„Najlepsze przyjaciółki” – Shannon Hale i LeUyen Pham

Najlepsze przyjaciółki, Shannon Hale i LeUyen PhamNajpierw był komiks pt. „Prawdziwe przyjaciółki” autorstwa Shannon Hale i LeUyen Pham. Sięgnęłam po niego z myślą, że dla starszej nastolatki będzie to historia zbyt dziecięca. Okładka jednak mnie zwiodła, choć po bliższej analizie wcale nie jest taka typowa. Okazało się, że przesłanie płynące z książki bynajmniej nie należy do infantylnych oraz lukrowanych różem. Dlatego po następną powieść graficzną pt. „Najlepsze przyjaciółki” sięgnęłam już bez wahania.

Bardzo popularne są historie, które przenoszą czytelników w lata osiemdziesiąte ubiegłego wieku. Taką samą tendencję zauważymy w kinie i na szklanym ekranie, wystarczy przypomnieć sobie świetny serial „Stranger Things”. W komiksie Shannon Hale i Leuyen Pham nie będzie żadnych niesamowitości oraz istot z innych wymiarów. Mamy do czynienia ze zwyczajną bohaterką, która w 1985 roku, zaraz po wakacjach, zaczyna szóstą klasę. Dwunastolatka cieszy się na tę myśl, bo w końcu uczniowie jej klasy będą najstarsi. Nikt im nie będzie w stanie zagrozić pod względem popularności.

Sara cieszy się, ponieważ najbardziej lubianą osobą w szkole jest jej najbliższa przyjaciółka. Oznacza to, że zyskuje również wizerunek Sary, a paczka dziewcząt zwana „Grupą” posiada wysoką pozycję. Problemem są zmieniające się nieustannie zasady, a także humory koleżanek. Czasami nie sposób za tym wszystkim nadążyć. Raz wolno się bawić w pewne zabawy, innym razem nie. Niektórzy są akceptowani, inni zostają wykluczeni z grupy, z niezrozumiałych dla Sary powodów. Nastolatka pragnie się dostosować, bo najbardziej potrzebuje akceptacji.

Szkolne i towarzyskie perypetie szóstoklasistki ukazane są w amerykańskich realiach. Tutaj starsi, tacy po czterdziestce (czyli dinozaury), mogą porównać własne doświadczenia z tymi po drugiej stronie oceanu. O wielu rzeczach ani nie przyszłoby nam marzyć w tamtych czasach. Jednak pewne emocje, przeżycia są wspólne. Shannon Hale świetnie oddaje sposób myślenia osoby nastoletniej. Takiej, która przejmuje się wszystkim dokoła. Na każdym kroku dominuje poczucie niepewności. Sara nie wie, co ją czeka w zderzeniu z nastrojami koleżanek i kolegów.

W komiksie „Najlepsze przyjaciółki” autorki świetnie oddały to, co można nazwać trudami dojrzewania. Główna bohaterka marzy o prawdziwej przyjaźni, ale wciąż spotyka się z jakimiś problemami w tej sferze. Nie jest łatwo rozpoznać, kiedy druga strona rzeczywiście jest otwarta na znajomość, a kiedy po prostu wykorzystuje i manipuluje tę, która liczy na przyjacielską relację. Do tego dochodzi zainteresowanie chłopcami oraz perypetie z tym związane.

Sharon Hale przedstawiła historię z perspektywy Sary. Dziewczynki niezwykle wrażliwej, zmagającej się nie tylko z problemami w szkole i z rówieśnikami, ale również z zaburzeniami lękowymi. Autorka czerpała z własnych nastoletnich doświadczeń, całość dopełniają fragmenty historii, którą napisała jako dziesięciolatka. Dzięki takim opowieściom, jak „Najlepsze przyjaciółki” dorastające dziewczęta mogą lepiej siebie zrozumieć i zaakceptować to, jakie są, a nie zmuszać do postępowania wbrew sobie, byle tylko być popularną. Warto podsunąć nastolatkom tę książkę, by spojrzały na siebie z innej perspektywy i nabrały dystansu do wielu spraw. Wcale się nie dziwię, że ta powieść graficzna była wielokrotnie nagradzana, ponieważ nie tylko pokazuje to, jak istotne jest, by dążyć postępowania zgodnie ze sobą, ale również opowiada o tym w sposób zabawny i niebanalny.Najlepsze przyjaciółki, Shannon Hale i LeUyen Pham

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *