„Pyszna środa” – Iva Procházková

Pyszna środa, Iva ProcházkováPyszna środa w czwartek? Dlaczego nie? Pozytywne historie, sprawiające, że w sercu robi się cieplej potrzebne są zawsze, każdemu. Wprawdzie książka napisana przez Ivę Procházkovą skierowana jest do dzieci, ale przemówi również do dorosłych. „Pyszna środa” odwołuje się również do naszego zmysłu smaku i zapachu. Wszystko przez apetyczne i wyjątkowe jabłka. Idealna lektura do wspólnego, rodzinnego czytania.

Historia zaczyna się mało pozytywnie. Konduktor pociągu znajduje w wagonie niemowlę. Zabiera samotne dziecko do punktu rzeczy znalezionych i wraz z pracownikiem tego miejsca, zastanawiają się, jak postąpić z takim nietypowym znaleziskiem. Dzidziuś okazuje się wyjątkową dziewczynką. Dzieckiem, która nigdy nie płacze, a na dodatek wpływa na ludzi w niezwykle pozytywny sposób. Po odwiezieniu niemowlęcia do ośrodka dla niemowląt dziewczynka otrzymuje aż pięć imion, przyjmuje się tylko jedno będące skrótem od pierwszych liter nadanych jej imion przez pracownice ośrodka. Odtąd niemowlę zostaje Hesią, dzieckiem, przy którym inne niemowlęta się uspokajają.

Po jakimś czasie Hesia zostaje przeniesiona do domu dziecka Słonecznik. W tej placówce mieszkają różne dzieci. Dzięki Hesi czują się szczęśliwe, ponieważ dziewczynka wpływa na wszystkich bardzo pozytywnie. Na jej głowie rosną jabłka. Im bardziej jest szczęśliwa, tym jest ich więcej. Po zjedzeniu takiego owocu mieszkańcy domu dziecka stają się weselsze. Najlepsza jest środa, bo wtedy pani kucharka piecze szarlotkę z tych Hesiowych jabłek.

Wszystko się zmienia po tym, kiedy do szpitala trafia Pralinka. Wyjątkowa dyrektorka ośrodka pozwalała dzieciom na swobodny rozwój. W jej miejsce przychodzi nowy dyrektor – pan Bury. Wprowadzi do Słonecznika ład i porządek. Jaki będzie to miało wpływ na Hesię? Jak skończy się ta historia? Czy dzieci odzyskają swoją arkadię?

Książka napisana przez Ivę Procházkovą dotyka wielu trudnych tematów. Mowa w niej o dzieciach porzuconych, sierotach. Jednocześnie jest pełna ciepła. Widzimy bohaterów, którzy potrafią znaleźć szczęście i idyllę w takim miejscu, które się w żaden sposób nie kojarzy z radością. Autorka napisała niezwykle ciepłą historię, która oddziałuje na wiele zmysłów, zwłaszcza smaku i zapachu. Jabłka Hesi są bowiem bardzo apetyczne, a dodatkowo wywołują poczucie szczęścia. Czego chcieć więcej. Może jeszcze trochę absurdu i humoru? To również otrzymujemy za sprawą tej książki. Napisana została językiem łatwym w odbiorze, ale wprowadzającym nas do nieco fantastycznego świata. Takiego, w którym jest miejsce na poszukiwanie magii w codzienności.

Iva Procházková w książce „Pyszna środa” podkreśla, co jest najbardziej istotne w życiu każdego dziecka. W opowieści nie brakuje momentów poważnych, ale jest miejsce na zabawę i szczęście. Dzięki swobodzie, spontaniczności świat staje się bardziej magiczny, ponieważ wyzwala u dzieci wyobraźnię. Zwykła górka staje się statkiem pirackim, a krzaki pozwalają na zabawę w Indian. Kiedy dodamy do tego akceptację i pozwolimy dzieciom na bliskość, to widzimy szczęśliwe dzieci. „Pyszna środa” jest taką historią, która podkreśla wartość wolności i zwyczajności, bo choć Hesia ma jabłka na głowie, to przecież jest przeciętnym dzieckiem. Takim, które dziwi się światu oraz potrafi być dobre i szczęśliwe. Warto również podkreślić, że historia otrzymała piękną oprawę plastyczną. O warstwę graficzną zadbała Kasia Michałkiewicz-Hansen. Jej ilustracje podkreślają żartobliwy i nieco absurdalny charakter opowieści. warto poznać tę piękną i mądrą opowieść.Pyszna środa, Iva Procházková

  1. Kolejna świetna recenzja na Twym blogu. Ja bym takie lektury podsuwał na warsztaty terapii zajęciowej, bo z obserwacji wynika, że osoby dorosłe, upośledzone, sięgają właśnie po takie książeczki, i sprawiają im one radość.Pozdrawiam nocną porą !

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *