„Martwy klif” – Jędrzej Pasierski

Martwy klif, Jędrzej PasierskiKiedy pojawiły się pierwsze powieści kryminalne z komisarz Niną Warwiłow, nie miałam okazji, by po nie sięgnąć. Jędrzej Pasierski musiał napisać szósty tom, by wreszcie udało mi się poznać główną bohaterkę serii. Wprawdzie rozpoczynałam lekturę „Martwego klifu” z pewnymi obawami, ponieważ myślałam, że się pogubię bez znajomości poprzednich części. Nic takiego jednak się nie stało. Za to miałam okazję oderwać się na chwilę od codzienności i ruszyć tropem wraz z prowadzącymi śledztwo. Czytaj dalej

„Złociejowo” – Katarzyna Ryrych

Złociejowo, Katarzyna RyrychKiedy przeczytałam dzieciom książkę „Łopianowe pole” Katarzyny Ryrych, poczuliśmy pewien niedosyt, że to już koniec, a chciałoby się więcej. Wtedy zauważyłam, że wydane zostało „Złociejowo” tej autorki, więc postanowiłam sięgnąć po tę publikację. Tym razem otrzymaliśmy historię trzy razy dłuższą i nieco podobną do pierwszej, przynajmniej pod względem nastroju, w który wprowadzają obie historie. Ta nowsza powieść Katarzyny Ryrych również ukazała się nakładem wydawnictwa Adamada, została wzbogacona ilustracjami Grażyny Rigall. „Złociejowo” zostało wyróżnione nominacją literacką do nagrody Książka Roku 2018 Polskiej Sekcji IBBY, rok wcześniej „Łopianowe pole” zdobyło nagrodę Książka Roku 2017 Polskiej Sekcji IBBY. Czytaj dalej

„Pyszna środa” – Iva Procházková

Pyszna środa, Iva ProcházkováPyszna środa w czwartek? Dlaczego nie? Pozytywne historie, sprawiające, że w sercu robi się cieplej potrzebne są zawsze, każdemu. Wprawdzie książka napisana przez Ivę Procházkovą skierowana jest do dzieci, ale przemówi również do dorosłych. „Pyszna środa” odwołuje się również do naszego zmysłu smaku i zapachu. Wszystko przez apetyczne i wyjątkowe jabłka. Idealna lektura do wspólnego, rodzinnego czytania. Czytaj dalej

„Nazywam się Cukinia” – Gilles Paris

Nazywam się Cukinia, Gilles ParisParę dni temu premierę miał film animowany pt. „Nazywam się Cukinia”. Biorąc pod uwagę, że zdobył Cezara za najlepszy film animowany i najlepszą adaptację oraz był nominowany do Oscara za najlepszy film animowany, chciałam go obejrzeć. Niestety, nie jest wyświetlany we wszystkich kinach, a przez to że nie mieszkam w wielkim mieście będę musiała uzbroić się w cierpliwość zanim go zobaczę, Jako miłośnik czytania nie mogłam się jednak oprzeć powieści, na podstawie której nakręcono ów film. Wolę sięgnąć najpierw po słowo pisane, a dopiero potem zobaczyć adaptację. Czytaj dalej