„Ofiary” – Jørn Lier Horst i Thomas Enger

Ofiary, J. L. Horst, T. EngerKiedy mam ochotę sięgnąć po literaturę gatunkową i zapewnić sobie odrobinę rozrywki, świetnie sprawdzają się książki duetu Jørna Liera Horsta i Thomasa Engera. Najpierw na polskim rynku czytelniczym pojawił się były norweski policjant, który we wiarygodny i rzetelny sposób w swoich kryminałach oddawał procedury pracy śledczych. Jørn Lier Horst to klasyk, na którego pisarstwo można zawsze liczyć. Jednak pisarz podejmuje się kolejnych wyzwań, choćby tworząc powieści w duecie właśnie z Thomasem Engerem. Cykl „Blix i Ramm na tropie zbrodni” od jutra będzie liczył sześć tomów, ponieważ 25 marca premierę będzie miał  „Snajper”. Najpierw skupię się jednak na piątym tomie pt. „Ofiary”.

Główny bohater powieści, Alexander Blix, nie miał łatwego życia. Zdążył wiele stracić. Był szefem ekipy śledczej, ale został zwolniony z pracy, a nawet trafił do więzienia. Do tego kryzysu doprowadziła śmierć córki, której mężczyzna nie zdołał uratować. Iselin zginęła, podobnie jak sprawca zbrodni. Blix trafił za kratki, ponieważ sędziowie nie byli przekonani, co do tego, czy strzelając do mordercy policjant się mścił, czy ratował innego człowieka. Teraz widzimy mężczyznę, gdy jest już wolny. Wciąż jednak nie zdołał poradzić sobie z traumatycznymi doświadczeniami. Uczęszcza na terapię i mierzy się z przeszłością. To jednak nie koniec jego kłopotów.

Drugą istotną postacią w tej historii jest Emma Ramm. Była już dziennikarka również próbuje się odnaleźć po tym, co ją spotkało. Główni bohaterowie nie zapominają, kim są naprawdę. Kiedy do Emmy o pomoc zwraca się nastoletnia Carmen Prytz, Ramm nie zostawia sprawy. Jakoś nie potrafi odmówić nastolatce, której ojczym, Oliver Krogh, przebywa w areszcie. Jest głównym podejrzanym w sprawie zabójstwa Marii Normann, mimo że ciała zaginionej nadal nie odnaleziono. Emma, choć nie jest już dziennikarką, działa tak, jakby zamierzała napisać artykuł śledczy.

Blix z kolei ma inny problem. Czuje, że jest śledzony przez tajemniczego mężczyznę w zielonej kurtce przeciwdeszczowej. Ponadto znajduje w swojej skrzynce pocztowej polaroidowe zdjęcie kobiety. Widoczna na nim jest Elisabeth Eie, kobieta, której sprawą zajmował się dwa lata wcześniej. Człowiek, który przesłał fotografię, przyznał się do zamordowania Eie. Ponadto sprawca twierdzi, że kobieta zasługiwała na śmierć. Krzyżyki na odwrocie zdjęcia sugerują, że Elisabeth może nie być jedyną ofiarą mordercy.

Intryga nabiera tempa, a choć Alexander i Emma zajmują się swoimi problemami, nie mają początkowo pojęcia, że te kwestie będą się ze sobą łączyły. Autorzy zadbali o to, by książkę czytało się z narastającą ciekawością. Śledzimy perypetie bohaterów, a krótkie rozdziały budują napięcie, ponieważ pisarze często zostawiają postacie w kluczowym momencie. Choć nie brakuje zwrotów akcji, ważne będą również emocje bohaterów. Widzimy, jak radzi sobie były policjant. Zaglądamy na sesję z psychoterapeutą, ale dostrzegamy również, jak mężczyzna wspomina wydarzenia z przeszłości i co w związku z tym czuje.

Powieść „Ofiary” J. L. Horsta i T. Engera napisana została z dbałością o szczegóły zarówno związane ze sprawą, jak i te psychologiczne. Rozumiemy, co przeżywają postacie, jak mierzą się z traumą i jak naznaczyła ich przeszłość. Noszą także wewnętrzne blizny, które przypominają o bolesnych wydarzeniach. Rzadko się zdarza, by thrillery, książki przede wszystkim skupione na akcji, również oddawały głębię psychologiczną. Emma i Aleksander zdają się do tego stopnia prawdziwi, że trzymamy za nich kciuki i nie możemy się doczekać, jak potoczy się śledztwo. Czy po raz kolejny sprawca (albo sprawcy) nie zagrożą ich życiu i zdrowiu?

PS Przekładu na język polski dokonała Milena Skoczko-Nakielska.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *