„Neponset” – Agnieszka Osiecka

Neponset, Agnieszka OsieckaSłowa piosenek Agnieszki Osieckiej często towarzyszą nam w życiu, choć nie zawsze jesteśmy tego świadomi. Pewnie każdy z nas ma swoje ulubione utwory, bo przecież autorka napisała tekstów piosenek naprawdę wiele. Gwiazdy polskiej estrady z czasów PRL-u sporo jej zawdzięczają, ale i do dzisiaj te utwory są wykonywane przez artystów. Natomiast od niedawna, dzięki Wydawnictwu Prószyński i S-ka, mamy możliwość poznania niedokończonej przez Agnieszkę Osiecką powieści, zatytułowanej „Neponset”. Uważana jest ona za preludium do zbioru opowiadań „Biała bluzka”. Oprócz tego otrzymujemy jeszcze fragment rozmowy Karoliny Felberg-Sendeckiej z Magdą Czaplińską pt. „Koleżanka” oraz obszerne posłowie edytorki tekstów Agnieszki Osieckiej.

Książka powstała na przełomie lat siedemdziesiątych i osiemdziesiątych ubiegłego wieku. „Neponset” został napisany w formie pamiętnika. Prowadzi go Marta, nieszczęśliwie zakochana kobieta. Mieszka w miejscowości C., którą rozszyfrować możemy jako Cambridge w USA. Kobieta popada w rodzaj obłędu, ponieważ mężczyzna, którego kocha, nie odwzajemnia jej uczucia. Wydaje nam się studentką, ale za chwilę okazuje się żebraczką.

Główna bohaterka cierpi, przenika ją wielki ból, doskwiera jej również samotność. Wszystko zaczęło się tego dnia, kiedy jak sama mówi – „wycięto mi serce”. Wtedy właśnie została porzucona przez swojego mężczyznę, choć nic wcześniej na to nie wskazywało. Para planowała wyjazd motorem na ryby, ale ostatecznie do tego nie doszło. Marcie pozostały po ukochanym jedynie ślady na skórze. Jak pisze: „są to znaki niewidoczne, tym bardziej jednak należy dbać o nie”.

Trudno pisać o miłości, żeby nie otrzeć się o banał, ale pisarka tego uniknęła. Agnieszka Osiecka opowiada historię osoby chorej z powodu odrzucenia. Marta pisze w swym pamiętniku w sposób poetycki, używając licznych metafor oraz symboli. Skupia się na własnych uczuciach. Głowna bohaterka wszędzie doszukuje się znaków, śladów po ukochanym. Nawet w plamie widzi wiadomość od niego, pewien rodzaj upomnienia. Doszukiwanie się teorii spiskowych we wszystkim doprowadza ją do szaleństwa. Niewiele jednak dowiemy się o samym mężczyźnie – tylko tyle, że lubił wędkować.

Neponset – taką nazwę nosi rzeka, która wyznacza granicę świata Marty. Znajduje się w obcej dla siebie rzeczywistości. Nie potrafiła zżyć się ze społecznością, a wszelkie próby kontaktu kończą się źle. Tak naprawdę sama się wyklucza, bo nie potrafi się do nikogo zbliżyć, zmierza w stronę autodestrukcji. Schnie z miłości, stając się coraz lżejszą, by wreszcie przepaść wraz ze znikającą rzeką.

W powieści „Neponset” nic nie jest jednoznaczne, tym bardziej że mamy do czynienia z bohaterką cierpiącą prawdopodobnie na schizofrenię, tak wskazuje badaczka Karolina Felberg-Sendecka. Czytając książkę możemy doszukiwać się elementów autobiograficznych. Niektóre tropy uda się odszyfrowywać w miarę łatwo, jak choćby miasteczko C. – czyli Cambridge, do którego Agnieszka Osiecka pojechała wraz z Danielem Passentem. Jednak nie to jest najważniejsze. Warto zwrócić uwagę na język, jakim posługuje się pisarka. Zaskoczyły mnie liczne gry słowne: „Widocznie rzeka była już daleko… Czy aby wzięła ze sobą mapę, czy na pewno? To byłoby niedorzeczne; zbudować sobie dorzecze w nowym niedorzeczu… Słyszysz? Zaczynam już mówić w narzeczu rzek.” Można powiedzieć, że mamy do czynienia z poezją pisaną prozą. Choć książka została odłożona przez Agnieszkę Osiecką do szuflady, dobrze się stało, że możemy się rozsmakowywać w słowach przez nią napisanych. W wielu momentach pisarka zaskoczy swym niezwykłym talentem literackim.

    • Właśnie ta ciekawość spowodowała, że postanowiłam sięgnąć po powieść. Widać w niej, jak wielką wrażliwość literacką posiadała Agnieszka Osiecka.

    • W takich szufladach mogą kryć się niezłe perełki, choć ciekawa jestem, czy autorka miałaby coś przeciwko opublikowaniu tego tekstu, albo co by w nim zmieniła? Niestety już się tego nie dowiemy. Jestem zwolenniczką wydawania najlepszych dzieł danego pisarza, choć pewnie dopiero z czasem się okaże, co jest najbardziej wartościowe, a co jedynie ciekawostką.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *