„Czcij ojca swego” – Ela Sidi

Czcij ojca swego, Ela SidiKsiążka „Czcij ojca swego” Eli Sidi właśnie została wydana przez Smak Słowa. Autorka poprawiła i zmieniła swoją debiutancką powieść „Biała cisza”, gdyż uznała, że ten pierwszy tekst należy zredagować. Ela Sidi jest Polką i Izraelką, a od ćwierćwiecza mieszka w tym dalekim kraju. Prowadzi blog gojka.blog.onet.pl, jest też autorką książki „Izrael oswojony”. W ten piątek autorka będzie gościem Festiwalu Literacki Sopot.

Wiele jest książek o trudnym dzieciństwie. W przypadku „Czcij ojca swego” otrzymujemy opowieść ukazaną z perspektywy kilkuletniego dziecka. Pierwszoosobowa narracja powoduje, że historia bardzo porusza i wpływa na emocje odbiorcy. Siedmioletnia Anna traci matkę. Zostaje ze starszym o dwa lata bratem Adamem i ojcem alkoholikiem. W tym momencie właściwie kończy się jej dzieciństwo, choć sielanki nie było w nim nigdy. Rzadkie szczęśliwe chwile będzie można policzyć na palcach jednej ręki, ale za każdym razem znajdzie się coś, co zaburza ten radosny moment.

Powieść „Czcij ojca swego” przenosi nas w czasy PRL-u. Nie będzie on ukazany w nostalgiczny i sentymentalny sposób. Widzimy niezwykle brutalną i szarą rzeczywistość siódmej i ósmej dekady dwudziestego wieku. Ela Sidi zabiera nas do miejsc, gdzie stoi się we wielogodzinnych kolejkach, z których wypycha się małe dzieci, bo nie mają dość siły, by się przeciwstawić. Brudne dworce, przepełnione wagony pociągów, wszędzie takie same blokowiska, no i ciągły niedobór wszystkiego. Oprócz towarów, których nie sposób kupić, Ani i Adamowi brakuje rodzicielskiej miłości. Mają tylko siebie i cały świat przeciwko sobie. A jednak będą bronili tej namiastki rodziny z całych sił. Nauczą się żyć z ojcem pijakiem i nawet im do głowy nie przyjdzie, że w życiu może być inaczej. Tylko czasami, gdy Anna trafi do domu koleżanki, zdziwi się, że można jeść kiełbasę w dzień powszedni, albo… grymasić.

Na Ziemiach Odzyskanych, w małym mieście żyją ludzie, którym trudno określić własną tożsamość. Czy są Ślązakami, skoro przyjechali z Wilna? Jak określić do której warstwy społecznej należą, skoro przed wojną mieli służbę i guwernerów, a teraz pracują jak zwyczajni robotnicy? Starsze pokolenie żyje przeszłością, młodsze stara się znaleźć dla siebie miejsce w komunistycznej Polsce. Innym pozostaje alkohol, by topić w nim smutki dnia codziennego.

Ojciec Ani i Adama pije tak często, że w żaden sposób nie można na nim polegać. Kiedy żyła matka dzieci, stawała się ofiarą agresywnego męża. Po śmierci Anieli, druga żona również jest regularnie bita. Dzieci są świadkami przemocy. Nie potrafią stać bezczynnie, więc bronią najpierw matkę, potem macochę. Dlaczego Leszek, ojciec Ani, popada w nałóg? Co jest prawdziwą przyczyną zaglądania w kieliszek, tego narratorka nie wyjaśnia.

Dzieci są także ofiarami systemu, który nie potrafi w żaden sposób stanąć w ich obronie. Sytuacja nie poprawia się nawet po przyznaniu rodzinie kuratora. Jedynie szkoła może być dla Anki w miarę bezpiecznym miejscem. Byle nie mówić prawdy o tym, co się dzieje w domu. Rodzeństwo znajduje się właściwie we więzieniu, z którego nie ma ucieczki. Nikt nie stanie po ich stronie, nikt ich nie obroni. Może być tylko gorzej.

W powieści „Czcij ojca swego” Ela Sidi świat pokazany oczyma dziecka bywa naiwny, ale główna bohaterka szybko musi dorosnąć. Opisuje świat, który zna, choć często nie potrafi podać przyczyny zdarzeń. Musi budować opowieść ze strzępów wiadomości, które otrzyma od dorosłych i własnych spostrzeżeń. Jednocześnie skupia się na uczuciach. Choć nie potrafi kochać, kiedy jest ofiarą przemocy fizycznej, psychicznej, czy seksualnej, nie ma w niej potrzeby zemsty. Jak mało kto potrafi wykazać się empatią oraz umie przebaczać. W ciszy znosi cierpienia, ale tak naprawdę jest to rozpaczliwe wołanie o pomoc.

Dzięki książce „Czcij ojca swego” możemy zobaczyć ciemną stronę PRL-owskiej rzeczywistości. Te obrazy są bardzo dalekie od idealizowania czasu dzieciństwa. Główna bohaterka doświadcza wiele zła ze strony bliskich, a jednak udało się Eli Sidi pokazać postacie, które nie są czarno-białe. Widzimy złożone charaktery, osoby, które wiele doświadczyły, krzywdzą innych, bo i same bywały ofiarami. Emocji podczas lektury nie zabraknie. Jak sobie poradzą zranione dzieci w dorosłym życiu, kim się staną? Tutaj autorka skupia się na ukazaniu dziecięcych uczuć. Czy wewnętrzny świat bohaterów pomoże im w poradzeniu sobie z przeciwnościami losu?

    • Mam nadzieję, że Ci się spodoba. Cieszę się też, że będziesz na spotkaniu z autorką, bo sama też się wybieram. A myślę, że nie będzie trudno Cię znaleźć w tłumie…

  1. Nie lubię tego typu literatury, gdzie ofiarami są dzieci. To dla mnie zbyt przejmujące.
    Na pewno wybiorę się na spotkanie z autorką, aby wysłuchać opowieści o tej historii.

    • Z pewnością powieść jest dla ludzi o mocnych nerwach, bo najbardziej boli, kiedy cierpią niewinni. Jestem też ciekawa, co autorka powie na temat tej książki – skąd pomysł, by pisać o dziecku – ofierze przemocy.

Skomentuj Anna Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *