Agnieszka Osiecka jest artystką, która wielu osobom wydaje się bliska. Wiemy o niej niby wiele. Piosenki jej autorstwa śpiewają wszyscy wrażliwcy, inni powiedzą, że oglądali seriale opowiadające o życiu Osieckiej. Podjęcie się w tej sytuacji napisania biografii wydaje się skomplikowaną sprawą. Dzienniki prowadzone przez samą poetkę z pewnością pomagają w przyjrzeniu się opisywanej postaci. Z drugiej strony stanowią rodzaj kreacji. Jest sporo materiału do weryfikowania, sprawdzenia i wybrania. Karolina Felberg nie poddała się i owocem jej pracy jest „Osiecka. Rodzi się ptak”.
Otrzymujemy opowieść o życiu artystki zamkniętą na ponad 600 stronach. Tyle że to dopiero pierwszy tom. Autorka biografii daje nam początek biografii, obejmujący dwadzieścia jeden lat życia rodzącej się artystki. Można powiedzieć śmiało, że nie jest to książka na jeden wieczór. Sporo dowiadujemy się o rodzinie Agnieszki Osieckiej. Kim byli jej rodzice oraz dziadkowie? Ma to istotne znaczenie, gdyż poetkę ukształtowały nie tylko miejsca, w których żyła, ale przede wszystkim ludzie, z którymi przebywała przez pierwsze lata życia.
Ojciec, pianista o skomplikowanym pochodzeniu. Polak, o korzeniach austriackich, węgierskich, rumuńskich, a może bezpaństwowiec? Karolina Felberg dokładnie przeprowadza czytelnika przez skomplikowane meandry korzeni Agnieszki Osieckiej. Urodzona tuż przed drugą wojną światową, dorastała w specyficznych warunkach. Z jednej strony rzeczywistość okupacyjna, z drugiej jedynaczka, warszawianka, znajdująca się pod skrzydłami rodziców, którzy chcieli zapewnić swojemu ukochanemu dziecku jak najlepsze warunki. Okazała się uzdolniona do tego stopnia, że w szkole przeszła dwie klasy wyżej. Dlatego też w jej otoczeniu sporo było osób nieco starszych.
Ojciec był ważny dla bohaterki biografii, ale mocno zawiódł córkę, gdy związał się z piosenkarką Józefą Pellegrini. Autorytet upadł. Spór rodziców, pomiędzy którymi stała nastoletnia dziewczyna. Nad wyraz dojrzała, choć czasem niesamodzielna, bardzo inteligentna, a przecież dopiero kształtująca swoje poglądy. Karolina Felberg opowiada szczegółowo o tym, jak reagowała młodziutka Osiecka na otaczającą ją rzeczywistość. Ta oczywiście była ponura i szara. Dojrzewanie poetki przypadło na czasy stalinizmu. Osoba, która chciała coś w życiu osiągnąć, mogła mieć tylko komunistyczne poglądy. Agnieszka Osiecka od początku posiadała swoje zdanie i zdarzało jej się popaść w kłopoty, gdy skrytykowała nie te osoby, co trzeba. Szybko otrzymała łatkę niepokornej.
Z biografii sporo dowiemy się na temat życia uczuciowego przyszłej autorki piosenek. Aktywna fizycznie, trenująca pływanie, poliglotka z pewnością wyróżniała się wśród rówieśniczek. Lubiła męskie towarzystwo, potrafiła rozmawiać z chłopakami, uwielbiała grać z nimi w siatkówkę. W pewnym momencie życia zaczęła zauważać w nich coś więcej niż kolegów. Niby kochliwa, ale trudno jej było nawiązać relację, tak jak by sobie tego życzyła. Ciągle czegoś jej brakowało. Wielu w niej się podkochiwało, uwielbiało z nią tańczyć, ale poważne związki nie były łatwe. Karolina Felberg kończy biografię w momencie, kiedy Agnieszka Osiecka poznaje bliżej Marka Hłaskę. Ich uczucie stanie się pewnego rodzaju legendą.
Według autorki biografii Osiecka jest w Polsce prekursorką autofikcji. Dokonała tego wcześniej niż Annie Ernaux, choć nie publikowała pisanych przez siebie tekstów. Widzimy, jak kształtuje się jej warsztat pisarski za sprawą fragmentów dziennika. Do tego istotne stają się narodziny artystki, jaką znamy. Dowiadujemy się, jak przebiegała edukacja Osieckiej, jakie książki czytała i co o nich sądziła. Edukacja szkolna nie wystarczała. Agnieszka znała wiele języków, nauka przychodziła jej łatwo, a studia dziennikarskie były dla niej banalnie proste. Dlatego sama poszerzała wiedzę, a jej zainteresowania były szerokie.
Karolina Felberg w biografii „Osiecka. Kolorowy ptak” w drobiazgowy sposób pisze o swojej bohaterce. Agnieszka Osiecka z dziecka staje się dorosłą i widzimy dokładnie, co wpływa na jej stawanie się artystką. W rzeczywistości kojarzącej się z brakiem wolności, poczuciem beznadziei i strachem szuka własnej drogi. Wyróżnia się, ale nie może rozwinąć barwnych skrzydeł, tak jak by to mogło się stać w idealnych warunkach. Takie nie istnieją, za to dowiadujemy się, jakie ograniczenia widzi Osiecka i jak się do tego dostosowuje. Karolina Felberg śledzi uważnie tę drogę rozwoju, kształtowania się człowieka oraz jego twórczości. Ukazuje tło historyczne, realia powojenne. Szczegółowo analizuje przełomowe momenty zarówno dla Osieckiej, jak i dla całego pokolenia. Nie zapomina też, by pokazać poglądy młodej Agnieszki w porównaniu z tym, jak postrzegano w tamtym czasie role kobiet, jakie wymagania im stawiano. Czekam na dalszy ciąg.