„Co pozwala powiedzieć noc” – Pierre J. Mejlak

Co pozwala powiedzieć noc, Pierre J. MejlakLiteratura maltańska? Znacie choćby jeden tytuł, albo autora z Malty? Przyznam, że nigdy nie miałam do czynienia z żadnym pisarzem czy poetą z tego malutkiego wyspiarskiego państwa-miasta. Okazuje się jednak, że tacy twórcy istnieją. Wydawnictwo Książkowe Klimaty posiada w swojej ofercie Serię z winnicą. Niedawno opublikowano zbiór opowiadań „Co powiedziała noc” Pierre’a J. Mejlaka, które z języka angielskiego przełożył Krzysztof Szczurek.

Zawsze kiedy sięgam po krótką formę literacką, mam nadzieję, że otrzymam coś, co jednocześnie zapewni poczucie smaku, ale nie wywoła we mnie poczucia przesytu. Kiedy sięgnęłam po zbiór Pierre’a J. Mejlaka nie wiedziałam, czego się spodziewać, bo nie znałam tego autora. Skusiło mnie to, że pisarz został uhonorowany Europejską Nagrodą Literacką właśnie za „Co pozwala powiedzieć noc”.

Kilkanaście historii, które otrzymujemy, są jak ubrania szyte na miarę przez świetnego krawca. Wszystko idealnie pasuje, nawet jeśli jest to tylko drobny szczegół oraz niemal niewidoczny element, to i tak jest dopracowany. Ludzie, o których opowiada Pierre J. Mejlak są w ważnym momencie życia, choć na początku nie zawsze mają tego świadomość. Niekiedy chcą dokonać zmian w swej egzystencji, albo mają na to nadzieję.

Dlaczego mężczyzna chce wyrzucić zwykłą deskę do prasowania? W pierwszym opowiadaniu dowiemy się, jak istotny jest ten przedmiot. Rzeczy mają w tych historiach znaczenie, ale tylko dlatego, że człowiek je im nadał z jakiegoś powodu. Zwykła wrona staje się pretekstem do rozmyślań nad związkiem na pozór idealnym. Para, która się zgadza ze sobą we wszystkich kwestiach, nagle poróżnia się powodu tak błahej sprawy, jak ptak w przewodzie kominowym. Staje się pretekstem do wyciągania wniosków do tej pory nieuświadomionych, a ich efekt okaże się zaskakujący.

Czy można się ucieszyć z powodu śmierci najbliższej sobie osoby? W opowiadaniu „Papuzi skrzek” mowa o tym, jak reaguje żona na wieść o śmiertelnym wypadku męża. Kobieta zamiast rozpaczać, układa plany na przyszłość, cieszy się z powodu nagłej wolności. W historii „Odwiedziny” umierający ojciec wysyła syna do swojej hiszpańskiej kochanki. Jaką sytuację zastanie potomek?

Pierre Mejlak w książce „Co pozwala powiedzieć noc” daje czytelnikom na pozór proste i zwyczajne historie. Niespełniona miłość, żałoba, przyjaźń, kłamstwo są tematami tych opowieści. Nie ma w nich żadnego nadmiaru, przesady i ozdobników. Autor posługuje się lekko skonstruowanymi zdaniami. Wszystko wydaje się proste. Historie tu opowiedziane mogłyby się wydarzyć wszędzie i każdemu. A jednak jest w nich coś wyjątkowego. Do każdego zwyczajnego wydarzenia dochodzi element zaskoczenia, który zmusi czytelnika do refleksji. Przeżycia, uczucia bohaterów mają w sobie coś niezwykłego, co powoduje, że w prostocie kryje się niezwykłość. Jest ona tak silna, że natychmiast po dotarciu do puenty zapominamy o pospolitości, a istotne okaże się przesłanie skłaniające do głębokich przemyśleń nad losem czy ludzką naturą.

Pierre J. Mejlak pisząc o tym, co tak zwyczajne i banalne, zdaje się nam podpowiadać, że są to tylko pozory. Wszędzie można znaleźć coś niezwykłego, wystarczy się tylko wsłuchać w to co nas otacza, czy przyjrzeć się temu bliżej, z uwagą. Magia kryje się w przedmiotach, ale idą za tym ludzie. Ich prosty los okaże się istotny, bo tylko pozornie jest pospolity. Tak naprawdę owa codzienność ma swoją niesamowitą moc, a maltański pisarz potrafi opowiadać o tym lekko, czasami posługując się żartem, ale nie ma w tym banału. Za to otrzymujemy świetnie skonstruowane historie.

  1. Dobrze, że ta recenzja pojawiła się na blogu. Malta jest znana tylko jako miejsce wypadów letnich, a o literaturze maltańskiej na polskim rynku ksiązki jest tyle, co kot napłakał. Pozdrawiam !

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *