„Grom z jasnego nieba. Opowieść o sztuce, życiu i nagłej śmierci” – Laura Cumming

Grom z jasnego nieba, Laura CummingNie jestem znawczynią malarstwa, choć mój zmysł wzroku lubi skupić się na dziełach wybitnych artystów. Nawet jeśli nie wiem za wiele o danym obrazie, to przecież historie wielu artystów bywają niezwykle fascynujące i nierzadko poznajemy je na kartach książek fikcyjnych czy opartych na faktach. Są również opowieści inspirowane samymi obrazami, wystarczy przypomnieć sobie choćby książkę „444” Macieja Siembiedy. Parę lat temu fascynowaliśmy się powieścią „Szczygieł” Donny Tartt. Mowa w niej była o obrazie Carela Fabritiusa. Temu właśnie artyście wiele miejsca poświęci w swojej książce „Grom z jasnego nieba” Laura Cumming.

O sztuce napisano wiele publikacji, ale często są to biografie danego artysty, czy przegląd twórczości malarzy danej epoki, kraju, itp. Autorka „Gromu z jasnego nieba” jest krytyczką sztuki i pisze o malarstwie nieco inaczej, gdyż przez pryzmat własnych osobistych wrażeń. Robi coś, czego nie otrzymujemy w tekstach opisujących sztukę. W książce „Grom z jasnego nieba” nie znajdziemy typowej biografii danego malarza, a raczej esej o malarstwie holenderskim z XVI wieku w połączeniu z zapiskami o ojcu autorki, szkockiemu artyście Jamesie Cummingu.

Na pierwszy plan wysuwa się Carel Fabritius, malarz wybitny, choć przez długi czas niedoceniany. Opowieść osnuta jest wokół historycznej katastrofy, jaka miała miejsce 12 października 1654 roku. Doszło wtedy do potężnego wybuchu prochowni w Delft, który zrównał z ziemią znaczną część tego holenderskiego miasta. W czasie katastrofy zginęło sporo osób, w tym autor „Szczygła”. Malarz miał zaledwie 32 lata. W czasie wybuchu zniszczeniu uległa również część jego prac, więc do naszych czasów przetrwało ich niewiele.

Laura Cumming pokazuje szersze tło i wyjątkowość malarstwa holenderskiego. Jak to możliwe, że w Delft mieszkało tylu wybitnych artystów? Z drugiej strony malarstwo przedstawiające życie codzienne było niedoceniane, czy nawet uważane za nudne. Laura Cumming walczy z tymi mitami, skupiając się na wybitnych artystach z XVI w i na tym, czego sama nie dostrzegłabym niewprawnym okiem.

Tutaj przechodzimy do wrażliwości autorki, która ukształtowała się dzięki ojcu Laury Cumming, a także wszechobecności sztuki w jej życiu. Widzimy jej wrażliwość na kolory, dostrzeganie ich języka, by poprzez wszystkie te niuanse dotrzeć do symboliki dzieł. Tym, co łączy malarstwo i życie jest tytułowy „grom”. Widzimy kruchość życia, kruchość sztuki, czy nawet popularności artysty. Wybuch odbiera życie Fabritiusowi, piorun pojawia się na skrzydle „Szczygła”, ale również sama śmierć jest czymś gwałtownym, co chociażby zabrało Laurze Cumming jej ojca.

Autorka książki „Grom z jasnego nieba” opowiada o sztuce jako części życia. Dla niej jedno i drugie jest nierozerwalne. Kiedy pisze o malarzach i malarstwie odnosi się również do własnych doświadczeń i wspomnień. Pokazuje, jak zmieniało się jej postrzeganie danego dzieła przez lata, a także jak przez wieki stopniowo zaczęto odkrywać geniusz Carela Fabritiusa, już nie jako naśladowcę czy ucznia Rembrandta, a twórcę niezależnego. Dowiemy się również, że spośród 12 dzieł artysty, jeden obraz znajdziemy w Polsce. W Muzeum Narodowym w Warszawie obejrzeć można obraz „Wskrzeszenie Łazarza”. Autorstwo dzieła ustalono dopiero w 1935 roku. Okazało się, że obraz wisiał sobie spokojnie w jednym z kościołów w centrum Warszawy.

Laura Cumming w książce pt. „Grom z jasnego nieba” kreśli opowieść o kruchości życia i sztuki. To powiązanie stanowi pewnego rodzaju pocieszenie. Autorka opowiada o malarstwie w sposób erudycyjny, a jednocześnie dodaje do tej historii własną wrażliwość. Pokazuje, jak można wejść w relację z dziełem i jego twórcą. Dla każdego taki odbiór będzie inny, a tu poznajemy bardzo osobistą więź ze sztuką. Nie dziwię się, że książka doczekała się licznych wyróżnień literackich, ponieważ mamy do czynienia z opowieścią o pewnej fascynacji, która poraża również nas.

Ps. Książkę na język polski przełożyła Anna Sak.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *