„Pan Kuleczka. Skarby” – Wojciech Widłak

Pan Kuleczka. Skarby, Wojciech WidłakZetknęliśmy się z książką „Pan Kuleczka” Wojciecha Widłaka, kiedy dzieci były znacznie młodsze niż dziś. Od tamtej pory minęło już parę lat, a tomów o kaczce Katastrofie, psie Pypciu oraz muszce Bzyk-Bzyk jest już osiem. Choć wydawać by się mogło, że przecież nastoletnie pociechy nie będą chciały słuchać tych historii, to nic bardziej mylnego. Książka „Pan Kuleczka. Skarby” jest dla wszystkich. Ani najmłodsi, ani ci trochę starsi się nie zawiodą.

Dziesięć opowiadań dotyczy zwykłych, codziennych spraw. Każda z historii, czy będzie o zegarze, książkach, drzwiach prowadzi do istotnych przemyśleń. Pypeć, zacznie się zastanawiać, co to znaczy, że zegar chodzi. Kiedy rozładuje się bateria, stwierdzi, że odrobina czułości nie zaszkodzi nawet jeśli ma do czynienia z urządzeniami mechanicznymi, dlatego delikatnie ściera z zegara kurz. Razem z Panem Kuleczką dojdą do wnioski, że każdy potrzebuje chwili odpoczynku.

Kaczka Katastrofa podczas zakupów w księgarni dziwi się ogromną ilością książek, znajdujących się w tym miejscu. Zwierzaki są zaskoczone, że Pan Kuleczka zachęca je, by wybrały sobie jakiś tom z półek. Stwierdzają, że już mają ulubioną książkę, ale w domu. Po co zatem inna? Historia kończy się tak, że Pan Kuleczka wychodzi z księgarni z torbą wypchaną książkami…

Kolejne opowiadania zabiorą czytelników do lasu i tam, gdzie kwitną bzy. Ekipa wybierze się w rejs, na spacer, a w domu pozna różnice między muzyką i… muzyką. Nawet, gdy zepsują się drzwi, bohaterowie będą mieli zaskakujące skojarzenia. Po zatrzaśnięciu się Katastrofy w łazience, można odkryć, dlaczego bociany co rok odlatują, a potem wracają.

„Pan Kuleczka. Skarby” to opowiadania, które sprawiają, że czytelnicy poczują na czym polega ciepło domowego ogniska. Członkami rodziny są zwierzęta, które mają wiele do powiedzenia. Nawet mucha Bzyk-Bzyk przemówi z zachwytu. Energiczna kaczka dostarczy odbiorcom przygód i mocniejszych wrażeń. Pies Pypeć ze swoją refleksyjną naturą zmusi odbiorców do zastanowienia nad sprawami, którym niezbyt często się przyglądamy. Nawet mucha zwróci naszą uwagę na to, co najbardziej istotne.

Opowieści są idealne na cały rok, ponieważ ich akcja powiązana jest z kolejnymi porami. Bohaterowie zwracają uwagę na to, jak zmienia się przyroda i co jest w niej najpiękniejsze. Urok pór roku podkreślą ilustracje Elżbiety Wasiuczyńskiej. Kiedy opowieści związane są z wiosną i latem, to barwy stają się soczyste. Obrazy podkreślają również emocje. To właśnie malarskie ilustracje jeszcze potęgują poczucie ciepła, które płynie ze słów. Trudno sobie wyobrazić Pana Kuleczkę bez charakterystycznych obrazów Elżbiety Wasiuczyńskiej. Dzięki tej książce czytelnicy dowiedzą się, czym są tytułowe skarby. Do moich dzieci dotarł również subtelny humor zawarty w tych historiach. Zaintrygowały je pointy, które płyną po lekturze każdego z opowiadań. Starszą córkę zaskoczyło, że autorem książki jest polski autor, bo stwierdziła, że taki styl pisania kojarzy jej się ze skandynawskimi pisarzami. Coś w tym jest, ponieważ Wojciech Widłak prostym językiem potrafi pisać o tym, co w życiu ważne.Pan Kuleczka. Skarby, Wojciech Widłak

  1. Podoba mi się ten blog, mogę kompletować wyprawkę dla chrześniaka, bo niebezpiecznie jest zainteresowany już elektroniką a ma szkrab dopiero 16 miesięcy i od września czeka go żłobek, pozdrawiam !

    • Warto podsunąć maluchowi alternatywę dla elektroniki. Książki z obrazkami w twardej oprawie z pewnością mu nie zaszkodzą. A historie czytane przez bliskich, takie jak o Panu Kuleczce, za parę lat mogą wpłynąć pozytywnie na rozwój.

  2. Uwielbmy książki „Pan Kuleczka” oraz „Amellia Bedelia”. Mamy przy nich mnóstwo śmiechu. Ostatnio z moją córką odkryłyśmy również „Emi i Tajny Klub Superdziewczyn”

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *