„Jak zawsze” – Zygmunt Miłoszewski

Jak zawsze, Zygmunt MiłoszewskiW długie weekendy jest szansa, by nadrobić zaległości lekturowe. Najpierw aktywność, a potem relaks z książką. Wielu sięga wtedy po historie ze zbrodnią w tle, bo mają ochotę na rozrywkę. Sama postanowiłam przyjrzeć się bliżej książce, której autor znany jest właśnie z powieści kryminalnych. Wprawdzie zaczynał od horroru, ale sławę i uznanie przyniosła mu seria z prokuratorem Teodorem Szackim.

Pod koniec ubiegłego roku premierę miała zupełnie niekryminalna powieść Zygmunta Miłoszewskiego. „Jak zawsze” to historia alternatywna. Bohaterami powieści są Grażyna i Ludwik, para staruszków, którzy za chwilę będą obchodzili okrągłą rocznicę. Jedni celebrują rocznice ślubu, czy pierwszy pocałunek. Starsi państwo mają zamiar w sposób niezwykle wyjątkowy podkreślić pięćdziesięciolecie swojego pożycia. Ma być wyjątkowo, ale przy okazji dochodzi do czegoś, czego para się nie spodziewała. Grażyna i Ludwik trafiają do Warszawy sprzed pół wieku. Tyle, że jest ona inna, niż ją zapamiętali.

W 1963 roku rządzi w Polsce Inżynier, czyli Eugeniusz Kwiatkowski. Tak, ten od budowy Gdyni oraz Centralnego Okręgu Przemysłowego. Zamiast przyjaźni polsko-radzieckiej, mamy unię z Francją. Ten inny sojusz przypomina zależność od ZSRR, którą mieliśmy w czasach PRL-u. Teraz, zamiast ruszać z Armią Czerwoną na Czechosłowację, Polacy tłumią powstanie w Algierii. Kariera jest możliwa, jeśli obywatel kraju dostosuje się do powszechnie panującej frankofilii. W języku polskim powszechnie używa się zwrotów i zapożyczeń z języka francuskiego. Zresztą posługiwanie się nim jest podstawą, jeśli ktoś chce mieć dobrą pracę.

Co z politykami, którzy kojarzą się nam z poprzednim systemem? Wojciech Jaruzelski, Gomułka, Gierek, te osoby również pojawią się w tej książce. Gomułka tutaj odgrywa rolę przywódcy partii opozycyjnej, natomiast Edward Gierek, jako szef Unii Słowiańskiej, domaga się wyjścia z Europy. W swoich przemówieniach posługuje się metodami, które odwołują się do lęków Polaków przed Niemcami, a słowa jakie wypowiada, bardzo przypominają przemówienia Jarosława Kaczyńskiego.

Jak wyglądałaby Warszawa bez Pałacu Kultury? Trudno sobie to dzisiaj wyobrazić, ale w alternatywnej stolicy takiego budynku nie ma. Zastępuje ją inna, równie nieciekawa konstrukcja. Poza tym w „Jak zawsze” nie tylko chodzi o politykę. Otrzymujemy opowieść o parze, która przeżyła ze sobą pół wieku. Teraz Grażyna i Ludwik mają jeszcze jedną szansę, ale czy drugi raz będą chcieli spędzić te wszystkie lata ze sobą? Jak będzie wyglądała ich relacja, jeśli mają już świadomość błędów, które popełnili? Co zmienią w swoim życiu?

Powieść Zygmunta Miłoszewskiego napisana została w taki sposób, że przedstawiona rzeczywistość ukazywana jest z perspektywy Grażyny, albo Ludwika. Wiemy, co bohaterowie myślą i czują. Zaskakuje ich druga młodość, szybko dostrzegają jakie z tego płyną korzyści. Zanim stali się parą, Ludwik był żonatym mężczyzną, a Grażyna związana była z Adamem. Powrót do roku 1963 sprawił, że mogli jeszcze raz przyjrzeć się tamtym związkom. Poprzedni partnerzy okazali się całkiem sympatyczni oraz inteligentni. Co zatem przyciągnęło Ludwika do Grażyny i odwrotnie?

„W jak zawsze” mamy do czynienia z ciekawą analizą wieloletniego związku. Zygmunt Miłoszewski pisze o miłości, ale w sposób komediowy. Bawią dialogi bohaterów, ich perypetie. Często mamy skłonności do fantazjowania o tym, co by było, gdyby… Tutaj pisarz postanowił pójść tym tropem i uruchomił swoją wyobraźnię, by sprawdzić, czy można wejść dwa razy do tej samej rzeki. Autor zmusza nas w ten sposób do refleksji, bo pokazuje nasze narodowe wady. Wyśmiewa ksenofobię, niewiedzę społeczeństwa, ale robi to w sposób łagodny, posługując się delikatną ironią. W powieści zobaczymy, że alternatywne historie są możliwe, pod warunkiem, że nie będziemy tacy sami w swoich wadach.

  1. Słyszałem o tej powieści i przyznaję, że mnie zainteresowała. Bardzo lubię czytać książki pisarzy bądź pisarek, którzy postanawiają zmierzyć się z nowym dla siebie gatunkiem.

    • Niektórzy narzekają, że to nie kryminał. Natomiast miłośnicy alternatywnych historii pewnie zacierają ręce z radości. Żaden pisarz nie lubi łatek, które się mu przypisuje, więc takie sprawdzanie siebie w nowym gatunku nie dziwi.

    • Nie wszystkim się będzie podobała ta historia, bo wiele zależy od gustów czytelniczych. Pozdrawiam. 🙂

  2. Uwielbiam Zygmunta Miłoszewskiego, więc do tej powieści nie trzeba mnie namawiać! Nie moge się doczekać, kiedy będę miała okazję przeczytać:)

    • Niestety nie miałam okazji poznać poprzednich książek tego pisarza, więc nie mam porównania. Zazdroszczę znajomości wcześniejszych powieści Miłoszewskiego. Sama mam nadzieję, że uda mi się jeszcze po nie sięgnąć. 🙂

    • Mnie zaskoczyła ta powieść na samym początku, o nie wiedziałam, czego się spodziewać, a potem jej humor również dotarł do mnie.

Skomentuj Kasia Katarzyna Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *