Wojciecha Chmielarza nie trzeba przedstawiać miłośnikom kryminałów. Oczywiście autor zapracował na status gwiazdy ciężką pracą, ale zaczął wyrabiać swoją popularność i literacką pozycję za sprawą cyklu o Jakubie Mortce. Czytelnikom spodobał się komisarz oddany swojej pracy i dążący do rozwiązania sprawy, co nie zawsze doceniano. Teraz Jakub Mortka powraca. Powieść „Rytuał” pozwoli nam się przenieść w pełne uroku Karkonosze. Spacer z ukochaną w romantycznej scenerii szybko zmieni się w coś zupełnie nieoczekiwanego.
Podczas spaceru Jakub wraz ze swoją francuską dziewczyną przygląda się pewnej tajemniczej budowie. W lesie znajdują się mury, które w zasadzie nie wiadomo kiedy i dlaczego zostały zbudowane. Para szuka ustronnego miejsca, ale romantyczne sam na sam kończy się znalezieniem zwłok. Miejsce wygląda, jakby przeprowadzono tu jakiś rytuał. Sprawa się komplikuje, gdyż kochanka nie może ujawnić swojej obecności w Polsce, ponieważ nie chce, by mąż się dowiedział, gdzie była. Jakub Mortka ma twardy orzech do zgryzienia. On przecież nigdy nie odpuszcza i zawsze robi, to co należy. Nawet jeśli oznacza to nieprzyjemne konsekwencje.
Jakub nie może zająć się morderstwem, zresztą przyjechał tu nieoficjalnie, dlatego potrzebuje kogoś, komu może zaufać. Wszystko przez to, co stało się z ciałem (nie chcę zdradzać zbyt wiele, żeby nie odbierać przyjemności z lektury). Taką osobą okazuje się aspirantka Maria Szulej z jeleniogórskiej policji. Kobieta pracuje nad miejscowym archiwum X za karę, gdyż wcześniej rozwiązała skomplikowaną sprawę, czym naraziła się ludziom wyżej postawionym. Policjantka nie może działać oficjalnie, a pod przykrywką starych spraw. Takich, które przed laty spędzały ludziom sen z powiek. Do legend przeszła historia o bestii z Izer, czy opowieści o poniemieckich skarbach. Również zaginione przed laty osoby wciąż nie zostały odnalezione, ale czy po tylu latach coś jeszcze uda się odkryć? Maria Szulej bada takie niewyjaśnione zagadki, czy będzie jednak w stanie znaleźć nić porozumienia z Mortką? W pewnym stopniu wiele ich łączy, choć różnią metody działania.
W Kopanicy, niedaleko miejsca zbrodni, niewiele się dzieje. Młodzi siedzą na przystanku, ponieważ nie mają dokąd pójść. Czasami szukają schronienia u Williguta, dorosłego mężczyzny, u którego wolno pić, palić do woli. Nic jednak za darmo, gdyż mężczyzna manipuluje dzieciakami, zmuszając do robienia rzeczy, po których czują, że czasy niewinności mają za sobą. Na wsparcie innych dorosłych nie mogą za bardzo liczyć.
Powieść „Rytuał” szybko wciąga czytelnika w wir wydarzeń. Przyjemne chwile w życiu Mortki zamieniają się w koszmar, ale kto inny mógłby znaleźć zwłoki podczas randki? Bohater jednak nigdy nie odpuszcza, mimo że śledztwo prowadzone wraz z Szulej okaże się skomplikowane. Choć autor tytułem i zachowaniem jednego z bohaterów sugeruje kwestie satanistyczne, to nie jest o tym opowieść. Widzimy małą społeczność i jej problemy. Komisarz Mortka nie zna lokalnych układów, a powiązania między różnymi osobami są tu kluczowe. Dzięki odnalezieniu tych nitek rośnie szansa na rozwiązanie sprawy.
Wojciech Chmielarz po raz kolejny udowadnia, że w kryminale istotna jest nie tylko zbrodnia i śledztwo, a wszystko co wokoło się dzieje oraz problemy z jakimi boryka się dana społeczność. Czytelnik próbuje nadążyć za głównym bohaterem, dlatego śledzimy wszystkie tropy, ale trudno będzie nam dorównać komisarzowi. Ważne okaże się właściwe łączenie wydarzeń z przeszłości z teraźniejszością. Mortka nie zapomniał jak to jest być śledczym, od razu zauważa choćby sytuację aspirantki Szulej. Kobieta zawstydziła przełożonych swą bystrością umysłu, więc nie dają jej szans na awans, a jeszcze starają się upokorzyć. Jakub okazuje się znacznie bardziej otwartym człowiekiem, nie pozostaje obojętny na takie kwestie.
W powieści „Rytuał” pojawi się sporo wątków, początkowo niezależnych od siebie. Łączy je opisywana okolica. Piękne Karkonosze stają się miejscem wielu tragedii. Nie ma jednak łatwego podziału na dobrych i złych. Mieszkańcy Kopanicy nie dostrzegają uroków okolicy, gdyż na co dzień rzeczywistość okazuje się trudna i swoją uwagę skupiają na codziennych problemach. Wojciech Chmielarz poprzez budowanie postaci wiarygodnych pod względem psychologicznym pokazuje nam, jak niewiele trzeba, by przekroczyć cienką linię oddzielającą dobro od zła. Z przyjemnością dajemy się wciągnąć w atmosferę miejsca oraz złożoną intrygę.