“Hydropolis. Walcz” to druga książka z podwodnej serii Zygmunta Miłoszewskiego, znanego polskiego pisarza, kojarzonego przede wszystkim z kryminałów i opowieści fantasy dla dorosłych czytelników. Książka opowiada o przygodach Emmy, nastolatki, która mieszka w Czwartej Kolonii Hydropolis, futurystycznego miasta zanurzonego w oceanie. Po pierwszych stronach lektury dostrzeżemy, że w opowieści będziemy mogli poznać bohaterów innych niż znanych nam z tomu „Hydropolis. Uciekaj”.
“Hydropolis. Walcz” to druga książka z podwodnej serii. Zygmunt Miłoszewski napisał tym razem głównie historię Emmy, nastolatki, która mieszka w podwodnym świecie. Na początek będziemy mogli poznać bohaterów innych niż znanych nam z pierwszego tomu. Czy najważniejsze postacie obu tomów będą miały okazję się spotkać? Tego oczywiście nie mogę zdradzić, by czytelnik nie stracił przyjemności z odkrywania kolejnych tajemnic Hydropolis.
Zygmunt Miłoszewski tak naprawdę pisze o wolności, jako podstawowej wartości. Pokazuje, jak jest ważna i co się dzieje, gdy ją tracimy. Emma ma w sobie złość i gniew, który wyraża, gdy uświadamia sobie, w jakiej opresji przyszło jej żyć. Buntuje się, nie chce już się bać, wychodzi z cienia. Do tej pory trzymała chorobę skóry w ukryciu. Nagle ścina włosy, ponieważ nie chce już być w ukryciu. Jaką cenę za to zapłaci?
W Kolonii, w której mieszka Emmy, dzieci są samodzielne i tworzą zamkniętą społeczność. Dziewczyna ogląda te hierarchie, jakie się tworzą, ale niekiedy ma ochotę się wtrącić, gdy coś dzieje się nie tak. To wymaga odwagi i jej uczy się nastolatka. Pisarz pokazuje system społeczny, jaki panuje wśród dzieci w tej kolonii. Emma zauważa, że jest to rzeczywistość podszyta fałszem, a ona chce walczyć z kłamstwem. Tu dorośli czytelnicy szybko znajdą nawiązania do „Władcy much” Williama Goldinga
Książka wywołuje w czytelniku wiele emocji. Podczas jej lektury rodzi się niepokój. Oglądamy niekiedy brutalne sceny, które są bolesne, wywołują nasz sprzeciw i chęć interwencji. Autor potrafi pokazać za pomocą słów złożony świat, pełen różnorodnych postaci o interesujących cechach osobowości=, których nie możemy zignorować. Klimat jaki tworzy Zygmunt Miłoszewski jest żywy i realistyczny. Przyglądamy się niebezpieczeństwom podwodnego życia, ale dostrzegamy też jego piękno. Autor bada też problem władzy, przemocy, moralności i przetrwania, stawiając pytania, które skłaniają nas do myślenia.
Książka jest skierowana do czytelników po dwunastym roku życia, ale podczas lektury zauważymy, że jest to historia złożona, w której znajdziemy drugie dno. Narracja ukazana jest głównie z perspektywy Emmy. Dziewczyna pisze bowiem pamiętnik. Widzimy co się dzieje, ale też co czuje nastolatka. Dostrzegamy złożoną osobę, choć całkiem dojrzałą, mimo bardzo młodego wieku. Zygmunt Miłoszewski pokazuje nastolatkom nie tylko przygody bohaterów w ciekawej rzeczywistości, podejmuje jeszcze kilka problemów, jakie mogą być istotne dla każdego z nas. Spodobało mi się, że książka posiada ilustracje Piotra Sokołowskiego. Dzięki nim łatwiej nam będzie „zanurzyć się” w podwodnym świecie Hydropolis.
“Hydropolis. Walcz” może być ciekawą powieścią dla każdego, kto lubi science fiction, dystopię i przygody. Akcja jest wartka, a cała historia szybko wciąga w wir wydarzeń. Nie brakuje niespodzianek i zwrotów akcji, które trzymają nas w napięciu. Książka kończy się w taki sposób, że chcemy przeczytać kolejną część. Polecam powieść każdemu, kto lubi zanurzyć się w inny i fascynujący świat, pełen akcji, tajemnicy i emocji. Taki, który zmusi nas do refleksji nawet dorosłych czytelników, nie tylko młodzież.