Wszyscy sięgający po powieści fantasy dla młodzieży, jeśli są jednocześnie miłośnikami zwierząt, powinni poznać książki Erin Hunter. Jest to tak właściwie kilka osób ukrywających się pod jednym pseudonimem. Nie sposób sobie wyobrazić, by jedna pisarka była w stanie stworzyć tak wiele powieści o kocich wojownikach, czy psach. W Internecie można znaleźć informację, że te historie tworzy aż sześć pisarek. Jednak wszystko nie kończy się na „Wojownikach” oraz „Sforze”. W Polsce wydany został nowy cykl: „Bambusowe Królestwo”. Niedawno swoja premierę miał drugi tom pt. „Rzeka sekretów”.
Akcja powieści rozgrywa się w świecie, w którym rośnie bambus. Tam żyją egzotyczne dla nas zwierzęta. Głównymi bohaterami opowieści są pandy. Zwierzęta, które są rodzeństwem. Trojaczki to rzadkość nie tylko wśród ludzi, również u tych sympatycznych miśków. Główne postacie niewiele jednak o tym wiedzą, gdyż nie znają swojej przeszłości. Nie dorastały razem. Jedna z pand myślała nawet, że jest panterą śnieżną, gdyż właśnie z tymi zwierzętami się wychowywała. Podczas lektury oglądamy świat przez pryzmat losów kilku pand.
Rodzeństwo trojaczków Ulewa, Duch i Łodyga próbują odkryć swoje rodzinne sekrety. Na razie jednak dowiadują się niewiele. Szukają odpowiedzi na pytania, a te tylko się mnożą, jak tylko jedna zagadka zostanie rozwiązana. Skoro dociera do nich fakt, że mają rodzeństwo, to kim ono jest? Kim naprawdę była ich matka? A może ona gdzieś jest i trzeba ją poszukać?
Młode pandy mają wiele do odkrycia, ale jeszcze prócz rodzinnych tajemnic jest Zachód, panda, która nie za bardzo sprzyja trojaczkom. Niedźwiedź, o którym mowa, zwany jest Smoczym Mówcą i oszukuje inne istoty, że potrafi się komunikować z bóstwem, w które wierzą pandy. W ten sposób manipuluje grupą, by mieć nad nią władzę. Dotyczy to nie tylko niedźwiedzi. Zachód silnie wpływa na Ducha, który wciąż nie wie, co to znaczy być pandą. Smoczy Mówca wykorzystuje jego zagubienie. Czy Duchowi uda się wyrwać z łap oszusta?
Powieść „Rzeka sekretów” choć skierowana jest raczej do młodszej młodzieży, posiada całkiem skomplikowaną fabułę. Wiele się dzieje, bohaterowie cały czas albo czegoś poszukują, albo mają jakąś misję do wykonania. Oznacza to, że trzeba czytać uważnie, by nie pogubić wątków. Od samego początku widać też wyraźnie, że nie poznamy wszystkich odpowiedzi na swoje pytania. Jeśli założymy, że mamy ich choćby tak dużo jak same pandy, to nie starczy nam palców od rąk, by je policzyć.
Podczas lektury zauważymy, że nasi bohaterowie nie są zwykłymi zjadaczami bambusa. To istoty silnie zmotywowane do działania. Nie trzeba im dwa razy powtarzać, by coś zrobiły. Podejmują walkę i chcą walczyć o ideały, w które wierzą. Jako że są młode, wydawać by się mogło, że będą zbyt naiwne, by zauważyć manipulacje Zachoda. Oglądamy je, jak się rozwijają, jak odkrywają krok po kroku, kim są i jakie temu towarzyszą rozterki. Nie wszystkie elementy układanki wpadły jednak na swoje miejsce. Myślę, że wiele odkryć wciąż czeka na sympatyczne pandy.
Napisałam, że 'Rzeka sekretów” to powieść fantasy. Jednak szybko zauważymy, że młodzi odbiorcy szybko znajdą sobie zwierzęcą postać, z którą będą mogły się utożsamiać i przeżywać wraz z postaciami wszystkie emocje, jakie towarzyszą bohaterom w trakcie rozwoju akcji. Spora ilość przygód to coś, co również przyciągnie młodzież (również starszą) do tego cyklu. Każdy miłośnik egzotycznej fauny z pewnością poczuje się zaintrygowany powieścią o sympatycznych pandach. Ciekawa jestem, jakie tajemnice trojaczków poznam w kolejnym tomie?
PS Powieść na język polski przełożyła Marta Ziegler.