„James” – Percival Everett

Amerykański pisarz, Percival Everett, zdobył spore uznanie za swoją twórczość, ale w Polsce do tej pory nie był znany. Dopiero od niedawna dostępne jest tłumaczenie Kai Gucio jego głośnej powieści „James”. Książka została uhonorowana najważniejszymi nagrodami literackimi w kraju jego autora. Otrzymała między innymi National Book Award oraz Nagrodę Pulitzera. Czy rzeczywiście mamy do czynienia ze świetną reinterpretacją „Przygód Hucka Finna”? Percival Everett oddaje głos Jimowi, bohaterowi, którego pamiętałam jak przez mgłę z powieści Marka Twaina. Czytaj dalej

„Nazywa się George Floyd” – Robert Samuels i Toluse Olorunnipa

Nazywa się George Floyd, Robert Samuels i Toluse OlorunnipaKiedy jesteśmy dziećmi lubimy słuchać opowieści o księżniczkach, królach i rycerzach, ale to są tylko baśnie. Rzeczywistość jest znacznie bardziej szara. W zależności od tego w jakiej grupie się rodzimy, takiej możemy spodziewać przyszłości. Wystarczy spojrzeć, kim są nasi rodzice. Dlatego wszystko, co spotkało George Floyda mogłoby przebiegać inaczej, gdyby urodził się biały. Tymczasem bohater biografii Roberta Samuelsa i Toluse’a Olorunnipy był czarnoskórym Amerykaninem. Co go spotkało, większość z nas wie, ale warto dowiedzieć się nieco więcej o człowieku, którego śmierć wywołała w USA falę protestów. Dlaczego? Odpowiedź na to pytanie również znajdziemy w tej książce. Czytaj dalej

„Słodziutki. Biografia cukru” – Dariusz Kortko, Judyta Watoła

Słodziutki. Biografia cukru, Dariusz Kortko, Judyta WatołaWszyscy uwielbiamy cukier, choć nie zawsze jesteśmy tego świadomi. Kiedy czytałam w dzieciństwie „Przygody Tomka Sawyera”, zaskoczyło mnie, że kiedy główny bohater książki podbierał swojej ciotce cukier, to było traktowane jako straszne wykroczenie. Wprawdzie należę do pokolenia, które również miało ograniczony dostęp do słodyczy, ale każda gospodyni domowa posiadała pewne zapasy cukru. Kiedy więc nachodziła nas ochota na „małe co nieco” wystarczyło poprosić o upieczenie ciasta, czy zrobienie jakiegoś domowego deseru. Jak cukier trafił pod strzechy? Przecież nie znali go starożytni Grecy i Rzymianie. Justyna Watoła i Dariusz Kortko postanowili prześledzić zawrotną karierę cukru. Opowiedzieli o nim w książce „Słodziutki. Biografia cukru”. Czytaj dalej

„Ptak dobrego Boga” – James McBride

Ptak dobrego Boga, James McBridePowieść Jamesa McBride’a „Ptak dobrego Boga” zabiera czytelników do Stanów Zjednoczonych, tuż przed wybuchem wojny secesyjnej. Właśnie toczy się rozgrywka polityczna o los niewolników. Zaczynają się ścierać abolicjoniści ze zwolennikami niewolnictwa. Te spory nie zawsze są rozwiązywane pokojowymi metodami, bo na scenę wkracza postać historyczna – John Brown… Czytaj dalej

„Czarne skrzydła” – Sue Monk Kidd

Czarne skrzydłaWczoraj w księgarniach pojawiła się książka pt. „Czarne skrzydła”  amerykańskiej pisarki Sue Monk Kidd. Autorka została wybrana do klubu książek Oprahy Winfrey, a w Stanach oznacza to spory sukces. Poprzedni tytuł Sue Monk Kidd: „Sekretne życie pszczół” stał się światowym bestsellerem.

„Był czas, kiedy ludzie w Afryce potrafili latać. Tak pewnej nocy powiedziała mi mauma. Miałam wtedy dziesięć lat”. Tymi słowami rozpoczyna się ta historia. Jej głównymi wątkami są losy czarnoskórej Hetty i jej rówieśniczki – arystokratycznie urodzonej Sary. Losy obu kobiet są z sobą ściśle powiązane. Książkę podzielono tak, że raz poznajemy świat z punktu widzenia Szelmy (tak wszyscy mówią na Hetty), by za chwilę obserwować perspektywę Sary Grimké.

Poprzez tę historię przenosimy się do początków dziewiętnastego wieku, do Karoliny Południowej. Do świata, gdzie posiadanie niewolników było czymś naturalnym – oczywiście dla białych plantatorów. Nikomu nie przyszłoby do głowy, by to zmienić. Kiedy jedenastoletnia Sara otrzymuje w prezencie urodzinowym niewolnicę, jej losy z Szelmą na zawsze się połączą. Jednak córka sędziego Sądu Najwyższego nie zamierza się z tym godzić. Panna Grimké nie chce posiadać kogokolwiek na własność, dlatego postanawia uwolnić Hetty. Tyle, że jej zdania nikt nie bierze pod uwagę.

Właściwie obie są niewolnicami. Szelma traktowana jest jako istota gorszego gatunku. Posiada jednak poczucie wartości i godność, którą wielu próbuje złamać. Ważne dla niej jest to, by mieć wolny umysł. Z kolei Sara znajduje się w pułapce konwenansów i zasad. W jej świecie kobieta nie może robić tego, co podpowiada jej serce. Panna Grimké chciałaby zostać prawnikiem, ale oczywiście nikt na to by jej nie pozwolił. Sara niewiele ma do powiedzenia w swojej sprawie.

W książce ukazano ponad trzydziestoletnią część życia obu bohaterek. Opowieść choć fikcyjna, została oparta na pewnych prawdziwych wydarzeniach, ponieważ Sarah Grimké istniała naprawdę. Jej historia niemal uległa zapomnieniu, a to właśnie ona wraz z młodszą siostrą Angeliną jako jedne z pierwszych kobiet stały się działaczkami na rzecz abolicji. To jednak nie wszystko. Sara zauważyła, że prawo do wolności – tak ważne w Stanach Zjednoczonych – nie jest dane kobietom. Dlatego napisała pierwszy manifest feministyczny w historii swego kraju.

Tak kontrowersyjne poglądy obu sióstr przyniosły im niesławę. Jako, że pochodziły z bogatej  ziemiańskiej rodziny, ich bunt był czymś niezwykle szokującym. Musiały porzucić rodzinę, religię, tradycję oraz miejsce, w którym się urodziły, by móc być sobą. Spotkał je całkowity ostracyzm. Zresztą nawet wśród abolicjonistów poglądy tych kobiet były postrzegane jako radykalne.

„Czarne skrzydła” nie są zbeletryzowaną biografią. To raczej wizja pisarki inspirowana prawdziwym życiem Sary Grimké. Również Hetty istniała naprawdę, jednak opowieść z jej perspektywy jest całkowicie fikcyjna. Wiadomo o niej tylko tyle, że była niewolnicą, którą sprezentowano Sarze, a ta nauczyła ją czytać (co oczywiście było zakazane).

Sue Monk Kidd napisała opowieść, zupełnie inną niż ta, którą znamy z „Przeminęło z wiatrem”. Autorce udało się jednak nie upraszczać relacji, która nawiązała się między dwiema głównymi bohaterkami. Choć obie się zaprzyjaźniają, ich znajomość jest trudna, ze względu na uczucia, które im towarzyszą. Sara darzy miłością Szelmę, ale czuje również poczucie winy. Łączy je przede wszystkim pragnienie wolności – tylko trochę inaczej rozumianej przez każdą z nich.

W „Czarnych skrzydłach” nie ma prostych relacji międzyludzkich. Pisarka jednak świetnie sobie poradziła z tą skomplikowaną sytuacją oddając głos Szelmie i Sarze. Dzięki temu poznajemy dwa punkty widzenia i dwie perspektywy. Widzimy jak trudno być wolnym i jak wiele trzeba poświęcić, kiedy się o nią walczy. W książce nie zabraknie również emocji, oprócz tego mamy do czynienia ze świetną narracją. „Czarne skrzydła” zostały osadzone w czasach historycznych z niezwykłą starannością, a my czytając książkę odbywamy podróż w czasie, choć opowieść o przyjaźni i wolności jest przecież uniwersalna.

 Dziękuję Wydawnictwu Literackiemu za egzemplarz recenzyjny.