„Czarny świt” autorstwa szwedzkiego tandemu: Cilli i Rolfa Börjlindów jest trzecim kryminałem, w którym głównymi bohaterami są Tom Stilton oraz Olivia Rönning. Wcześniej w tej serii wydano „Przypływ” i „Trzeci głos”. Börjlindowie są parą, którą oprócz więzów małżeńskich łączy to, że wspólnie piszą powieści oraz scenariusze filmowe i telewizyjne. Wcześniej miałam okazję poznać opowiadanie ich autorstwa, umieszczone w antologii: „Ciemna strona. Szwedzcy mistrzowie kryminału. Zbrodnia, tajemnica, suspens”. Uznałam, że warto przyjrzeć się ich kryminałom, dlatego właśnie sięgnęłam po „Czarny świt”.
Napisać dobry kryminał to spore wyzwanie. Ten gatunek jest tak popularny, że może się wydawać, że wszystko już zostało powiedziane i opisane. Jednak sama zagadka oraz trzymająca w napięciu akcja, to moim zdaniem za mało. Ważne jest też, by historia została osadzona we wiarygodnej rzeczywistości, bo kontekst społeczny i obyczajowy również powinien być widoczny. Na szczęście w książce „Czarny świt” niczego nie brakuje.
Kiedy Olivia Rönning postanawia wrócić do pracy, zostaje przydzielona do sprawy morderstwa dziecka. Kto był zdolny do tego, by zamordować trzyletnią dziewczynkę? Po kilku dniach dochodzi do podobnej zbrodni. Pod Sztokholmem ginie siedmioletni chłopiec. Co łączy te dwie sprawy? Przede wszystkim to, że dzieci nie miały tego samego koloru skóry, co większość Szwedów. Czy zatem mamy do czynienia z zabójstwami na tle rasowym?
Jest jakaś nić, która prowadzi do morderstwa sprzed lat. Zamordowana została wtedy kolorowa, ciężarna prostytutka. Po kilku latach były śledczy Tom Stilton otrzymuje od kolegi antykwariusza książkę, w środku której znajdują się wycinki z gazet, dotyczące właśnie tego morderstwa. Sprawa nigdy nie została rozwiązana, a Tom został od niej odsunięty.
Za sprawą współczesnej technologii odkryty zostaje pewien ślad, który połączy te sprawy, a Stilton i Olivia trafią na wyspę, na której żyje niezwykła kobieta. Taka, która ma prawdziwy dar jasnowidzenia. Wie sporo o Stiltonie, nawet takie rzeczy, które jemu prawie udało się wyprzeć ze świadomości. Czy byli członkowie komuny z lat siedemdziesiątych mogą pomóc w rozwikłaniu sprawy, która ma charakter rasistowski?
Książka „Czarny świt” dotyka jakże aktualnego dzisiaj problemu. Okazuje się, że szwedzkie społeczeństwo nie od dziś zmaga się z problemem rasizmu. Anders Breivik to skrajny przypadek, ale przecież nie jedyny. Jakiś czas temu czytałam książkę, która byłaby świetnym kryminałem, gdyby nie to, że wydarzenia w niej opisane, naprawdę miały miejsce. Chodzi mi o reportaż Gellerta Tamasa: „Mężczyzna z laserem. Historia szwedzkiej nienawiści”. W kryminale Börjlindów pojawia się grupa rasistów, dla których wyżej wymienieni mężczyźni są bohaterami. Mają niemal takie same poglądy jak Breivik, czy mężczyzna z laserem. Jak widać nie tylko u nas pojawia się lęk przed tym, co inne i nieznane.
„Czarny świt” to klasyczny kryminał. Skonstruowany został w taki sposób, by trzymał czytelnika w napięciu i nie odkrywał za wiele, a jednocześnie intrygował. Zagadka zostaje rozwiązana, ale nie jest oczywista i zaskakuje, a my śledzimy wydarzenia z zapartym tchem. Skandynawscy pisarze nadal mają wiele do powiedzenia jeśli chodzi o kryminały. Sama zauważam, że czytam ich coraz więcej, choć najbardziej lubię przyglądać się wątkom obyczajowym i społecznym. Tego również nie zabrakło w powieści tandemu Börjlindów. Choć kryminały są uważany za gatunek rozrywkowy, to książka „Czarny świt” dotyka aktualnych problemów, z którymi nie tylko Szwedzi muszą się uporać.
Uwielbiam kryminały i już od dawna czaję się na te, pojawiające się jako „Czarna seria”. Ta okładka mignęła mi dawno temu na jakiejś stronie internetowej i od tamtej pory nie mogę się jej pozbyć z mojej głowy. Skoro książka i cała seria zbiera same pozytywne lub bardzo pozytywne opinie to jest to znak, żeby ją oczywiście kupić.
Pozdrawiam,
Rude recenzuje ♥
Ciekawa jestem również, jak Börjlindowie radzą sobie ze scenariuszami. Ciekawe, czy w Polsce są dostępne ich filmy i seriale? A okładka rzeczywiście intrygująca.
Pozdrawiam 🙂
Już Larsson pokazał, jak silne są uprzedzenia szwedzkiego społeczeństwa – „Millennium” jest chyba najlepszym przykładem zaangażowanej prozy kryminalnej. Bardzo mnie cieszy, że polecany przez Ciebie kryminał nie jest tylko kolejną powieścią o morderstwie, ale mówi także o kwestiach społecznych. Nigdy nie słyszałam o tej parze autorów, więc z chęcią przekonam się na własnej skórze czy warto 🙂
Właśnie, o Larssonie wszyscy słyszeli, ale książka pary Börjlindów dotyczy najbardziej aktualnych problemów społecznych.
Klasyczny, solidny kryminał, dobrze sięgnąć czasem po taką literaturę 🙂
Może też być osadzony we współczesnym, jak i historycznym świecie…
O, dla mnie też ta kwestia społeczna wydaje się niesłychanie interesująca. Tematyka multikulturowości jest bardzo aktualna, a ponadto złożona i skomplikowana, a jednym z jej wielu aspektów jest choćby pojawianie się ludzi takich jak Breivik.
W „Czarnym świcie” pokazano, jak głęboko sięga ten lęk przed innymi narodowościami, no i dokąd może prowadzić.