„Doskonała pomyłka” – Katie Agnew

Doskonała pomyłka, Katie Agnew„Errare humanum est” mówili starożytni. Popełnianie błędów to rzecz ludzka, ale czy pomyłka może być doskonała? Może tytuł powieści Katie Agnew to nic innego jak oksymoron pozbawiony głębszego sensu? Oczywiście podczas lektury powieści „Doskonała pomyłka” z czasem dowiemy się o czyje błędy chodzi i na czym one polegały. Pisarka pochodząca z Edynburga kreśli historię kobiet pochodzących z brytyjskiej arystokracji. Ich koleje życia przetną się z losami japońskich poławiaczek pereł.

Historia zaczyna się od listu, który kreśli umierająca babka do swojej wnuczki. Trzydziestoletnia Sophie zmarnowała swoje najlepsze lata wpadając w wir imprez, nocnego życia, nadmiaru alkoholu i innych używek. Doznała chwili sławy, ale na opak, poprzez wywoływanie afer w świecie celebrytów. Nie tak jak jej babcia, światowej sławy aktorka, którą podziwiano nie tylko za urodę, ale też za wspaniałe role. Sophie Beaumont-Brown wprawdzie pochodzi z arystokratycznej rodziny, ale prócz tytułu nic nie posiada.

Jedynym ratunkiem dla młodej kobiety może okazać się właśnie babcia. Starsza pani pisze do swojej wnuczki listy. Opowiada w nich o swojej przeszłości. Okazuje się, że Sophie w ogóle nie znała babki. Kim była Tilli Beaumont? Z listów pozna historię życia sławnej aktorki. Trzydziestolatka dowie się też, że jej rodzina skrywa pewne tajemnice. Tilly chciałaby przed śmiercią zobaczyć ukrywany przez lata naszyjnik z pereł. Czy Sophie na chwilę zapomni o sobie i podejmie się trudnego zadania? Okaże się bowiem, że ślad po perłach zaginął. Gdyby nie stare zdjęcia, można by uwierzyć matce Sophie, że naszyjnik nigdy nie istniał.

Opowieść biegnie kilkutorowo. Prócz historii współczesnej poznajemy przeszłość rodziny Beaumontów. Dowiemy się kim są japońskie amy, kobiety nazywane syrenami. Słyną one z tego, że są świetnymi poławiaczkami pereł. Tutaj zobaczymy, jak trudna jest ich praca oraz ile istnień zabrała. A wszystko dla ludzkiej próżności, chęci posiadania czegoś niepowtarzalnego.

Katie Agnew przedstawia nam dwie kultury. Zobaczymy jak zmieniają się zarówno świat brytyjskiej arystokracji oraz japońskich am. Obie historie połączy wyjątkowy sznur pereł, który Tilly otrzymała od swego ojca na osiemnaste urodziny. Po wielu latach Sophie rozpocznie śledztwo, dzięki któremu zbliży się do swojej babci i pozna jej historię. Będzie chciała odnaleźć naszyjnik, by móc pokazać go babci. Dlaczego Tilly tak zależny na ujrzeniu tego sznura pereł? A może to jedynie pretekst…

W „Doskonałej pomyłce” zobaczymy kobiety z wyższych sfer, ale i te niemal niewidzialne, bo niedostrzegane na co dzień. Okaże się, że najbardziej istotne są więzi łączące kobiety, a nie warstwy społeczne. Naszyjnik z pereł stanowi pewną nić, dzięki której możemy te osoby lepiej poznać. Przedmiot nie zmienia się tak bardzo pod wpływem czasu, a jest pretekstem, by pokazać trzy pokolenia kobiet. Choć najmłodszej z rodu wydaje się, że mimo wspólnej krwi, niewiele łączy ją z babcią i matką, dzięki odkrywaniu historii pereł czegoś się dowie o sobie samej. Zrozumie też, co wpłynęło na matkę i babkę. Drogi kobiet się rozeszły, ale Katie Agnew pokazuje, że nigdy nie jest za późno, by naprawiać więzi.

„Doskonała pomyłka” Katie Agnew na pierwszy rzut oka może wydawać się typową literaturą dla kobiet, w której jak w baśni wygrywa dobro. Owszem istotne są uczucia, emocje bohaterek, ale otrzymujemy coś jeszcze. Ciekawie skrojoną opowieść, której akcja rozgrywa się w czasach współczesnych i przeszłości oraz w dwóch różnych kulturach. Mamy do czynienia z powieścią obyczajową, której sporym atutem jest narracja oraz to, że wszystkie karty odkrywane są stopniowo. Katie Agnew trzyma nas w napięciu zmieniając wątki i zabierając nas w różne części świata, czy w podróże w niedaleką przeszłość. Dzięki temu „Doskonała pomyłka” pozwala na chwilę oderwać się od zwyczajności.

  1. Zapisuję tytuł. Uwielbiam książki, w których przeszłość przeplata się z teraźniejszością, a i jest możliwość poznania różnorodności kulturowej. Ponadto zachęca mnie jej wielowątkowość i forma narracji. Z pewnością sięgnę po ową powieść w wolnym czasie 🙂

    • Tutaj przeszłość i teraźniejszość spotykają się dzięki naszyjnikowi z pereł – trzeba przyznać, że autorka połączyła to w interesujący sposób. Jednocześnie dała czytelnikom niebanalną historię.

  2. Brytyjskie arystokratki i japońskie poławiaczki pereł – czuję się kupiony samym konceptem 🙂 A jeśli chodzi o te drugie (czyli kobiety poławiające perły), to polecam „Balladę o miłości” Yukio Mishimy 🙂

    • „Ballada o miłości” Yukio Mushimy to dzieło z najwyższej półki – ciekawa jestem, co pisał o poławiaczkach pereł. Prócz tego zastanawiam się, czy Katie Agnew w jakiś sposób inspirowała się twórczością tego pisarza.

Skomentuj Dominika Fijał Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *