„Czarne lato. Australia płonie” – Szymon Drobniak

Czarne lato, Szymon DrobniakSzymon Drobniak jest ekologiem ewolucyjnym, biologiem. Zajmuje się ewolucją ptaków, tym jak reagują organizmy na zmiany klimatu. Dzięki swoim badaniom trafia w różne niezwykłe zakątki świata. Takie podróże pozwalają zobaczyć na żywo to, czego uczył się z podręczników. Chodzi o katastrofę ekologiczną. Okazuje się, że to wcale nie jest daleka przyszłość. Obserwować ją można w różnych zakątkach świata. W reportażu Szymona Drobniaka pt. „Czarne lato. Australia płonie” zobaczymy nie tyle zapis tego, co działo się na przełomie 2019 i 2020 roku, ale również zadamy sobie szereg niewygodnych pytań.

Na naszą wyobraźnię działają nie tyle liczby, co pojedyncze obrazy. Przypominam sobie wiele takich, które wpływały na mnie, gdy poznawałam relacje dotyczące „czarnego lata” w Australii. Tymczasem liczby, jakie przytacza Szymon Drobniak, wykraczają poza zakres ludzkiej wyobraźni. Ile zginęło organizmów żywych podczas tej katastrofy? Autor książki zanim poda liczby, najpierw próbuje obrazowo przedstawić ilość istnień, które pochłonął pożar. Trzy miliardy to jednak taka ilość, która przekracza nasze pojmowanie. Jednak właśnie tyle zginęło ptaków, gadów, ssaków, płazów. Wiele z nich to gatunki zagrożone, żyjące tylko i wyłącznie w Australii.

Kiedy myślimy o ogniu, wyobrażamy sobie śmiercionośny żywioł. Tymczasem rdzenni mieszkańcy Australii traktują go jako coś życiodajnego. W czasie, kiedy na ten kontynent jeszcze nie dotarli Europejczycy, Aborygeni potrafili zapanować nad pożarami. Stanowiło to część ich dorobku. Potrafili kontrolować za pomocą ognia tereny podupadające przyrodniczo. Tymczasem pożary, z którymi Australia miała do czynienia w latach 2019–2020, były poza czyjąkolwiek kontrolą.

Kiedy biali ludzie odkryli Australię, potraktowali ten kontynent jako ziemię niczyją, niszcząc jednocześnie cywilizację, z jaką się zetknęli. Do dzisiaj Aborygeni czują się dyskryminowani, a w czasie dominacji białych ludzi doszło do wielu zmian o wymiarze biologicznym. Mimo to w Australii wciąż wielu ludzi nie chce przyjąć do wiadomości tego, że należy natychmiast zmienić podejście do ekologii. Nawet „czarne lato” i jego negatywne skutki nie są w stanie wpłynąć na ich myślenie. Mają świadomość problemu, ale kiedy dochodzi do wyborów politycznych, nie wybierają tych, którzy są gotowi na radykalne zmiany.

W reportażu Szymona Drobniaka oglądamy migawki z wydarzeń w Australii. Nie otrzymujemy szczegółowych relacji z pożarów. Poznajemy kilku bohaterów, którzy doświadczyli na własnej skórze skutków „czarnego lata”. Nie jest to jednak jedyny element tego reportażu. Reporter skupia się na rzeczach nie zawsze oczywistych dla przeciętnego człowieka. Myśląc o katastrofie, jaka dotknęła Australię nie skupiamy się np. na rafach koralowych. Nie jesteśmy świadomi tego, że i ten wyjątkowy ekosystem został również okaleczony.

Kiedy dochodziło do wielkich pożarów w Australii, nie miała pojęcia o tym, jaka polityka jest prowadzona w tym kraju, jeśli chodzi właśnie o zapobieganie tego typu katastrofom, czy dotycząca ekologii. Reportaż pozwala nam lepiej poznać te kwestie. Nie będzie to jednak pokrzepiająca lektura. Widzimy ignorancję polityków, ale także podobne podejście do nauki. Nie tylko w Europie wielu ludzi nie chce słuchać naukowców, w Australii sytuacja jest podobna.

„Czarne lato. Australia płonie” to reportaż pisany przez biologa, ale jednocześnie człowieka z poetyckim spojrzeniem na świat. Autor posługuje się stylem, który nie kojarzy się z językiem nauki, choć faktów w tej książce nie zabraknie. Autor mówi o tym w reportażu używając barwnego języka. Nim się właśnie posługuje, by opisać widziany przez siebie świat. Wszystko to wpływa to też na nasze emocje, choć czytamy o tym co związane z wiedzą i nauką,. Autor nie boi się pisać o własnych odczuciach, kiedy odwiedza Australię dotkniętą katastrofą ekologiczną, ale również pandemią. To wszystko zmusza czytelników do refleksji.

    • Tutaj problem natury ekologicznej został również ukazany w ujęciu społecznym, więc można i w taki sposób spojrzeć na klimat.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *