„Pragnienie” – Richard Flanagan

Pragnienie, Richard FlanaganCoraz lepiej znamy twórczość Richarda Flanagana, pisarza z drugiego końca świata. „Pragnienie” to jego czwarty tytuł przetłumaczony na język polski. Laureat Nagrody Bookera za „Ścieżki północy” zabierze nas na dziewiętnastowieczną Tasmanię, w czasy, kiedy te tereny nazywano Ziemią van Diemena. Równie interesująca była powieść „Klaśnięcie jednej dłoni”, której akcja także rozgrywała się w tej części świata, w drugiej połowie dwudziestego wieku. Obie powieści łączy miejsce, ale podczas lektury książki „Pragnienie” będziemy się zastanawiali między innymi nad tym, czy cywilizacja może usprawiedliwiać przemoc?

Powieść „Pragnienie” została skonstruowana w taki sposób, by przedstawić pewien problem i ukazać go z perspektywy kilku postaci. Poznamy lady Jane, żonę brytyjskiego odkrywcy. Kiedy sir Franklin wraz z żoną przeprowadzą się do kolonii karnej położonej na Ziemii van Diemena, kobieta postanowi przyjąć pod swój dach kilkuletnią Aborygenkę. Nagle w lady Jane budzą się instynkty macierzyńskie, ale dla małej Mathinne ta chwilowa słabość żony gubernatora okaże się przekleństwem.

Biali chcą za wszelką cenę udowodnić, że można ucywilizować dzikich Aborygenów. Mathinne ma być na to żywym dowodem. Tak się nie dzieje, a symbolem jej barbarzyństwa stają się buty, których dziewczynka nie chce założyć. Eksperyment miał udowodnić, że dzięki edukacji zatryumfuje cywilizacja. Szybko zobaczymy, jak zakończy się to doświadczenie. Dziecko traktowane jest raczej jak małpka, którą uczy się kilku sztuczek, a kiedy się znudzi, zostaje zapomniane. Dziewczynkę czeka okrutny los, ponieważ staje się zabawką w rękach niby cywilizowanych ludzi.

Kilkanaście lat później w Anglii rozchodzi się wieść, że podczas wyprawy na Arktykę, członkowie ekspedycji sir Johna Franklina dopuścili się aktów kanibalizmu. Takie barbarzyństwo wydaje się niemożliwe, zwłaszcza żonie odkrywcy. Dlatego lady Jane szuka pomocy u ludzi pióra. Z pomocą ma przyjść sam Charles Dickens. Pisarz tworzy sztukę, w której podkreślone zostanie wszystko, co szlachetne w wyprawie na Arktykę. Czy uda się ocalić reputację Franklina i jego ekspedycji?

Charles Dickens wyznaje zasadę, że cywilizowani Anglicy różnią się od barbarzyńców tym, że potrafią zapanować nad swoimi popędami, instynktami oraz pragnieniami. Dlatego właśnie członkowie ekspedycji nie byliby zdolni do kanibalizmu według pisarza, ponieważ znajdują się na samym szczycie. Oni niosą cywilizację innym ludom, dlatego według Dickensa mają prawo żądać od nich, by się podporządkowali. Przyglądając się bliżej tej historii widzimy dokładnie, jak obłudne są poglądy Dickensa i innych przedstawicieli tzw. rozwiniętych cywilizacji.

W „Pragnieniu” zobaczymy jak w imię idei niesie się przemoc i destrukcję. By uczynić z Aborygenów ludzi cywilizowanych, przesiedla się ich, stosuje się przemoc. W końcu to tylko dzicy, którzy nie potrafią zapanować nad prymitywnymi instynktami. Flanagan pokaże man te emocje, które według niosących kaganek oświaty, były dowodem na dzikość. Jednak owe żądze i pragnienia dotyczą ludzi cywilizowanych. To Dickens nie może opanować swoich uczuć i porzuca żonę. Wygrywa namiętność, a nie logika.

Richard Flanagan w świetnie skonstruowanej powieści „Pragnienie” odkrywa przed czytelnikami ludzkie tęsknoty, instynkty i namiętności. Zobaczymy, jak w XIX wieku tłumaczono na czym polega wyższość europejskiej cywilizacji i jaką to było hipokryzją. Tyle, że pisarz nie mówi wszystkiego wprost, stosuje niedopowiedzenia. Wnioski musimy wysunąć sami, zwłaszcza kiedy przyjrzymy się owym tytułowym pragnieniom. Flanagan pokazuje problem braku tolerancji i przyzwolenie dla przemocy w imię niesienia cywilizacji. Czy jednak ci, którzy są przekonani o własnej wyższości, nie zauważają, jaką krzywdę czynią innemu człowiekowi, czy tylko szukają wytłumaczenia dla destrukcji? Tu widzimy, że w rdzennym mieszkańcu Tasmanii kolonizatorzy nie dostrzegają istoty ludzkiej. Przy okazji zastanawiamy się podczas lektury, ile się zmieniło w tym postrzeganiu inności przez te dwa wieki. Niejednokrotnie będziemy sobie zadawali trudne pytania o to, kim naprawdę jesteśmy. Czy uleganie instynktom, tłumienie pragnień, to czyste barbarzyństwo, jak chciałby Dickens? A może nic nie jest takie proste i jednoznaczne? Choć przecież osądza się łatwo.

  1. Kurczaki… Kiedy ja to nadrobię? Byłam na spotkaniu z autorem, kupiłam książkę, wzięłam autograf, zapaliłam się do lektury, bo pisarz okazał się ogromnie interesującą osobą i co? I nic. Do tej pory nie sięgnęłam ani po „Ścieżki północy” ani po inne książki. :/

    • Zazdroszczę autografu – przeczytałam cztery książki tego autora, ale brakuje mi tylko jego własnoręcznego podpisu. 🙂

  2. Ech, u mnie na półce cały czas kurzy się „Klaśnięcie jednej dłoni”, które zakupiłem niedługo po lekturze „Ścieżek północy”. Na oku mam jeszcze „Księgę ryb Williama Goulda”, a tu jeszcze pojawia się „Pragnienie”, które na podstawie zarysu fabuły prezentuje się szalenie interesująco. Będę chyba musiał poświęcić jeden ze swoich czytelniczych miesięcy twórczości Flanagana 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *