„Dziękujemy ci, Amelio Bedelio!” – Peggy Parish

Dziękujemy ci, Amelio Bedelio!, Peggy ParishBardzo nas zachwycił i rozbawił pierwszy tom przygód Amelii Bedelii, niezwykłej gosposi. Na pierwszy rzut oka wydawać by się mogło, że mamy do czynienia z historią dla najmłodszych czytelników – sugerują to duże litery i krótkie zdania, ale podczas czytania tej opowieści wszyscy pokładaliśmy się ze śmiechu: zarówno duzi, jak i mali. Postać gosposi stworzyła Peggy Parish, a na język polski tłumaczy tę serię sam Wojciech Mann.

W drugim tomie pt. „Dziękujemy ci, Amelio Bedelio!” dowiadujemy się, że do państwa Rogers przyjedzie ciotka Myra. Osoba, która nie lubi ruszać się z miejsca, ponieważ najlepiej czuje się we własnym domu. Dlatego pani Rogers chciałaby, żeby gość doskonale się bawił podczas tej wizyty. Zaaferowana sprawą zapomina, że Amelia wszystkie polecenia rozumie dosłownie.

Jak gospodyni podzieli pościel, posegreguje koszule, które w pralni piorą w kratkę, czy oddzieli jajka, albo zrobi roladę z dżemem? Dokładnie tak, jak jej powiedziano, czyli raczej nikogo nie zdziwi, że prześcieradła zostaną rozdarte na pół, a nie ładnie ułożone w szafie. Natomiast podczas robienia rolady podłoga będzie się bardzo mocno kleiła. W takim razie za co wszyscy podziękują Amelii? Okaże się, że gospodyni ma pewien wyjątkowy talent – nie tylko w rozumieniu poleceń inaczej niż wszyscy.

Książka Peggy Parish w bardzo zabawny sposób pokazuje, że posługujemy się przenośniami. Natomiast główna bohaterka rozumie słowa dosłownie, nie doszukuje się w wyrażeniach niczego ponad to, co słyszy. Na tym polega właśnie urok tej opowieści. Wszystkie zabawne momenty wynikają ze słownych nieporozumień. Sama Amelia okazuje się postacią niezwykle sympatyczną i z pewnością pokochają ją młodzi czytelnicy.

Tomik „Dziękujemy ci, Amelio Bedelio!” został przetłumaczony na język polski przez Wojciecha Manna. Jak przełożyć tekst, by oddać te wszystkie niuanse językowe oraz oddać sens i humor? Dowcip w tej książce oparty został na grze słów, więc tłumacz miał bardzo trudne zadanie. Sądząc jednak po tym, że podczas lektury uśmiech często gościł na naszych twarzach, Wojciech Mann spisał się doskonale. Przekonał nas ten typ humoru sytuacyjnego. Jeśli chodzi o najmłodszych czytelników, którzy również odbierają świat dosłownie, dzięki tej książce mogą się nauczyć, że wyrażenia bywają wieloznaczne i jeśli czegoś nie są pewni, to lepiej zapytać, niż powtarzać to, co spotyka Amelię Bedelię.Dziękujemy ci, Amelio Bedelio!,  Peggy Parish

Skomentuj Bookendorfina Izabela Pycio Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *