Dzień Ojca zbliża się wielkimi krokami. Czy jednak kiedykolwiek zastanawialiście się nad tym, co może odziedziczyć syn po swoim rodzicielu? Oczywiście nie mam na myśli kwestii materialnych, a psychiczne związane z tym, co nas kształtuje i jacy się stajemy. Adam Ehrlich Sachs postanowił z tego problemu postanowił uczynić temat swoich opowiadań. Daje nam ich aż 117. W zasadzie nigdy jeszcze tyle razy nie zastanawiałam się nad tą relacją. W literaturze częściej rozważa się znaczenie więzi między matką i córką. Jak to wygląda z perspektywy mężczyzn? Zobaczymy jak istotne znaczeni ma ta więź.
Niektóre z tekstów zamieszczonych w zbiorze „Po ojcu. Opowiadania, przypowieści i syndromy” składają się zaledwie z kilku zdań. Inne są bardziej rozbudowane, ale niezbyt często trafiają się takie, które mają więcej niż cztery strony. Adam Ehrlich Sachs postanowił skupić się na jednym zagadnieniu, bez rozwlekania danej historii. Otrzymujemy wiele obrazów dotyczących tego, co może czuć ojciec do syna i odwrotnie. Nie brakuje skrajnych wizji – od zaborczej miłości, do ucieczki przed nią. Walka może się toczyć między rodzicami i ich potomkami na różnych płaszczyznach. Niekiedy bywa realna, innym razem odbywa się tylko w wyobraźni.
W opowiadaniu „Martwy język” poznajemy ojca i syna, którzy nie potrafią ze sobą rozmawiać. Dzieje się to do tego stopnia, że ich język umiera, ponieważ tylko oni potrafią się nim posługiwać. Nie odzywając się do siebie doprowadzają do niezwykłej sytuacji. Są jedynym przypadkiem, kiedy uznaje się język za wymarły, mimo że żyją ludzie potrafiący się nim posługiwać. Co się stanie, gdy syn zacznie rozważać swoje relacje z ojcem? W historii „Nakrycie głowy” poznajemy bohatera, który do każdej z ról związanych z nieżyjącym już ojcem zakłada nowe nakrycie głowy i dochodzi aż do 128 różnych czapek, meloników, kapeluszy. Nadmierna analiza relacji prowadzi go do szaleństwa.
W książce „Po ojcu. Opowiadania, przypowieści i syndromy” Adama Ehrlicha Sachsa mamy do czynienia z tyloma różnymi obrazami tematu, że z czasem zaczynamy rozumieć, że nie istnieje coś takiego jak model więzi między ojcem i synem. Każda relacja okazuje się zupełnie inna. Na dodatek, co dobre w jednym przypadku, w innym nie zawsze się sprawdza. Ojcowie i synowie potrafią zrywać ze sobą więzi, przywiązywać się tak bardzo, by nie dać drugiej stronie wolności. Pisarz też rozważa kwestie genów. Ile syn dziedziczy po swym ojcu, a na ile sobie to wmawia, bo chce być taki jak on? Skąd się bierze bunt potomka wobec tego, który dał mu życie? Po co ten wyścig, który z nich więcej osiągnął? Tutaj widzimy naprawdę wiele skrajnych historii. Rozgrywają się one w różnych czasach i częściach świata, wśród filozofów, artystów, naukowców, przedsiębiorców oraz zwykłych obywateli.
Zbiór „Po ojcu” jest debiutem książkowym Adama Ehrlicha Sachsa, choć autor publikował teksty satyryczne dla czasopism. W opowiadaniach nie zabraknie ironii, groteski, ale też humoru. Niektóre z historii nas rozbawią, innym blisko będzie do grozy. Owa różnorodność wynika z tego, że Sachs daje nam wiele skrajnych historii. Łączy je temat ojcostwa, ale opowieści będą różnorodne. Niekiedy zaskoczą nas puentą, innym razem skłonią do refleksji. Wyraźnie też widać zacięcie satyryczne Sachsa. Myślę jednak, że każdy jednak znajdzie w nich coś dla siebie niezależnie od tego, czy woli historie na poważnie czy preferuje celny dowcip.
Brzmi ciekawie. 🙂
Zaintrygowało mnie zwłaszcza opowiadanie „Nakrycie głowy”. Intrygujący pomysł.
Bardzo spodobało mi się to opowiadanie. Im bardziej bohater zastanawiał się nad swoją relacją z ojcem, tym więcej jego ról zauważał, a to oznaczało kolejne nakrycia głowy.
Bardzo spodobał mi się pomysł na książkę, temat relacji ojca i syna rzeczywiście poruszany jest rzadko – sama kojarzę chyba tylko trzy książki opowiadające o tym, a i tak żadnej z nich nie czytałam. Z pewnością sięgnę kiedyś po ten tytuł, zwłaszcza że mnie osobiście relacja ojciec-syn interesuje bardziej niż córka-matka. 😉
Wydaje mi się, że o relacji matka-córka napisano więcej. Chociaż może te kwestie łatwiej zauważam, ze względu na swoją płeć? Jednocześnie podczas lektury opowiadań można zauważyć, że więzi między ojcem i synem są tak samo ważne jak między matką i córką – i bardzo dobrze, że ten problem został podjęty w formie opowiadań.
Przegapiłam zupełnie tę książkę, więc dzięki wielkie za zwrócenie na nią mojej uwagi <3 Uwielbiam bardzo krótkie formy (i bardzo uwielbiam, i bardzo krótkie ;)) oraz temat rodzicielstwa, więc na pewno kiedyś po nią sięgnę 🙂
Zbiór „Po ojcu” to wciąż jeszcze nowość, więc można było ją przeoczyć. A szczerze przyznam, że również mam wielką słabość do krótkich form. Jakoś tak jest, że nie nie każdy pisarz dobrze sobie z nią radzi. Tutaj widać, że Sachs ma dobre pióro.
Świetna recenzja naprawdę wyjątkowego tytułu. „Po ojcu” to głęboka i bardzo refleksyjna książka, która zaskakuje absolutnie wszystkim – od samej formy, aż po treść. Podzielamy Twoje zdanie, że każdy znajdzie w niej coś dla siebie i przyłączamy się do poleceń.