„Lekcje chemii” – Bonnie Garmus

Lekcje chemii, Bonnie GarmusJeśli masz wrażenie, że potrzebujesz chwili z książką, której historia Cię porwie, sięgnij po „Lekcje chemii”. Jej autorka, Bonnie Garmus w tym roku zadebiutowała tą powieścią. Udowadnia wszystkim wątpiącym, że na tworzenie nigdy nie jest za późno. Pisarka pochodzi z Kalifornii, ale obecne mieszka w Londynie. Możemy dowiedzieć się o niej, że posiada bogate doświadczenie na polu technologii, medycyny oraz edukacji. Do tego jest wioślarką i pływaczką. Jakie to ma znaczenie? Po lekturze książki okaże się, że jest to istotne.

Akcja powieści „Lekcje chemii” rozpoczyna się w listopadzie 1961 roku. Poznajemy Elizabeth Zott, kobietę prowadzącą program „Kolacja o szóstej”. Niekwestionowana gwiazda telewizji przygotowuje swojej córce śniadanie. Gdzie zazwyczaj wykonujecie tego typu prace? Może tak jak Elizabeth, w laboratorium chemicznym? Po co osobie pracującej w telewizji takie laboratorium?

Historia toczy się dwutorowo. W kolejnych rozdziałach będziemy odkrywali historię Elizabeth raz w czasie, kiedy jest znaną w całym kraju prowadzącą program kulinarny, raz młodą kobietę pragnącą rozwijać swój genialny umysł na polu akademickim. Wybitnie inteligentna Elizabeth nie znajduje jednak miejsca na uczelni. Nikt nie docenia jej wiedzy, a dokonania studentki wykorzystywane są przez nieuczciwych naukowców. Do tego dochodzi napaść seksualna. Kobieta wszak ma znać swoje miejsce. W połowie XX wieku wciąż udowadnia się im, że tylko mężczyźni mogą robić karierę naukową czy dokonywać przełomowych odkryć. Dla kobiet ewentualnie znajdzie się praca sekretarki.

Trudna sytuacja Elizabeth wydaje się nie do poprawienia. Jednak dziewczyna nie poddaje się, nie zmienia poglądów. Nie szuka też drogi na skróty, gdyż jako atrakcyjna młoda osoba mogłaby wiele osiągnąć swoim ciałem, ale nic z tego. Ma swoje zasady, a interesuje ją tylko jedno. Chemia. Tę naukę kocha najmocniej i dla niej gotowa jest znieść wiele upokorzeń. Kiedy prowadzi badania, eksperymenty, udowadnia tezy, wtedy jest najszczęśliwsza. Tak jej się wydaje do momentu, kiedy nie zakocha się z wzajemnością. Jej wybrankiem jest inny wybitny umysł. Na parę czeka chwila szczęścia, ale potem coś pójdzie nie tak.

Bonnie Garmus w powieści „Lekcje chemii” zabiera nas w podróż do Stanów Zjednoczonych z połowy XX wieku. Czasy wydawać by się mogły lepsze od tych, z którymi miała do czynienia słynna Maria Skłodowska. Czytając książkę odnosimy nawet wrażenie, że Elizabeth Zott mocno przypomina słynną noblistkę. „Lekcje chemii” Bonnie Garmus to nie biografia naukowczyni, a historia fikcyjna opowiedziana w sposób brawurowy i pełen humoru. Z czasem jednak uświadamiamy sobie, że autorka opowiada o sprawach poważnych. Przynajmniej dla połowy świata. Oglądamy dyskryminowanie kobiet i ludzi, którzy nie wahają się traktować je przedmiotowo, ponieważ są bezkarni. Główna bohaterka wyprzedza swoją epokę pod względem wiedzy, ale też poglądów. Budzi zgorszenie tym, że żyje w związku niesakramentalnym. Do tego będzie miała nieślubne dziecko. Powinna znaleźć się na marginesie, a nie marzyć o prowadzeniu badań naukowych.

Sięgając po „Lekcje chemii” zupełnie nie wiedziałam, czego się spodziewać. Otrzymałam pasjonującą opowieść, która uświadamia nam, jak ważne jest równouprawnienie i życie w zgodzie z samym sobą. Coś tak oczywistego, choć przecież widzimy, jak łatwo zmieniać normy na niekorzyść słabszych. Bonnie Garmus opowiada o tym w lekkim tonie, a jednocześnie trzyma czytelników w napięciu. Chcemy uzupełnić sobie jak najszybciej luki, jakie mamy na początku lektury. Układamy sobie historię po kawałku  Autorka ma wielki dar do snucia opowieści, od której nie sposób się oderwać. Trudno też nie polubić głównych bohaterów, choć są też postacie drugoplanowe, które skradną nasze serca. Spodobał mi się sposób, w jaki autorka zbudowała fabułę tej opowieści. Chemii może już się nie nauczę, ale powiosłowałabym – książka ma działanie inspirujące. Nie dziwię się też, że Apple TV+ wykupiło prawa do tej historii. Już w 2023 roku będzie można obejrzeć serial na podstawie powieści.

PS Powieść na język polski przełożył Marek Cieślik.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *