„Małe Licho i lato z diabłem” – Marta Kisiel

Male Licho i lato z diabłem, Marta KisielWłaśnie kończą się wakacje, ale nic straconego. Dzięki trzeciej części cyklu autorstwa Marty Kisiel, wolny czas można przedłużyć i poczuć ten letni klimat. Poprzednie tomy zdobyły popularność oraz uznanie ze strony czytelników i recenzentów. Myślę, że „Małe Licho i lato z diabłem” również doczeka się wielu nagród literackich. Opowieść bawi, wciąga i trudno się od niej oderwać, ale nie tylko z tego powodu warto po nią sięgnąć.

Każdy, kto już poznał Bożydara Antoniego Jekiełłka, mniej więcej wie, kim jest główny bohater i jakiego charakteru mogą być jego perypetie. Po części można sięgać niezależnie, bez znajomości poprzednich tomów, choć można w ten sposób stracić okazję poznania dwóch interesujących powieści. Bożek już nie jest maluchem, bo właśnie skończył trzecią klasę. Od września zacznie nowy etap edukacji, ale przed nim wakacje. Wspaniały czas, na który wszyscy czekają przez długie dziesięć miesięcy.

Dorośli w domu Bożka w tym czasie rozpoczynają remont. Dlatego chłopak zostaje zawieziony a wakacje do cioci Idy. To oznacza, że za chwilę zacznie się wspaniała przygoda, ponieważ chłopcu towarzyszy Małe Licho, które pragnie przeżyć coś niesamowitego, a na miejscu czeka Bazyl – istota, którą wielu myli z kozą. Czort i anioł stróż w jednej drużynie to trzeba przyznać ciekawa kompania.

Całą radość psuje jedna osoba. Okazuje się, że na wakacje w tę okolicę przyjechał najgorszy wróg ze szkoły, Witek. Chłopcy mają spędzać czas razem. Bożek, delikatnie mówiąc, nie cieszy się z tego powodu. Jednak nie spodziewa się, że czeka go sporo przygód, które sprawią, że zmieni zdanie o Witku. Co spotka naszych bohaterów, warto się przekonać. Dodam tylko, że swoją rolę odegra tu pewna burza, która przewróci ogromne drzewo.

W czasach, kiedy spanie pod namiotem, bieganie po lesie, stają się zajęciami ekstremalnymi, to właśnie z takimi atrakcjami ma do czynienia Bożek. Jednak do tych zwyczajnych na pozór zajęć, wkracza magia i takowe istoty. Najwięcej uwagi i zabawy dostarcza czort Bazyl, którego sepleniące teksty, wywołują lawiny śmiechu, a potem zakwasy w okolicy mięśni brzucha. Ciekawe są też relacje Małego Licha ze wspomnianymi postaciami, zwłaszcza z Bazylem.

Dzięki lekturze „Małe Licho i lato z diabłem” czytelnicy otrzymują sporą dawkę rozrywki, z gatunku tej mądrej. Zabawa jest naprawdę świetna, ale Marta Kisiel nie byłaby sobą, gdyby nie wzbogaciła powieści dla młodych czytelników aluzjami literackimi. Przygoda łączy się z elementami magicznymi, a do tego wakacyjny klimat. Trzecia część przygód Małego Licha spodoba się młodym odbiorcom ze względu na zabawne dialogi oraz wartką akcję. Co ciekawe humor tej książki powiązany jest z nieco melancholijnym nastrojem (znanym z poprzednich części), bo taki właśnie charakter ma główny bohater. Sporą zaletą powieści, jest ukazanie relacji Bożka z Witkiem. Ulega ona ewolucji i z czasem odbiorcy zobaczą, że zanim kogoś ocenimy, warto go lepiej poznać. Wrześniowa premiera książki powinna przypaść do gustu wszystkim tym, którzy nie chcą rozstać się z wakacjami. Warto o nich poczytać i zobaczyć, jakie fantastyczne przygody czekają na Bożka i jego magiczną ekipę.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *