„Osąd Czarnej Stopy. Wojownicy. Nowela” – Erin Hunter

Osąd Czarnej Stopy, Erin HunterHistorie o kocich wojownikach rozrosły się na tyle, że niekiedy trudno się zorientować w seriach cyklu. Najlepiej wtedy posłużyć się spisem znajdującym się z tyłu książki, a nawet zerknąć na stronę Wikipedii. Oczywiście miłośnicy tych opowieści doskonale się orientują w uniwersum stworzonym przez Erin Hunter, mają ulubione postacie, których losy śledzą z największą uwagą. Teraz z pewnością nie umknęła im informacja, że właśnie zbliża się premiera dwóch nowel „Omen Mglistej Gwiazdy” oraz „Osąd Czarnej Stopy”. O tym ostatnim tytule postaram się napisać kilka słów.

Dzięki noweli przeniesiemy się do momentu, kiedy w czasie bitwy ginie Bicz, przywódca Klanu Krwi. Wygrani mogą świętować, choć nie wszyscy w pełni potrafią się oddać beztroskiemu poczuciu triumfu. Czarna Stopa jest pełen obaw. Wprawdzie jego Klan Cienia będzie mógł wrócić do normalności, ale potrzebny będzie choćby nowy przywódca. Po tym jak zginął z podstępnej łapy Bicza, pojawi się ktoś nowy. Ma nim zostać Czarna Stopa, dotychczasowy zastępca.

Młody kot poddany zostaje pewnej próbie. Myśli, że powinien jej sprostać, choć posiada pewne obawy, co może zobaczyć w czasie ceremonii. W jej trakcie spotyka podczas snu koty, które odeszły już z tego świata. Przodkowie Czarnej Stopy pokażą mu dziewięć wydarzeń, które wpłynęły na jego dotychczasowe życie. W ten sposób sprawdzają, czy jest godny tego, by zostać przywódcą. Wszystko czego się wstydził, co zrobił źle, w którym momencie zawiódł, zostanie wyjawione. Czy bohater przyjmie wszystkie dary i otrzyma dziewięć żywotów przywódcy?

W noweli w ciekawy sposób pokazano, jak trudno niekiedy rozróżnić dobro od zła. Czarna Stopa czuł się wielokrotnie zobowiązany do tego, by wykonywać rozkazy. Nie zawsze jednak szło za tym myślenie o tym, co naprawdę ważne. Czarna Stopa popełniał błędy, był zaślepiony, ale wszystko tłumaczył tym, że postępuje dla dobra klanu. Czy działo się tak rzeczywiście? Spotkanie z przodkami podczas ceremonii pozwala mu zobaczyć wszystkie te ważne wydarzenia z życia na nowo. Musi zmierzyć się z nimi, by zdecydować, jaką ścieżką podąży. Od początku obawia się tego, co zobaczy. My również widzimy, jaki uczucia wywołują w bohaterze.

„Osąd Czarnej Stopy” Erin Hunter zaskoczył mnie tym, że w niezbyt obszernej książce zawarte zostały bardzo istotne kwestie. Jednak spośród wszystkich wartości, jakie zostały opisane, na czoło wysuwa się empatia oraz odpowiedzialność, która wraz z umiejętnością sprawowania opieki nad innymi, może być tym, co da bohaterowi szansę na zostanie dobrym przywódcą. Historia wprawdzie jest przeznaczona dla młodszej młodzieży, ale zostali oni potraktowana poważnie, gdyż bohaterowie nie są czarno-biali, jak to często bywa. Całą opowieść czyta się bardzo szybko, wiele się dzieje, więc odbiorcom trudno będzie się oderwać od noweli.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *