„Historia Bez Cenzury 3. Poland first to fight… czyli II wojna światowa” – Wojciech Drewniak

Historia Bez Cenzury 3, Wojciech DrewniakWojciech Drewniak znalazł metodę na to, by zainteresować młodych ludzi historią. Najpierw pojawił się kanał na YouTube „Historia Bez Cenzury”, a z czasem wydana została książka pod tym samym tytułem. Okazało się, że nawet w czasach, kiedy dominuje przekaz obrazkowy, autor jest na tyle chętnie czytany, że mógł wydać drugi tom, noszący podtytuł „Polskie koksy”. Mowa była nie o kulturystach, a o Polakach, którzy wnieśli coś istotnego do historii Polski. Teraz możemy sięgnąć po najnowszy tom: „Historia Bez Cenzury 3. Poland first to fight… czyli II wojna światowa”.

Warto przypomnieć, że książki Wojciecha Drewniaka cechuje bardzo luźny styl wypowiedzi pełen kolokwializmów, a nawet dosadnych słów. Oczywiście nie każdemu to musi odpowiadać, ale autor już w tytule zapowiada, czego się można spodziewać po jego książce. Potem jeszcze na końcu otrzymujemy ostrzeżenie: „Książka zawiera treści nieodpowiednie dla dzieci oraz kontrowersyjne skróty myślowe. Jeśli jest to dla Ciebie poważny problem, zrezygnuj z dalszego czytania… chociaż pewnie będziesz żałować.” Dla młodych ludzi to będzie oczywiście największa zachęta. A przecież o to Drewniakowi chodzi, by jak największą grupę ludzi zainteresować historią.

W trzecim tomie autor postanowił skupić się na drugiej wojnie światowej, a dokładniej na konkretnych wydarzeniach, w których uczestniczyli Polacy. Chciał w ten sposób zwrócić uwagę na zwykłych ludzi, bo to oni ginęli na wojnie, czy przyczynili się do tego, jak toczyły się bitwy. Jednak nie wszyscy z nich byli anonimowi, ci najważniejsi zostali przywołani z imienia i nazwiska.

„Historia Bez Cenzury 3” została podzielona na 11 rozdziałów, wzbogacona o indeks tematyczny i nazwisk. Te dwie ostatnie części w niczym nie przypominają tych, znanych nam z innych publikacji popularnonaukowych. Autor postanowił urozmaicić indeksy posługując się zabawnym stylem, np. o Dąbrowskim mówi, że „maszeruje w hymnie”, ale jeśli chodzi o Jana Nowaka Jeziorańskiego, tu informacja jest już na poważnie i pisze o nim: „Legendarny kurier z Warszawy”.

Jak to było z Enigmą? Czy Polaków, którzy złamali kod można nazwać pierwszymi hakerami? Dlaczego obrońcy Westerplatte, mimo przegranej, zostali docenieni przez nazistów, ale nie przez władze ludowe? Kim byli Cichociemni? Dlaczego tak określano słynnych spadochroniarzy? Czym zasłynęli polscy lotnicy podczas bitwy o Anglię? A co z polską marynarką podczas II wojny? Czy również marynarze czymś zasłynęli? Na te pytania odpowie autor książki. Zajmie się również życiem codziennym w okupowanej Polsce, a także słynnymi akcjami zbrojnymi naszego podziemia. Nie zabrakło informacji o bitwie pod Monte Cassino, powstaniu warszawskim, czy udziale Polaków w mniej znanej operacji Market Garden.

Kiedy Wojciech Drewniak opowiada nawet o bardzo znanych momentach w naszej historii, zawsze odnajduje w opisywanych wydarzeniach ciekawostki. Choć zastrzega, że używa skrótów myślowych, sam walczy z pewnymi stereotypami, czy nieprawdziwymi informacjami, które się utarły i powtarzane są jako fakt. Przede wszystkim jednak „Historia Bez Cenzury”, jest swoistą lekcją patriotyzmu. W nowoczesny sposób, bez nadmiernego patosu, autor pokazuje, na czym polegała wyjątkowość bohaterów wojennych. Nie tylko opowiada o ludziach, którzy dokonali czegoś wielkiego. Ukazuje również szerszą perspektywę, a także uświadamia czytelnikom, który czyn zasługuje na uznanie i dlaczego. To jeszcze nie wszystko, bo Wojciech Drewniak opowiada także o wojennej codzienności, by podkreślić, jak trudno żyło się w czasach okupacji nazistowskiej.

„Historia Bez Cenzury 3” została napisana w taki sposób, by pochłaniało się ją w kilka chwil. Autor książki nie boi się mocnych słów, oceniania postaci i wydarzeń. Oczywiście od samego początku zdajemy sobie sprawę, że dokonuje subiektywnego wyboru i wcale tego nie ukrywa. Historia według niego ma być interesująca, stąd nietypowy sposób prezentowania wiedzy. Wojciech Drewniak nie stworzył nowego podręcznika do historii, a książkę rozrywkową, która przy okazji wzbogaca czytelnika w pewną wiedzę. Potrafi pisać tak, by opowieści były jak dobry film sensacyjny, czyli do końca trzymały w napięciu. Język autora się nie zmienił, trochę został jednak stonowany w porównaniu z filmami. Dzięki użyciu wyrażeń z języka młodzieżowego, z pewnością do tej grupy dotrze bez problemu. Niekiedy nawet podpowie, jakich metod użyć, by nauczyć się choćby trudnych nazw okrętów. Kiedy może posługuje się humorem, ale trzecia część poświęcona jest drugiej wojnie światowej, więc wiele sytuacji tu opisanych zmusza autora do powagi. Myślę, że warto podsunąć młodym ludziom tę książkę, bo dzięki niej okazać się może, że nasza historia jest całkiem interesująca.

  1. Bardzo cenię sobie pracę, jaką wykonuje Wojciech Drewniak. Wg mnie wytycza on drogę, jaką może być nauczana historia, która nigdy nie powinna jawić się młodemu człowiekowi jak zbiór suchych faktów i dat. Historia to cudowna sieć naczyń połączonych, a do tego kopalnia ciekawostek i świetnie, że są ludzie, którzy pokazują, jak można o tym opowiadać (bezkompromisowo, a momentami i z humorem).

Skomentuj jardian Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *