Wszyscy uwielbiamy cukier, choć nie zawsze jesteśmy tego świadomi. Kiedy czytałam w dzieciństwie „Przygody Tomka Sawyera”, zaskoczyło mnie, że kiedy główny bohater książki podbierał swojej ciotce cukier, to było traktowane jako straszne wykroczenie. Wprawdzie należę do pokolenia, które również miało ograniczony dostęp do słodyczy, ale każda gospodyni domowa posiadała pewne zapasy cukru. Kiedy więc nachodziła nas ochota na „małe co nieco” wystarczyło poprosić o upieczenie ciasta, czy zrobienie jakiegoś domowego deseru. Jak cukier trafił pod strzechy? Przecież nie znali go starożytni Grecy i Rzymianie. Justyna Watoła i Dariusz Kortko postanowili prześledzić zawrotną karierę cukru. Opowiedzieli o nim w książce „Słodziutki. Biografia cukru”.
Książka dziennikarskiego duetu zaskakuje od samego początku. Okazuje się bowiem, że mamy do czynienia między innymi z historią świata ukazaną właśnie przez pryzmat cukru. Autorzy opowiadają o tym, jak owa słodycz nami rządzi. Podają nam dane statystyczne, z których wynika, jak stopniowo, w ciągu zaledwie dwu stuleci, wzrosło spożycie cukru. U Brytyjczyków zmieniało się to od 5 kilogramów do 70 rocznie. Natomiast przeciętny Polak zjada 40 kilogramów cukru. Jaki to ma na nas wpływ? Lista chorych na cukrzycę i otyłość powinna spowodować, że będziemy potrafili się opamiętać. Niestety nasz mózg nagradza za spożywanie słodyczy pobudzając ośrodek przyjemności, właśnie dlatego tak trudno się opanować.
Trudno uwierzyć, ale przez cukier może dojść do problemów gospodarczych w państwie, a nawet upadku rządów. Wielka kariera cukru rozpoczyna się w czasach odkryć geograficznych i właśnie przez tę słodycz doszło do zakładania plantacji w koloniach. Brakowało rąk do pracy przy zbieraniu trzciny cukrowej i tu znaleziono na to sposób – niewolnictwo. Wszystko przez cukier…
Judyta Watoła i Dariusz Kortko opowiadają o władcach, którzy szczególnie upodobali sobie cukier. Właśnie miłość do słodkości spowodowała, że królowa Elżbieta I nigdy się nie uśmiechała, ponieważ miała czarne, zepsute przez próchnicę zęby. Tyle, że stomatologia taka jak dzisiaj nie istniała. Nie znano przyczyn psucia zębów. W książce pokazano królów, którzy nieświadomie stali się ofiarami zgubnych skutków spożywania cukru. Dowiemy się choćby, który z władców zmarł z powodu powikłań wywołanych cukrzycą.
Jeśli chodzi o choroby wywołane przez spożywanie cukru, to i na nie znajdzie się tutaj miejsce. Autorzy opisują, jak naukowcy szukali sposobów na leczenie chorych na cukrzycę. Widzimy niezwykle zdeterminowanych badaczy, którzy poświęcają się, by znaleźć metodę na wytworzenie insuliny. Diabetolodzy natomiast początkowo tylko przedłużali pacjentowi życie drakońską dietą, bo jeszcze sto lat temu choroba ta była śmiertelna.
Dzięki cukrowi szansę na sukces miały takie napoje jak kawa, czy pitna czekolada. W pewnym sensie cukier wpłynął na ukulturalnienie społeczeństwa. Przez takie napoje zaczęliśmy używać delikatnej porcelany. Zmieniły się nieco obyczaje, ale cena za używanie cukru jest wysoka. Autorzy opowiadają również, jak wyglądała kariera cukru w Polsce. Dlaczego używamy buraczanego, a nie trzcinowego? W czasach międzywojennych zachęcano do spożycia cukru. Melchior Wańkowicz był autorem hasła, które zrobiło wielką karierę „Cukier krzepi”. Wmawiano ludziom, że dzieci tylko wtedy będą silne i zdrowe, jeśli dostaną cukier.
W biografii autorstwa Judyty Watoły i Dariusza Kortki otrzymujemy historię, która wciąga jak najlepszy słodycz. Trudno oderwać się od książki, ponieważ fakty, które zostały tu przytoczone, intrygują oraz zaskakują. Nie brakuje ciekawostek, a każda kolejna strona powoduje, że do cukru podchodzimy z coraz większą rezerwą. Odkryjemy, że słodzone jest już niemal wszystko. Nawet produkty reklamowane jako zdrowe mają cukier i gdyby ktoś zaczął spożywać tylko je, szybko by przytył. Większość pokarmów odtłuszczonych jest niesmaczna, więc dodaje się do nich cukier. A konsument myśli, że skoro coś jest „light” to nie tuczy. Dzięki książce „Słodziutki. Biografia cukru” mamy okazję stać się bardziej świadomymi ludźmi. Podane fakty naukowe, badania na temat cukru sprawią, że zanim sięgniemy po słodycz dwa razy się zastanowimy, bo każdy z nas musi sam podjąć decyzję. Dzięki tej książce nasz wybór będzie świadomy.
Publikacja sprawia wrażenie niezwykle ciekawej i wartościowej. Bardzo cenię sobie tego typu pozycje, które uzmysławiają człowiekowi, że świat to sieć naczyń połączonych. A wracając do cukru, to jest on prawdziwą zmorą naszych czasów, chociaż w opinii wielu cały czas chyba pokutuje przekonanie, że to tłuszcze są najbardziej niezdrowymi składnikami naszej żywności (wystarczy spojrzeć choćby na wszelakiej maści produkty typu „fit”).
Nadmiar szkodzi, niezależnie czy chodzi o cukier, czy tłuszcz. Tyle, że nie wszyscy są świadomi, że w żywności fit, jedno jest zastępowanie przez drugie i koło się zamyka, a człowiek, który myśli, że zrzuci parę kilogramów, przybiera na wadze.