Sobotę i niedzielę spędziliśmy nad morzem. W końcu są wakacje, więc wyjazd do Sopotu jest idealnym celem wypraw. Tyle, że zamiast taplania się w wodzie, dzieci wolały spotkać się z pisarkami szwedzkimi, przebywającymi na Międzynarodowym Festiwalu Literacki Sopot. A maluchy uwielbiają kapiele w morzu…
Najpierw – w sobotę – dzieciaki uczestniczyły w warsztatach „Od glinianej tabliczki do ebooka”, które odbywały się w Miejskiej Bibliotece Publicznej. Dzieciaki pisały w glinie, ozdabiały inicjały, na wzór średnowiecznych manuskryptów. Bawiły się i jednocześnie uczyły.
Później udaliśmy się do Muzeum Sopotu, na spotkanie z Lottą Geffenblad, autorką „Kamyków Astona”. Jako pierwsi w Polsce, mieliśmy możliwość poznania drugiego tomu, który istnieje w wersji książkowej oraz animowanej. Zdobyliśmy autograf, a dzieciaki zachwyciły się językiem szwedzkim. 
Niedziela również była dniem związanym z książką. Zaczęło się od warsztatów „W krainie baśni i bajek”. Dzieci rozpoznawały postacie, poprawiały historie, wcielały się w Kopciuszka i segregowały ziarna. Na zakończenie pytały, kiedy będą następne spotkania, ponieważ bardzo im się podobało. Szkoda tylko, że fekwencja była niska, choć z naszej perspektywy
idealna. Dzięki temu było kameralnie i ciepło. Dzieciaki w nieznanym miejscu czuły się swobodnie. A pani prowadząca potrafiła skupić uwagę uczestników warsztatów. Inna sprawa, że o tej samej porze odbywały się również inne zajęcia dla młodych miłośników książek. Było więc z czego wybierać.
Po południu w Muzeum Sopotu można było przybyć na spotkanie z poetą islandzkim
Þórarinnem Eldjárnem. Opowiadał o swoich wierszach dla dzieci. Brakowało jedynie wydań książkowych w języku polskim. Niestety, trudno owe wiersze przetłumaczyć, ponieważ poeta posługuje się żartem i grą słów. Do tego dochodzi rym i aliteracja. Skomplikowane zadanie dla tłumacza, choć myślę, że warto się tym zająć.
Również wydawnictwa zapraszały na zajęcia dla dzieci. My wybraliśmy się na warsztaty z Åsą Lind, która napisała cykl o „Piaskowym Wilku” oraz Moni Nilsson, autorką książek o „Tsatsikim”. Zajęcia nawiązywały do treści książek. Dzieci wykonywały kapsuły czasu i nietypowy kalendarz, bo zrobiony z… kijka.
Maluchy były bardzo zadowolone z tego, że mogły zobaczyć autorki z bliska. Najbardziej zdumiał je fakt, że można rozmawiać z kimś, używając obcego języka. Ćwiczyliśmy angielski, no i oczywiście – szwedzki. Dzieciom spodobało się liczenie do dziesięciu po szwedzku. Dzięki takim pogawędkom pisarki zapewniły sobie paru fanów więcej… Przybyło nam sporo książek. Wszystkie z autografami. Wkrótce więc pojawi się tu wiele wrażeń z lektury książek dla dzieci. Będzie dominowała literatura szwedzka.
Po południu w Muzeum Sopotu można było przybyć na spotkanie z poetą islandzkim
tak z ciekawości pytam, bo zamierzam się wybrać jutro – czy wydawnictwa mają jakieś promocje na swoje książki? Czy jednak lepiej zamówić przez internet? Byłam rok temu na Targach Książki w Gdyni i niestety nie opłacało się nabywać książek…
To zależy od danego wydawnictwa. Niektóre mają 30% zniżki. Inne z kolei stawiają na ilość – np. przy zakupie 3 książek cena jest dużo niższa. Myślę jednak, że ceny są porównywalne do tych internetowych.
Takie spotkania literackie dla maluchów są świetnym pomysłem 🙂
Najbardziej mnie cieszy, że moje własne pociechy uwielbiają tego typu akcje.
Z Twojej relacji wynika, że impreza była bardzo udana.
Fajnie, że dzieciom spodobał się język szwedzki. Ma dużą zaletę, łatwo się go nauczyć 😉
Jak posłuchałam kilku szwedzkich wypowiedzi, odnosiłam, że wiem o co chodzi 😉 W każdym razie wydawało mi się, że Szwedzi mówią bardzo mądrze. A tłumacze potwierdzali, ze tak jest w rzeczywistości 🙂
Pingback: Letnie święto literatury ? Literacki Sopot 2013 | Co warto czytać?
Pingback: Piaskowy Wilk – ?sa Lind | Czytam, bo chcę i już
Pingback: Tsatsiki i Mamuśka – Moni Nilson | Czytam, bo chcę i już
Pingback: Kamyki Astona – L. Geffenblad | Czytam, bo chcę i już
Pingback: Piaskowy Wilk i ćwiczenia z myślenia – ?sa Lind po raz drugi | Czytam, bo chcę i już
Pingback: „Beksińscy. Portret podwójny” – Magdalena Grzebałkowska | Czytam, bo chcę i już
Pingback: „Tsatsiki i miłość” – Moni Nilsson | Czytam, bo chcę i już