„Dziedzictwo Karny” – Herbjørg Wassmo

"Dziedzictwo Karny" - Herbjørg Wassmo„Dziedzictwo Karny” to ostatnia część trylogii autorstwa norweskiej pisarki Herbjørg Wassmo. Zarówno „Księga Diny” oraz „Syn szczęścia” okazały się niezwykle interesującymi powieściami ze względu choćby na psychologię postaci. Zwieńczenie „Trylogii Diny” okazało się równie emocjonujące, jak poprzednie tomy. Tytułowa Karna to wnuczka bohaterki, którą poznałam w pierwszej części. Dina jest postacią najważniejszą w tych trzech tomach.

Akcja powieści „Dziedzictwo Karny” rozgrywa się w drugiej połowie XIX w., w Norwegii. Na dalekiej północy nie ma łatwych warunków do życia. W surowym klimacie przetrwają tylko najsilniejsi. Kiedy Beniamin przyjeżdża z Kopenhagi do Reinsnes z córką, z pewnością wzbudza sensację wśród ludzi, którzy w małej społeczności szybko zauważają każde odbiegające od utartych norm zachowania. Karna jest półsierotą, dzieckiem z nieślubnego związku. Wychowuje ją ojciec i to już ją naznacza. Jednak na tym nie koniec. Karna różni się od innych dzieci tym, że cierpi na epilepsję. Słyszy „pieśń morza”, im staje się starsza, tym mocniej zauważa swoją inność.

Dziewczynka ma świadomość istnienia swojej babki, Diny. Na początku powieści widzimy, jak powołuje do życia Dinę, dzięki sukniom, które pozostały w Reinsnes po babce. Ta ostatnia tymczasem wiedzie nietypowe życie w Berlinie. Żyje z kolegą ze studiów swojego syna i nie przejmuje się zdaniem innych ludzi. Jest tak niezależna, że w rodzinnych stronach uważano ją za niemal dziką osobę. Jak to możliwe, by w XIX wieku, było miejsce na tak silną kobiecą osobowość?

Dina dowiaduje się o rozterkach jej syna Beniamina. Młody mężczyzna w porównaniu z matką wydaje się niemal mdłą postacią. Z czasem okazuje się, że jego osobowość jest równie złożona. Zarówno Dinę, jak i Beniamina naznaczyły traumatyczne doświadczenia z dzieciństwa. Karna słucha uważnie rozmów dorosłych i próbuje zrozumieć, jaki jest otaczający ją świat. Silnie związana z ojcem doświadcza boleśnie zdrady z jego strony. Okazuje się, że Beniamin nie potrafi dokonać wyboru w miłości. Kocha jednocześnie dwie kobiety. Hannę, z którą dorastał i była dla niego jak siostra oraz Annę, córkę kopenhaskiego profesora. Jedną z nich poślubi, ale nie przestanie myśleć o drugiej. Młoda Karna obserwuje swojego ojca i nie potrafi go zrozumieć.

Babka Karny, choć przebywa daleko, zorientuje się, że musi wrócić do Reisnes, by poukładać wiele spraw. Jej syn jest lekarzem, więc nie zajmuje się gospodarstwem, a to chyli się powoli ku upadkowi. Dina za to świetnie sobie radzi z interesami, choć mężczyźni nie do końca sobie radzą z tym darem pani Grønelev. Jednak bez niej nastąpił by upadek jeśli chodzi finanse. By znaleźć sobie miejsce w tym świecie mężczyzn, takie kobiety jak Dina naprawdę musiały być wyjątkowe. Na sukces musiały sobie zapracować. Powoli jednak idzie nowe. Świat staje się nowoczesny i te zmiany docierają nawet na norweską północ dając szansę na odniesienie sukcesu takim osobowościom jak Dina.

W powieści „Księga Karny” istotne jest tło społeczne oraz obyczajowe. Przede wszystkim jest to opowieść, w której najbardziej istotne są emocje. Mamy do czynienia ze skomplikowanymi postaciami. Na pierwszy plan wysuwa się uczucie miłości oraz samotność. Bohaterowie nie zawsze rozumieją na czym polega uczucie miłości i popełniają błędy. Trudno im je potem naprawić, a kolejne pokolenia je powielają. Ludzkie namiętności są skrywane, bohaterowie nie potrafią o tym rozmawiać, co prowadzi do wielu dramatów. Nie ma szczerości między ukochanymi, czy w relacji między rodzicami a dziećmi. Dopiero dojrzała Dina otwiera się na to, by mówić wprost zarówno z wnuczką, czy potem z synem. Wiele z tych rozmów odbywa się jednak za późno, ale dzięki nim poznamy skrywane tajemnice.

Herbjørg Wassmo pisze o sprawach uniwersalnych, które mogłyby zdarzyć się w każdym miejscu na świecie, również współczesnym. Kunsztowny język, złożone portrety psychologiczne, niedopowiedzenia zmuszają czytelnika do myślenia. Świetnie zbudowała klimat tej opowieści. Pisarka powiązała surowe warunki na północy z charakterami postaci. Nic nie jest oczywiste, ponieważ to co najważniejsze rozgrywa się wewnątrz, a my oglądamy jedynie zewnętrzną część. Widzimy skrywane uczucia i namiętności oraz to, co dziedziczymy po przodkach, co niekoniecznie oznacza przejmowanie majątku, a powielanie pewnych emocji. Nic dziwnego, że pisarka otrzymała w 1990 roku Nagrodę Księgarzy Norweskich przyznawaną za najlepszą książkę dekady.

  1. Coś dla mnie, uwielbiam skandynawskie klimaty. Męczę jeszcze „Północną drogę” – jest to antologia norweskiej literatury faktu, zbiór reportaży . Pochwalę się, że dostałem też propozycję wydania książki od Novae Res, tyle , że ze współfinansowanie. Jej tytuł to „Cmentarne/ Wampirze Nowele’. Pozdrawiam nocna porą z południa , deszczowego południa Polski.

    • Gratuluję propozycji, ale może warto jeszcze poszukać takiego wydawnictwa, które nie wymaga od autora współfinansowania? Ale życzę bestsellera. 🙂
      Skandynawskie książki okazują się świetne, nie tylko kryminalne historie. Ciekawe, czy na północy dobrze sobie radzą z opowieściami z dreszczykiem?

  2. Bardzo długo się zastanawiałem, czy czytać „Księgę Diny” i potem kolejne części, bo nie całkiem wiedziałem, co to właściwie jest, o czym i jak jest napisane, dlatego ogromnie mnie ucieszyło, gdy rano zobaczyłem, że napisałaś recenzję tej książki; no i proszę, widzę, że zdecydowanie będę musiał to przeczytać :D. Dzięki! Wprawdzie pewnie nie nastąpi to zbyt szybko – nie są to moje ulubione klimaty w literaturze – ale w nieokreślonym „kiedyś” z pewnością :D.

    • Pod względem psychologicznego portretu postaci oraz opisu, czy oddania realiów dziewiętnastowiecznej Norwegii jest to książka świetna. Przede wszystkim jest świetnie napisana i łatwo się zatracić w tej klimatycznej opowieści.

  3. O, miło wiedzieć, że autorce udało się utrzymać wysoki poziom w kolejnych częściach. To zawsze niełatwe zadanie, szczególnie gdy rozbudzi się czytelnicze apetyty udanym pierwszym tomem.

    • Tutaj tego nie zabrakło, choć po rewelacyjnym tomie pierwszym pewnie pisarce nie było łatwo. Jednak Wassmo słynie z tego, że nie pisze na czas, ale na pierwszym miejscu stawia jakość.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *