Pierwszą książkę Barbary Sęk, którą przeczytałam, była „Miłość na szkle”. Wydana cztery lata temu podejmuje wciąż aktualny i kontrowersyjny problem leczenia niepłodności. Kolejna powieść autorki, po którą sięgnęłam, to „Nowakowie. Kruchy fundament”. Po roku wydana została druga część cyklu. Jako, że pisarka nie dopowiedziała wszystkich wątków i powieść miała otwarte zakończenie, myślę, że ci, którzy poznali tom pierwszy, niecierpliwie czekali na drugą część pt. „Uchylone drzwi”. Teraz mogą się przekonać, co spotka znanych im bohaterów.
Każda rodzina jest inna, trudno o schemat, choć wszyscy marzą o tym, że ta ich będzie idealna, a przede wszystkim szczęśliwa. Życie pisze różne scenariusze i nasze oczekiwania nie zawsze idą w parze z rzeczywistością. Tak właśnie stało się w rodzinie Nowaków. Krzysztof, ojciec czworga dzieci, uwikłał się w romans. Kiedy wyszedł na jaw, mężczyzn rozwiódł się z Małgorzatą i poślubił kobietę, w której, jak twierdził, się zakochał.
Jak wygląda życie osoby, która stara się pogodzić obowiązki ojca i męża? Monika, druga żona, urodziła Krzysztofowi dziecko, jednak mężczyzna uważa, że pogodzi obowiązki i nie zapomni o potomkach z pierwszego związku. Posiadanie pięciorga dzieci to nie tylko szukanie czasu dla każdego z nich, ale również rozwiązywanie licznych problemów. Zwłaszcza, że każde z dzieci inaczej zareagowało na rozwód rodziców. Rozstanie okazało się bolesne. Zobaczymy, jak każdy z familii Nowaków z tym sobie poradzi i czy uda się zaleczyć rany powstałe po odejściu ojca.
Krzysztof Nowak jest człowiekiem dobrze sytuowanym. Jako właściciel kancelarii zarabia bardzo dobrze, może pozwolić sobie na luksusy. Nie da się jednak kupić czasu i szybko zobaczymy, jak trudno mu pogodzić obowiązki. Nowak miota się między dwiema rodzinami, a przecież jest jeszcze praca. Monika wciąż ma pretensje o to, że jest na drugim miejscu. U Małgorzaty pojawiają się problemy zdrowotne, a dorosłe dzieci nie do końca wiedzą, czego chcą od życia, jakimi wartościami się kierować.
Nie chcę za dużo zdradzać, jeśli chodzi o fabułę powieści. Wprawdzie wydawało mi się, że wiele się dowiedziałam o rodzinie Nowaków, ale autorka część poprzednich wątków rozbudowała, wprowadzając retrospekcję. Dowiemy się szczegółowo, skąd w życiu Krzysztofa wzięła się Monika i jak rozwijał się romans. Barbara Sęk najdokładniej opisuje w tej powieści Krzysztofa. Często widzimy świat przedstawiony z jego perspektywy, ale również poznajemy sytuację dzieci i pierwszej żony. Rozwód wpływa na wszystkich członków rodziny, choć najłatwiej godzą się z tym najmłodsi. Są za mali, by rozumieć reakcje rodziców i starszego rodzństwa. Punktem kulminacyjnym tej historii będzie pewien ślub. Zostanie on bardzo szczegółowo opisany, a na weselu wiele spraw wyjdzie na światło dzienne.
Barbara Sęk kreśli opowieść o współczesnej rodzinie patchworkowej. Nie jest to typowa familia, ponieważ Nowakowie nie muszą się martwić o pieniądze. Dzięki temu pisarka mogła pokazać, jak w pewnym momencie jej członkowie się zachowają, by zawalczyć o majątek. Każdy chce uszczknąć coś z tego tortu. Autorka wyraźnie zaznaczyła reakcje wszystkich Nowaków na rozwód. Nawet jeśli rodzice się z tym uporają (tak im się przynajmniej wydaje), to każde dziecko zachowa się inaczej. Zobaczymy, jakie uczucia i reakcje wywołuje druga żona Krzysztofa, jak zachowują się młodzi Nowakowie w stosunku do najmłodszego dziecka z drugiego związku ich taty i drugiej żony. Barbara Sęk postawiła sobie trudne zadanie. Ukazanie tylu różnych zachowań i zadbanie o to, aby były wiarygodne pod względem psychologicznym nie jest proste, ale autorce się udało. Pod względem języka powieść czyta się dobrze, a liczne dialogi są żywe i naturalne. Dodatkowo sama fabuła okazała się interesująca i chcemy dowiedzieć się, co będzie dalej, dlatego trudno przerwać lekturę. A tu znowu mamy otwarte zakończenie i na pewne odpowiedzi pozostaje nam cierpliwie czekać. Myślę, że w trzeciej części pisarka jeszcze nie raz nas zaskoczy…