Złote gody? Co to takiego? Główna bohaterka książki „Pamiętnik Zuzy-Łobuzy. Impreza na zamku” właśnie będzie miała okazję się dowiedzieć. Dziesiąty tom z serii o sympatycznej i zwariowanej jedenastolatce autorstwa Alice Pantermüller nieco się wyróżnia objętością, ponieważ ta historia liczy nieco więcej stron niż wcześniejsze części. „Pamiętnik Zuzy-Łobuzy. Impreza na zamku” swą formą przypomina nieco komiks, dlatego warto wspomnieć, że autorką ilustracji jest Daniela Kohl.
Tytułowa bohaterka wyjeżdża z całą rodziną do Zajączkowa nad Wieprzem. Powinna się cieszyć, gdyż będzie miała dłuższy weekend niż reszta rówieśników. Jest jednak coś, co martwi dziewczynkę. Nawet najlepsza przyjaciółka za bardzo tego nie rozumie, a przecież Zośka powinna wspierać Zuzę. Dziadkowie Łobuzy obchodzą złote gody. W związku z jubileuszem cała rodzina zjeżdża na imprezę. Uroczystość odbędzie się w nietypowym miejscu, bo na zamku. Wszystko byłoby pięknie, ale po pierwsze Zuza będzie musiała zaśpiewać z braćmi piosenkę dla dziadków, a ponadto dziewczynka spotka niezbyt lubianego kuzyna.
Nad imprezą czuwa tata dziewczynki. Według Zuzy nie oznacza to niczego dobrego. Bohaterka spodziewa się zabaw odpowiednich dla maluszków, a także zbyt sztywnego przyjęcia. Tata zapowiedział podchody, wycieczki i czas miło spędzony z rodziną. Czy to możliwe, żeby wszystko przebiegło bez zakłóceń? Jakie okaże się kuzynostwo z Australii? Czy kuzyn Olaf nadal będzie taki nieprzyjemny, jak parę lat temu? Jaki przebieg będą miały występy dzieciaków?
Zuza na zamku przeżyje wiele przygód. Podczas wycieczek i podchodów zorganizowanych przez pana Piotrowskiego będzie się dużo działo. Mimo obaw Łobuzy to, co tam się wydarzy wcale nie będzie dziecinne, za to niezwykle ekscytujące i z użyciem nowoczesnych technologii. Dzieci nie będą się nudziły ani przez moment, natomiast poznają się lepiej i zżyją ze sobą.
Zwariowana rodzina Piotrowskich nie zawodzi i tym razem. Perypetie Zuzy bawią i dostarczają wielu emocji. Książkę pochłania się jednym tchem, również dzięki warstwie obrazkowej. Liczne ilustracje wzbogacają tę historię. Są to proste grafiki, które podkreślają warstwę humorystyczną, a także wprowadzają czytelnika w klimat tej opowieści. Dla dzieci ważne jest to, że w „Pamiętniku Zuzy-Łobuzy” świat ukazany jest z perspektywy jedenastolatki. Dzięki temu otrzymują opowieść, w której nie brakuje takich problemów, które są istotne właśnie w tym wieku. Zuza zmaga się z poczuciem wstydu, nie ma ochoty na występ przed publicznością z okazji jubileuszu. W pamiętniku wyraża uczucia z tym związane i pokazuje, jak sobie poradziła z tym problemem. Oczywiście nie wszystko wychodzi jej idealnie. Wszystkie nieporozumienia, potknięcia i kłopoty zostały ukazane z jej punktu widzenia, na dodatek w zabawny sposób. Każdy początkujący nastolatek znajdzie tu coś dla siebie.
~Jako były nauczyciel historii i były bibliotekarz jestem fanem takich książeczek. Być może się powtarzam, ale takie książki warto by włączać też w ramach zajęć na Warsztatach Terapii Zajęciowej. Pozdrawiam .
Myślę, że taka książeczka dobrze by się sprawdziła. Z pewnością pokazuje problemy dzieci i jak sobie z tym radzą. 🙂