„Historia światła” – Jan Němec

Historia światła, Jan NěmecKiedy w pierwszej połowie XIX wieku narodziła się fotografia, mało kto wyobrażał sobie, że z czasem stanie się dziedziną sztuki. Jednym z ważniejszych artystów, którzy wykorzystywali aparat fotograficzny jako swoje narzędzie był František Drtikol. Czeski fotograf zasłynął jako autor aktów kobiecych. Tworzył je już w pierwszej połowie XX wieku, wyprzedzając swoją epokę. Jan Němec postanowił napisać powieść o tym wyjątkowym fotografie. Skupił się przede wszystkim na tym, by oddać jego dojrzewanie jako artysty.

František Drtikol wcale nie chciał zajmować się fotografią. Już jako dziecko widoczne było, że ma talent plastyczny. Jednak ojciec obawiał się, że z malarstwa nie będzie w stanie się utrzymać, więc nie pozwolił synowi na studia artystyczne. Kazał zdobyć mu konkretny fach, dlatego młody František praktykował w atelier fotograficznym, gdzie uczył się podstaw. Widzimy, że nie był z tego zadowolony, nie uznawał robienia zdjęć jako sztuki. Uważał fotografię za „głupią służkę rzeczywistości, kolorowankę dla idiotów, którzy nie mają żadnego twórczego talentu.” (s.81). Kiedy jednak udało mu się namówić ojca, by pozwolił mu na studia fotograficzne w Monachium, odkrył, że robienie zdjęć może być formą artystycznego wyrazu. Przekonał się też, że posiada pewien dar. Spodobała mu się pasja wykładowców, a także klimat jaki panował w środowisku artystów.

Po studiach i powrocie w rodzinne strony następuje zderzenie z rzeczywistością. Dopiero wyjazd do Pragi pozwolił mu się realizować twórczo, choć nie było to łatwe. Tym bardziej, że pierwsza wojna światowa na jakiś czas przerwała jego karierę. Kiedy jednak w 1918 roku powstała Czechosłowacja, to w studio w Pradze u Františka Dritkola zaczęli fotografować się znani politycy. Artysta powoli zyskiwał sławę, ale też wzbudzał kontrowersje, ponieważ jako pierwszy w kraju, wystawiał nagie akty.

W powieści „Historia światła” słynny fotograf został przedstawiony jako osoba samotna. Człowiek, którego niewielu było w stanie zrozumieć. Jan Němec skupił się na tym, by przedstawić drogę artystyczną, którą podążył Dritkol. Najpierw widzimy niezwykle wrażliwe dziecko, które postrzegało świat poprzez obrazy. Widzimy wydarzenia, które szczególnie na niego wpłynęły, pożar w kopalni, czy wojnę. Kształtują go też wykładowcy, inni artyści, czy kobiety, które kochał. Nie miał szczęścia w miłości, co jeszcze pogłębiało jego samotność i wyobcowanie.

Jan Němec w interesujący sposób opisuje jak artysta postrzegał świat, co sądził o sztuce. W tym miejscu skupia się przede wszystkim na obrazach, które przedstawia i opisuje za pomocą słów. Dla Františka Drtikola niezwykle istotne było światło, stąd tytuł książki. Fotograf był apostołem światła, próbując zatrzymać i oddać to, co tak ulotne. Otrzymujemy szereg wizji, które pozwalają artyście na poznawanie siebie. Potem na fotografiach realizuje swoje koncepcje. Jak sprawić, by zdjęcie oddawało wnętrze człowieka? Dochodzi do tego, że „światło jest świadomością, a świadomość  jest światłem”. (s. 538).

W „Historii światła” zaskakuje narracja. Jest ona prowadzona w drugiej osobie. Mamy do czynienia z bezpośrednimi zwrotami do fotografa, który prowadzi w odpowiedzi wewnętrzne monologi. Otrzymujemy subtelną opowieść o tym, jak ważne było dla artysty światło i o tym, jak jego życie i sztuka stały się nierozłączne. Przy okazji przyglądamy się historii oraz rozwojowi fotografii, poznajemy życie artystów z pierwszej połowy XX wieku. Nie zabraknie też tła historycznego. Najważniejszy jest jednak hołd, który pisarz składa w powieści nie tyle artyście, co jego sposobowi postrzegania światła.

  1. Przyznaję, że o Frantiszku Drtikolu jak dotąd nie słyszałem, ale szybki rzut oka na rys biograficzny, pobieżne przejrzenie jego prac dostępnych w internecie oraz Twoja notatka sprawiają że mam ochotę bliżej poznać tego pana. Jak na czasy, które tworzył, sztuka Drtikola jest bardzo odważna – ówcześni pewnie traktowali go jako obrazoburcę, a ja lubię takich burzycieli dobrego smaku.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *