. Skrzywdzeni ranią innych i w powieści zobaczymy, jakie mechanizmy działają, gdy osoby, na których stosowano różnych rodzajów przemocy, nie otrzymały w odpowiednim momencie wsparcia.
Pisarz posługując się konwencją thrillera daje czytelnikom poruszającą opowieść o tym, jak trudno poradzić sobie z własnymi emocjami, gdy zaznało się zbyt wielu krzywd. Jarosław Czechowicz opowiada o tym w taki sposób, że podczas lektury emocji nie zabraknie. Nie będą to łatwe uczucia, bo oglądamy to, jak w człowieku rodzi się zło i jaki ma ono wpływ na niego samego i innych. Oczywiście istotne będą tu zwroty akcji i zaskakujący finał. Warto jednak podkreślić warstwę psychologiczną, dzięki której bohaterowie stają się nam bliscy, nie są odrealnieni. Każdy będzie potrafił z własnej przeszłości przywołać sytuacje podobne do opisanych. Pytanie tylko po której znajdował się stronie: ofiary, dręczyciela, a może biernego obserwatora? Dzięki powieści zauważymy jeszcze jedno, jak ważne jest, by od razu reagować, gdy komuś dzieje się krzywda.