Nie sądziłam, że jako coraz bardziej dorosła osoba, będę niecierpliwie czekała na premierę książki dla dzieci. Anna Sakowicz wie, jak trzymać w niepewności czytelników, którzy chcą zarówno dowiedzieć się, co będzie dalej w kolejnej części cyklu, a ponadto czekają na sporą dawkę dobrej zabawy. Kiedyś spotkałam się z taką opinią, że opowieści dla dzieci wtedy są najlepsze, kiedy potrafią zadowolić młodych i nieco starszych odbiorców. Dorosły też chce mieć coś z tego głośnego czytania swoim pociechom. Myślę, że lektura trzeciej części z cyklu „POPR-ańcy” dostarczy wszystkim wiele radości.
Historia nosi tytuł „POPR-ańcy. Wyprawa do doliny”. Po co nasi ulubieni zwierzęcy bohaterowie ruszają w niebezpieczną podróż? Otóż wszystko przez papugę Odę. Nieszczęsny ptak popada w depresję przez pragnienie posiadania jaja. Jednak od czego są przyjaciele? Gambit, Scul, Pepe, Tofik, Puma, Daktyl, Mela i Wafel nie cofną się przed niczym. Dzielna ekipa znajdzie pewien pomysł na rozwiązanie problemu.
Z jakiego jednak powodu chcą się wybrać do Tatrzańskiego Parku Narodowego? Czy nikt nie stanie im na przeszkodzie? Zwierzaki wpadają na pomysł, by zdobyć jajo dla Ody. Trzeba jednak znaleźć pewnego ptaszka. Takiego, który bez żadnych wyrzutów sumienia podrzuca innym ptakom swojej jajko. O kogo chodzi, pewnie już się łatwo domyślicie.
Jak powszechnie wiadomo zwierzaki nie posiadają dostępu do Internetu i nie sprawdzą sobie, jak wygląda kukułka. Dotarcie do niej okaże się bardzo trudne. Zwłaszcza, że na swej drodze zwierzaki napotykają kilka przeszkód. Czy uda im się znaleźć kukułkę i sprawić, by Oda była szczęśliwa? Tu za wiele nie można podpowiadać, żeby nie odbierać nikomu przyjemności z czytania.
Książka „POPR-ańcy. Wyprawa do doliny”, podobnie jak poprzednie części, dostępna jest w aplikacji Legimi. Można ją czytać w postaci ebooka, ale jest też świetny audiobook, czy raczej słuchowisko. Lektorami są: Ewa Abart, Anna Ryźlak, Leszek Filipowicz oraz Aleksandra Orsztynowicz-Czyż. Ich interpretacji słucha się naprawdę świetnie, są też efekty dźwiękowe. Czytający wcielają się w role tak, że trudno się oderwać od tej opowieści. Dzięki lektorom trudno się nie zaśmiać, gdyż świetnie oddają momenty humorystyczne. A zabawy jest tutaj sporo, choć nie można też zapomnieć o mądrym przesłaniu. Anna Sakowicz uczy młodych odbiorców nie tylko tego, jak należy zachowywać się w Tatrach, ale pokazuje nam, czym jest przyjaźń i odpowiedzialność. Książki nie są długie, dostosowane zostały już do poziomu dzieci w starszym wieku przedszkolnym, choć jak pisałam wcześniej, nieco starsi również nie będą się nudzili podczas słuchania (czytania), zwłaszcza gdy planujemy wyjazd w miejsca opisane przez pisarkę.
Nie jeżdżę zbyt często w góry, ale cały cykl jest tak napisany, że nabieram ochotę na wyprawę. Anna Sakowicz uczy, jak zorganizować taki wyjazd, by był bezpieczny. Podoba mi się humor zawarty w opowieści, ponieważ nie raz śmiałam się w głos, a trudno mnie rozbawić (w końcu jestem bardzo poważnym i statecznym dorosłym). Zachęcam do sięgnięcia po cały cykl. W tym przypadku warto czytać (a jeszcze lepiej słuchać) od początku. Jeśli korzystacie z abonamentu Legimi, to pewnie podobnie jak ja, macie do dyspozycji wszystkie części cyklu. Ciekawa jestem, kiedy będzie czwarty tom, ponieważ znowu otrzymujemy otwarte zakończenie.