Akcja książki „Gdy zniknęły gołębie” Sofi Oksanen rozgrywa się w Estonii, kraju z którego pochodzi matka autorki. Sama pisarka ma dwa obywatelstwa: fińskie i estońskie. Sławę przyniosła jej książka „Oczyszczenie” – uhonorowana licznymi nagrodami, a także przetłumaczona na ponad trzydzieści języków.
W powieści „Gdy zniknęły gołębie” autorka ukazała Estonię w czasie drugiej wojny światowej oraz w latach sześćdziesiątych. Sofi Oksanen zderza ze sobą dwa totalitaryzmy. Opowieść snuta jest w sposób niechronologiczny. Zadaniem czytelnika jest ułożenie początkowo niełączących się z sobą historii. Poznajemy dwóch kuzynów: Rolanda i Edgara. Choć w młodości wiele ich łączyło, stopniowo ich drogi się rozchodzą. Różnią ich przede wszystkim poglądy oraz postawa wobec nazizmu i komunizmu.
W latach czterdziestych wielu Estończyków uważało, że najlepiej im będzie pod opiekuńczymi skrzydłami Niemców. Woleli to od sowieckiej niewoli, która pozbawiła ich szansy na posiadanie własnego kraju. Jednak istnieli tacy ludzie jak Roland, którzy nie zgadzali się ani na jedną, ani na drugą okupację. Walczyli bohatersko w ruchu oporu. Kiedy Roland w tajemniczych okolicznościach traci ukochaną Rozalię, jego cierpienie prowadzi do podejmowania jeszcze bardziej ryzykownych działań. Mężczyzna nie ma już nic do stracenia. Pragnie zemsty, ale chciałby też odkryć tajemnicę śmierci narzeczonej.
Edgar Parts jest drugim bohaterem powieści. Właściwie stanowi przeciwieństwo swojego kuzyna Rolanda. Jego postawa przypomina trzcinę na wietrze. Kiedy nadchodzi okupacja niemiecka, mężczyzna robi karierę. Jako dezerter z armii sowieckiej stara się sobie radzić, ponieważ pragnie przetrwać. Przy okazji jednak nie cofnie się przed niczym, by jakoś sobie to życie uczynić wygodnym. Czy to będzie komunizm, czy nazizm, Edgar dostosuje się do każdej opcji. Przy okazji nie zawaha się dokonać najgorszych czynów, byle tylko jego kłamstwa nie wyszły na jaw.
Oprócz męskich bohaterów ważne w powieści są dwie kobiety. Rozalia, ukochana Rolanda, wydaje się być silną jednostką, ale z jakiegoś powodu umiera. Jej przyjaciółka, Juudit, zostaje żoną Edgara. Małżeństwo okazuje się pomyłką, a w czasie wojny młoda mężatka marzy o śmierci Partsa. Zakochuje się w Niemcu i zostaje jego kochanką. Czasy, w których żyje, nie sprzyjają miłości idealnej. Kobieta poniesie nieprzyjemne konsekwencje swoich wyborów. Juudit staje się postacią tragiczną, osobą która marzy o jakiejś stabilizacji. Jednak historia, przemiany dziejowe nie pozwolą jej tego osiągnąć.
Jakie są konsekwencje ludzkich czynów? Czy w życiu wybrać konformizm, czy bunt? Bohaterowie książki Oksanen dokonują skrajnych wyborów. Wydaje się, że mamy do czynienia z bohaterem Rolandem i antybohaterem Edgarem. Nic jednak nie jest takie oczywiste, jak by się mogło wydawać na pierwszy rzut oka. Każda alternatywa staje się taka, jak w greckiej tragedii – musi się skończyć źle. Z jednej strony winę ponoszą zawirowania dziejowe, a z drugiej człowiek. Jak do tego dochodzi, że zmierzamy na samo dno, choć przecież chcemy tylko przetrwać?
Sofi Oksanen w swej powieści nie moralizuje, a stara się pokazać bohaterów wiarygodnych psychologicznie. Pisze z pewnym dystansem, a jednocześnie wszystkie emocje uderzają prosto w czytelnika. Całą historię musimy złożyć w całość. Pozostają pewne niedopowiedzenia, tutaj nie ma mówienia wprost. Najbardziej zaskakuje świetny finał powieści.
„Gdy zniknęły gołębie” to powieść w której autorka pokazała do czego zdolny jest człowiek, by przetrwać. Kolaboracja, czy bunt? Sofi Oksanen pokazuje jakie konsekwencje mają ludzkie wybory. Nie otrzymujemy jednak baśni, w której dobro zwycięża zło. To powieść smutna, w której widzimy wielokrotnie upokarzaną Estonię. Kraj, który w latach czterdziestych mógł się cieszyć zaledwie pięciodniową wolnością między jedną okupacją a drugą. Totalitaryzmy siały spustoszenie, a w tym samym czasie jednostki stopniowo traciły szkielet moralny. Naromiast Sofi Oksanen opisuje po mistrzowsku zwykłych ludzi, których historia zmusiła do radzenia sobie w każdej sytuacji.
Piękna. Z miejsca wskoczyła u mnie na półkę ulubieńców, cieszę się, że i Tobie się podobała. Poplotkujemy o niej na spotkaniu w lipcu! (:
Jeszcze nie czytalam, ale bede podsluchiwac jak bedzie o niej rozmawiac 😉
Już się nie mogę doczekać. 🙂
Ja też, ja też, ja też! (:
To bedzie pierwsza ksiazka jaka kupie po przyjezdzie. Czytalam jej Oczyszczenie i jest to jedna z najlepszych ksiazek jakie w zyciu czytalam. Oksanen jest genialna.
Chociaż nie miałam okazji sięgnąć po „Oczyszczenie”, poznałam mnóstwo entuzjastycznych recenzji na jej temat. Dlatego nie trzeba było mnie namawiać do sięgnięcia po tę pozycję.
Okładka jest urzekająca! Czytałem o tej książce u Owcy, czytam o niej u Ciebie, i dochodzę do wniosku, że jest to powieść, po którą zdecydowanie warto sięgnąć. Do tego miejsce akcji – jako Polacy jesteśmy przyzwyczajeni uważać się za jedyne ofiary Niemców i Rosjan, a tymczasem inne nacje także cierpiały z uwagi na bliskie sąsiedztwo tych 2 mocarstw.
Niemcy nieco inaczej traktowali Estończyków, których uważali za naród bardziej zbliżony do germańskiego, niż Polacy. Natomiast Estończycy bardziej bali się komunistów. Stąd wielu traktowało Niemców jako mniejsze zło.