„Callas, moja rywalka” – Éric-Emmanuel Schmitt

Callas moja rywalka, Éric-Emmanuel SchmittCzytałam już w tym roku książkę o Marii Callas. Wprawdzie drugą główną bohaterką była Jackie Kennedy, a zestawiono je ze sobą przez miłosną relację z Onassisem. Obie kobiety do dziś wpływają na nasze emocje ze względu na to kim były i jaką miały pozycję w świecie. Książka „Maria i Jackie” Gill Paul jest jednak zupełnie inna, niż „Callas, moja rywalka” Érica-Emmanuela Schmitta po którą właśnie sięgnęłam. Francuski pisarz uwielbiany jest ze względu na umiejętność kreowania historii wraz z wiarygodnym bogactwem psychologicznym postaci. Co zatem otrzymamy w książce Érica-Emmanuela Schmitta?

„Callas, moja rywalka” wcale nie zaczyna się od tytułowych postaci. Poznajemy najpierw młodego chłopaka, który oprowadza turystów po słynnej La Scali. Enzo interesuje się operą dzięki dziadkowi, który zaraził go swoją pasją. Kiedy młody mężczyzna zaczyna opowiadać zwiedzającym o występach Marii Callas w tym miejscu, nagle odzywa się pewna oburzona starsza pani. Opowiada o tym, jak śpiewaczkę wygwizdywano i obrzucano rzodkiewką. Kobieta krytykująca Callas przedstawia się jako największa rywalka słynnej divy. Tylko dlaczego nikt nie jej nie rozpoznaje? W końcu konkurentka gwiazdy też powinna być znana.

Między Enzo i Carlottą Berlumi nawiąże się pewna więź. Kobieta opowie chłopakowi o swojej przeszłości i karierze śpiewaczki. Artystka o wspaniałym głosie nigdy nie była w stanie dorównać Marii Callas. Dlaczego tak się stało, skoro słynna diva wcale nie posiadała idealnie czystego głosu? Z opowieści Carlotty wyłania się obraz kogoś, kto reprezentuje tradycję w wykonywaniu utworów operowych. Berlumi śpiewa czysto, doskonale panuje nad głosem, ale nie potrafi wywołać takich emocji w słuchaczach, jak Maria.

Rywalka Callas przez całe życie niesie z sobą urazę i zazdrość do Callas. Samo wymówienie nazwiska śpiewaczki wystarcza, by wywołać tajfun emocji. Cała ta złość nie idzie w parze z nienawiścią. Mimo to Berlumi oskarża Marię Callas o swoje niepowodzenia na scenie. Wyraża to bardzo dosadnie, nie siląc się na eufemizmy. Czytelnik widzi, jak bardzo ta rywalizacja wpłynęła nie tylko na karierę niedocenianej śpiewaczki, ale również na wybory dokonywane w życiu. Carlotta, choć oklaskiwana w La Scali, z czasem musi odejść, by wreszcie przeprowadzić się do Ameryki Południowej.

Nikt nie chce być tą drugą, a przecież na świecie nie brakuje wielkich gwiazd. Maria Callas była fenomenem, a obdarzona talentem Carlotta nie potrafiła pogodzić się z tym faktem, że nigdy nie zdobędzie takiej sławy, jak jej rywalka. Im bardziej jednak pogrąża się w zazdrości, tym gorzej sobie radzi. Najłatwiej bowiem zrzucać winę na kogoś innego. Callas staje się takim workiem do wrzucania wszystkiego, co odpowiada za porażkę Berlumi.

Nie warto jednak szukać w sieci informacji o Carlotcie. Tak naprawdę nigdy nie istniała. Éric-Emmanuel Schmitt mógł oczywiście się wzorować na wielu divach, które żyły w tym samym czasie, co Callas. Z pewnością sporo artystek jej zazdrościło, ale tu widzimy, jak  destrukcyjne może być porównywanie się z największymi sławami, gdy ktoś znajduje się w tym kręgu. Jak walczyć z całą tą próżnością, która przychodzi, gdy jest się podziwianym i pogodzić z własnymi brakami? Pisarz w ciekawy sposób przedstawia główną bohaterkę, ponieważ chwilami stosuje zabiegi humorystyczne, nieco przejaskrawiając obraz. Widzimy ekscentryczną staruszkę, która głośno wyraża swoje zdanie o Callas. Bawiło mnie takie opisywanie postaci, ale jednocześnie odkrywając przeszłość bohaterki i jej emocje, poważnie skłaniało do zastanowienia. Sława przychodzi i odchodzi, a na miejsce jednej gwiazdy czekają już kolejne. Jak silną psychicznie osobą trzeba być, by w tym się odnaleźć?

Éric-Emmanuel Schmitt nie potrzebował zbyt wielu słów, by opowiedzieć nam o tym, czym jest zazdrość, pasja i jakie są kulisy bycia sławnym. Książkę „Callas, moja rywalka” trudno nawet nazwać powieścią, gdyż liczy zaledwie 130 stron, można przeczytać ją w niecałą godzinę. Mimo tej krótkiej formy, udało się pisarzowi poruszyć ciekawe tematy. Podziwiamy gwiazdy, ale czy zdajemy sobie sprawę, jaką cenę płacą za zdobytą sławę, albo co czują, gdy odchodzą w zapomnienie? Oprócz tego widzimy emocje osoby, która ma wszystko by stać się uwielbianą przez tłumy, a jednak tak się nie dzieje. Carla będzie winić za to Callas, ale czy ma rację? Czy byłaby w ogóle w stanie rywalizować ze słynną divą? Odpowiedzi na te wszystkie pytania, jakie płyną podczas lektury książki Érica-Emmanuela Schmitta, musimy udzielić sobie sami.

PS Powieść na język polski przełożyła Adriana Celińska.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *