„POPR-ańcy 12. Magia przytulania” – Anna Sakowicz

POPR-ańcy. Magia przytulania, Anna SakowiczWakacje sprzyjają wyjazdom, jest więcej wolnych chwil, co dla mnie oznacza, że można wrócić do ulubionych opowieści czy cykli, także tych dziecięcych. Po lekturze jedenastej części „POPR-ańców”, sięgnęłam po kolejną: „Magię przytulania”. Co ciekawe, tematyka okazała się nieco inna niż zwykle. Tym razem grupa zwierzaków ratowników działa podczas wyjazdu urlopowego,  choć ich wsparcie będzie polegało na czymś innym, niż zazwyczaj.

Anna Sakowicz, autorka całego cyklu zaczyna historię w Tatrach, by przenieść ją do Szczecina, do ośrodka rehabilitacyjnego, w którym pracuje brat wyrośniętego już Daktyla, którego poznaliśmy wcześniej jako szczeniaka. Wafel został psem terapeutą. Do akcji wyjazdowej włączą się jak zawsze Gambit i Scul, ale tym razem uda im się jeszcze przemycić kota Pepcia, który po raz pierwszy w życiu wyrusza na taką wyprawę. W ośrodku zwierzaki poznają Kasię, dziewczynkę zmagającą się z ogromnym smutkiem po przeżytej traumie. Nie chce z nikim rozmawiać, ani uczestniczyć w zabawach z innymi dziećmi.

Okazuje się, że w ośrodku w Szczecinie, w którym terapeutą jest Wafel, pomoc potrzebującym wygląda inaczej, niż w Tatrach. Tu nie wyciąga się nikogo spod lawin, nie szuka zaginionych, a próbuje się przywrócić dzieciom wewnętrzny spokój i zdrowie psychiczne. Czy łatwo tego dokonać? Okazuje się, że nie. Do tego stopnia, że zwierzaki podejrzewają, iż ktoś zaczarował podopieczną ośrodka, małą Kasię. Tylko, co trzeba zrobić, by dziewczynka znowu się odezwała? POPR-ańcy. Magia przytulania, Anna Sakowicz

Anna Sakowicz daje nam opowieść o ogromnej sile czułości i bliskości. To właśnie ona sprawi, że dziewczynka poczuje się lepiej. Widzimy, jak ważna jest praca psich terapeutów. Zwierząt, które stanowią wsparcie dla osób pogrążonych w kryzysie. Przy okazji dowiemy się, czy Szczecin leży nad morzem. Opiekunowie zwierząt i ich dzieci udają się po odwiedzinach Wafla właśnie nad Bałtyk. Kogo najbardziej to ucieszy? Pepcio z pewnością bardzo doceni taką wielką kuwetę.

Cykl „POPR-ańcy” kierowany jest do dzieci od 6 do 10 roku życia, ale nawiązania popkulturowe używane przez Scula i jego zabawny język doceniam jak zawsze. Młodzież z pewnością zauważy wyluzowanego niedźwiedzia Agresta, który też się tu pojawi, by oznajmić, że wkrótce zostanie wujkiem. Opowieść zapewnia odbiorcom rozrywkę na najwyższym poziomie, gdyż świetnie bawimy się podczas lektury, ale również dyskretnie uczy. Anna Sakowicz doskonale wie, jak łączyć pokolenia i zachęcać do wspólnego poznawania jednej książki. Znam nastolatków, którzy czytają tę serię młodszemu rodzeństwu, ale też wiele osób chętnie wysłucha świetnego słuchowiska dostępnego w aplikacji Legimi. Sama tym razem skusiłam się na wersję w postaci ebooka, a tam ważny jest nie tylko tekst, ale również ilustracje Huberta Grajczaka.POPR-ańcy. Magia przytulania, Anna Sakowicz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *