„Dogman. Opowieść o dwóch kotach. Tom 3” – Dav Pilkey

Dogman. Opowieść o dwóch kotach. Tom 3, Dav PilkeyDav Pilkey podbił serca młodych miłośników komiksów serią o Kapitanie Majtasie. Dzieciaki mogą obecnie poznawać historie Dogmana – policjanta i psa w jednej postaci. Właśnie sięgnęliśmy z jedenastoletnim synem po trzeci tom: „Opowieść o dwóch kotach”. Na jednym czytaniu tej części się jednak nie skończy, ponieważ w naszym domu najmłodszy członek rodziny sięga po komiksy Dava Pilkeya regularnie. Najczęściej potykam się o nie w nocy, bo z właśnie z „Dogmanem” najlepiej kończy się dzień i zaczyna następny, a że komiksy leżą wszędzie, to już inny temat…

Psiego policjanta wymyślili Harold i George, bohaterowie serii o Kapitanie Majtasie. Mamy z czymś w rodzaju komiksu w komiksie. Chłopcy są już piątoklasistami, czytają poważne książki, takie jak „Moby Dick” czy „Opowieść o dwóch miastach” K. Dickensa. To ich inspiruje do stworzenia komiksu inspirowanego właśnie tymi klasycznymi dziełami. Oczywiście robią to na swoich zasadach. Nie może zabraknąć absurdalnego poczucia humoru i fantastycznych, a także szalonych przygód głównych bohaterów.

Dogman pracuje na komisariacie, choć głównie wkurza szefa policji. Tymczasem zły kot Pet, robi wszystko, by wydostać się na wolność z więzienia prosto do swojego laboratorium. Każdy pomysł jest dobry, byle był skuteczny. Rudzielec zamierza stworzyć kogoś, kto byłby równie zły jak on. Dlatego Pet postanawia się sklonować. Niestety efekt nie zadowala kota. Klon okazuje się kociakiem wymagającym nieustannej opieki. Na dodatek nazywa Peta tatą. Kocur wpada na pomysł, by oddać swoją wierną kopię gratis temu, kto się nawinie. Szybko pożałuje swojej decyzji, bo kiedy zabraknie maluszka, zły kot poczuje… tęsknotę. Natomiast kociak zdąży zaprzyjaźnić się z… Dogmanem, arcywrogiem Peta.

Jak potoczą się losy kota Peta i jego słodkiego klona? Z jakim przeciwnikami będzie musiał się zmierzyć Dogman? Podpowiem, że w związku z inspiracjami wielkimi dziełami, do walki z policjantami stanie pewna ożywiona ryba o wdzięcznym imieniu Fifi i budynki-bestie. Nie zabraknie dynamiki, pościgów, zaskakujących zwrotów akcji. W tym komiksie zawsze się wiele dzieje. Nawet gdy trzeba zaopiekować się małym kociakiem. Ruchome potrójne obrazki jeszcze wzmagają ową dynamikę, ponieważ dają odbiorcom wrażenie animacji.

Na trzecią część o Dogmanie najmłodszy czekał niecierpliwie, bo już od dłuższego czasu dopytywał, czy została wydana. Przemawia do niego absurdalny rodzaj humoru. Uwielbia przerysowane przygody bohaterów, a podczas lektury zanosi się głośnym śmiechem. Rysunki w kolejnych kadrach nie są skomplikowane, w końcu mają sprawiać wrażenie, że stworzyli je piątoklasiści. Za to przemawiają do odbiorców i bawią. Różnią się od serii o Kapitanie Majtasie tym, że są kolorowe. Rysunki ubarwił Jose Garibaldi. Można też sprawdzić, czy rzeczywiście tak łatwo naszkicować bohaterów, ponieważ na końcu otrzymujemy instrukcję rysowania poszczególnych postaci.

Dav Pilkey na pierwszy rzut oka zapewnia młodym czytelnikom prostą rozrywkę. Kiedy jednak przyjrzymy się bliżej tym historiom, to zobaczymy, że autor puszcza również oko do starszego pokolenia. Nie tylko otrzymujemy nawiązania literackie oraz do popkultury (szczególnie tej z lat osiemdziesiątych ubiegłego wieku), ale również zachętę do samodzielnego czytania. Autor zachęca do czytania komiksu na głos psom, bo one nigdy nie skrytykują przejęzyczeń. Oprócz tego podczas lektury znajdziemy istotne przesłanie o tym, jak ważna jest przyjaźń i więź między ojcem a synem.Dogman. Opowieść o dwóch kotach. Tom 3, Dav Pilkey

Skomentuj zosia Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *