„Emi i Tajny Klub Superdziewczyn” – Agnieszka Mielech

Emi i Tajny Klub Superdziewczyn, Agnieszka MielechCzy Wasze dzieci sięgają po literaturę rozrywkową? Książki, które opowiadają o przygodach bohaterów, z którymi mogą się utożsamiać? Wybór na rynku jest spory, a dzieciaki mają różny gust, co innego wybiera córka, co innego syn. Kiedy czytam im na głos nie ma podziału na płeć, bo zwykle sama decyduję, co wybiorę. Tym razem powieść bardziej dla kilkuletnich dziewcząt. „Emi i Tajny Klub Superdziewczyn” autorstwa Agnieszki Mielech, to pierwszy tom z serii. Mamy trzy książeczki z tego cyklu, ale w sumie wydano chyba sześć części. Główną bohaterką jest sześcioletnia Emi, a właściwie Stanisława Emilia Gacek. Chodzi do zerówki i zakłada klub, ponieważ chłopcy postanowili bawić się bez dziewcząt.

Jak sama nazwa wskazuje Tajny Klub Superdziewczyn działa pod przykryciem. Nikt nie powinien dowiedzieć się o jego istnieniu. W praktyce bywa różnie, ale niektórzy nie zwracają na to uwagi – zwłaszcza dorośli zajęci własnymi sprawami. Najważniejsze dla grupy jest to, by się nie nudzić. Dojdzie nawet do tego, że dziewczęta zajmą się sprawą detektywistyczną i spróbują rozwiązać tajemnicę profesora Kaganka.

Książka została osadzona w takich realiach, by była bliska dzieciom od zerówki do trzeciej klasy szkoły podstawowej. Zobaczymy jakie problemy ma Emi, okażą się one bliskie jej równolatkom i nieco starszym dzieciakom. Nie zabraknie przygód (również zabawnych), bo przecież główna bohaterka ma zamiar walczyć z nudą. Jednocześnie powieść może zainspirować dzieci. Przede wszystkim dowiedzą się, że warto uruchomić wyobraźnię i szukać pomysłów na dobrą zabawę. Dzieci doskonale zrozumieją opowieść, sporo się też z niej nauczą. Okaże się, że i chłopcy mogą się zaprzyjaźnić z dziewczynami. Natomiast w zerówce nie musi być nudno, zwłaszcza wtedy, kiedy uczniów odwiedzi pan ekolog, który pokaże grupie gołębia i węża.

Wprawdzie książka „Emi i Tajny Klub Superdziewczyn” najbardziej będzie odpowiadała własnie sześciolatkom, to starsze dziewczęta też coś znajdą dla siebie, ponieważ książka idealnie nadaje się do samodzielnego czytania już dla ośmiolatków. Młodszym dzieciom poczytać będą musieli rodzice. A dla nich też się znajdzie nauka. Zobaczymy jak patrzą na zabieganych ojców i matki nasze własne dzieci…

Natomiast różowa okładka niech nikogo nie zmyli. Emi należy do tych dziewczynek, które nie przepadają za pudrem i lukrem. Warto też dodać parę słów o ilustracjach Magdaleny Babińskiej. Są one zabawne i oddają klimat tej powieści. Utrzymane w czarno-białej tonacji nawiązują do treści książki, ale nie ograniczają wyobraźni. Za to zachęcają do sięgnięcia po następne części.

1 komentarz do “„Emi i Tajny Klub Superdziewczyn” – Agnieszka Mielech

  1. Pingback: „Emi i Tajny Klub Superdziewczyn. Źrebaki i Rumaki” – Agnieszka Mielech | Czytam, bo chcę i już

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *