„Fuga. Powieść polifoniczna” -Magdalena Anna Sakowska

Fuga, Magdalena Anna SakowskaCo jakiś czas sięgam po fantastykę naukową, żeby zobaczyć, jaką przyszłość pisarze zapowiadają ludzkości. Jednocześnie literatura ta dużo mówi nam o człowieku tu i teraz. O naszych lękach, problemach sporo dowiemy się właśnie z prozy science fiction. Właśnie poznałam powieść Magdaleny Anny Sakowskiej pt. „Fuga. Powieść polifoniczna”. Jest to debiut powieściowy autorki, która wcześniej mogła być znana czytelnikom ze swoich opowiadań. One były publikowane wcześniej. W 2018 roku na łamach „Fantazji Zielonogórskich 8” wydane zostało pierwsze opowiadanie Magdaleny Anny Sakowskiej pt. „Małodobra”.

Akcja powieści „Fuga. Powieść polifoniczna” rozgrywa się pod koniec XXII wieku. Poznajemy pięć osób, które staną w szranki podczas igrzysk na planecie Pifiny. Posłuchamy, co do powiedzenia mają Najemnik, Korpo-kobieta, Hazardzista, Księżniczka, Żonkoś oraz Mnich. Każda z tych postaci chce wygrać i każda ma zupełnie inną motywację. Jest też ekipa, która dba o to, by wszystko przebiegło zgodnie z planem. Walki reżyseruje Zortwasjo. Jakie niespodzianki szykuje uczestnikom igrzysk?

Wszystko kojarzyło mi się ze starożytnością. Kiedy w Rzymie walczyli gladiatorzy, było to coś normalnego. Podobnie jest w czasach, kiedy rozgrywa się akcja powieści. Walki piątki bohaterów nie są bynajmniej uważane za coś niewłaściwego. W igrzyskach nie biorą udziału niewolnicy, a ludzie, którzy sami się zgłosili i przeszli eliminacje. Tyle że w przyszłości wszystko jest jednocześnie barbarzyńskie, jak i nowoczesne.

Życie bohaterów jest ściśle powiązane z bluNetem. Ludzie są uzależnieni od tego udoskonalonego Internetu i nie potrafią ani na chwilę odciąć się od niego. Zastanawiamy się, czy jest to w ogóle możliwe. Igrzyska są tego doskonałym przykładem. Większe szanse na wygrane ma ten uczestnik, który zdobędzie sympatię widzów. Od polubień wiele zależy. Starożytny prawdziwy kciuk w górę zmienia się tu w hologram, ale zasada jest ta sama.

Podczas lektury powieści Magdaleny A. Sakowskiej szybko zauważamy nawiązania do książek, filmów i historii. Zaczynając od wiedzy o gladiatorach, po film z Russelem Crowe, czy „Igrzyska śmierci” (co będzie najbardziej oczywiste dla młodych czytelników). Pisarka stara się jednak prowadzić akcję w sposób nieoczywisty. Najpierw przyglądamy się przedstawionej rzeczywistości, żeby szybko wpaść w wir wydarzeń, gdyż wiele się dzieje. Oglądamy wydarzenia oczyma różnych ludzi. Zastanawiamy się, kto postępuje w sposób nieuczciwy, kto jest zły, a kto dobry? Takie chcemy zadawać sobie pytania, choć nic tu nie będzie czarno-białe. Zasada fair play również nie będzie tu stosowana.

Tytuł książki kojarzy się z muzyką. I rzeczywiście, „Fuga. Powieść polifoniczna” została zbudowana zgodnie z tym, czego można spodziewać się po tej strukturze muzycznej. Powieść ma podobną budowę i rozpisana jest na głosy. Warto jednak zastanowić się podczas lektury, czemu ma służyć taki zabieg. Zagłębiając się w tę historię zobaczymy, dokąd nas to zaprowadzi, gdyż nie wszystko jest tak oczywiste, jak wydawało mi się na początku, gdy założyłam, że chodzi tylko o to, że wypowiada się kilku bohaterów. Natomiast od nas będzie zależało, kogo obdarzymy sympatią, a kogo nie. W jakiś sposób sami uczestniczymy w Igrzyskach, nawet jeśli się tego będziemy wypierali.

Powieść zmusza nas również do zastanowienia się nad tym, dokąd zmierzamy, jeśli chodzi o sztuczną inteligencję. Tyle się ostatnio o tym mówi, choć „Fuga. Powieść polifoniczna” idzie nieco dalej. W rzeczywistości opisanej w powieści oglądamy ludzi szukających chwili szczęścia dzięki zdobytym polubieniom, oceniających się po tym, jakie posiada się konto w bluNecie. Wolno im żyć na różnych planetach, ale jeśli posiadają podstawowy status konta, nie mogą wziąć więcej niż piętnastu pryszniców w miesiącu.

Magdalena Anna Sakowska napisała powieść dla każdego, nie tylko dla znawców science fiction. Szybko można się odnaleźć w opisanym przez autorkę świecie. Choć książka miała premierę w styczniu tego roku, to jest dostępna w aplikacji EmpikGo. Czytałam ebooka, ale odkryłam, że mam też dostęp do audiobooka. Podobał mi się głos lektorki, za to w tekście trudno mi było się przestawić na spolszczone anglicyzmy (młodzież nie będzie miała z tym żadnego problemu). Myślę, że każdy kto sięgnie po „Fugę”, może zwrócić uwagę na coś innego. Dla jednych ważne będą zwroty akcji, inni skupią się na bohaterach, czy opisanej rzeczywistości. Istotne są też emocje i przesłanie. Warto się zastanowić, co chce nam przekazać autorka powieści.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *