Wielkimi krokami zbliża się premiera debiutanckiej powieści Bogusława Szablińskiego. 19 stycznia w księgarniach pojawi się thriller pt. „Sumienie”. Książka została wydana przez Oh book! Jej autor pochodzi ze Śląska, ale od 15 lat mieszka w Nowym Jorku. Tam też rozgrywa się akcja powieści. Jak wyobrażacie sobie tę wielką metropolię? Po lekturze „Sumienia” można dojść do wniosku, że zło nigdy tam nie śpi.
Kiedy będziemy śledzili historię, odkryjemy kilka wątków. Poznamy mężczyznę, który musi dokonać trudnego wyboru. Na jednej szali stoi jego córka i jej życie, po drugiej życie sześciu inny osób. Ojciec ma zdecydować, czy jest w stanie je zabić, w zamian za odzyskanie ukochanej córeczki. Dylemat jest niezwykle trudny. Po chwili mamy okazję zobaczyć parę policjantów, którzy próbują odpowiedzieć na pytanie, kto stoi za brutalnym zgwałceniem młodej kobiety. Dziewczyna niestety umiera. Sprawca tego czynu szybko zostaje namierzony. Zaczyna się pościg za przestępcą.
Kiedy policjanci działają, nie śpi również mężczyzna, który otrzymał zlecenie na zamordowanie sześciu osób. Ma zrobić to za pomocą karabinu snajperskiego. Dla każdego celu wyznaczone są dwa naboje. Okazuje się, że mężczyzna postanowił przyjąć zlecenie. Nie wie jednak, czy wygra ze swoim sumieniem, które nie pozwala mu nacisnąć na spust. Jest jednak coś, co może mu pomóc w przełamaniu się. Gdyby przyszła ofiara okazała się człowiekiem ewidentnie złym, czy byłoby łatwiej?
Kiedy policjantka Tara i jej partner Piotr mają zatrzymać sprawcę gwałtu i mordercę, okazuje się, że ten zostaje zastrzelony. Tyle, że nie przez policjantów, a przez snajpera. Nie jest to nikt z nowojorskiej policji, a ktoś kto ich wyprzedził o ułamek sekundy. Jego celność okazuje się godna podziwu, mało kto potrafiłby trafić z taką precyzją. Teraz policjanci mają kolejną zagadkę do rozwiązania.
Wyobraźcie sobie najgorsze zbrodnie tego świata. Czy potraficie to zrobić? Okazało się, że ja nie jestem w stanie. W powieści „Sumienie” zobaczymy najgorsze z możliwych. Będą to obrazy przemocy tak brutalne, że chwilami nie do zniesienia. Mnie przerosły te sceny, wyobraźnia nie chciała współpracować, ponieważ podczas lektury można się poczuć tak, jakby zstąpiło się do piekła. Miejsca, w którym zadaje się drugiemu człowiekowi najbardziej okrutne cierpienia. Od gwałtów, handel narządami poprzez kanibalizm. Walczą z tym niezłomni nowojorscy policjanci, ale wkrótce okazuje się, że mają sojusznika. Człowieka, który samotnie ze swoją snajperką rozprawia się ze sprawcami najgorszych do wyobrażenia przestępstw.
Para policjantów, kiedy próbuje złapać tych najgorszych do wyobrażenia morderców, działa w imieniu prawa. Jednak czy oznacza to, że stoją po stronie dobra? Muszą też odkryć, kim jest snajper. Po czyjej stronie się znajduje i kto nim kieruje? Podczas lektury „Sumienie” również czytelnik nie tylko będzie musiał odpowiadać sobie na pytanie, czym jest dobro, a także zastanowi się nad tytułowym sumieniem. Wiemy, że świat nie jest czarno-biały, ale w tym thrillerze czerni nie zabraknie, staje się niemal jak czarna dziura, wchłania najbardziej niewinne ofiary. Bogusław Szabliński nie daje czytelnikowi odetchnąć, zanurza nas w mroku. Dlatego powieść „Sumienie” nie jest dla każdego. Przede wszystkim to książka tylko dla dorosłych odbiorców. Takich, którzy cenią wartką akcję i chcą zobaczyć Nowy Jork przypominający Gotham City (nie odwrotnie). Zamiast Batmana otrzymujemy snajpera, człowieka, który prowadzić będzie podwójną walkę. Czytelnik musi sam odpowiedzieć sobie na pytanie, kto jest zleceniodawcą tej postaci.
Tak jak piszesz jest to bardzo mocna książka! Mi bardzo się ona podobała i mimo brutalność nie mogłam się od niej oderwać! Świetna! 🙂
Sama musiałam co jakiś czas przerywać lekturę, tak była mocna.
Wyjątkowo mocna i wyjątkowo dobra książka. Zdecydowanie dla czytelników o mocnych nerwach szerokim światopoglądzie. Mi się bardzo podobała i mam nadzieję, że autor jeszcze nas czymś zaskoczy w przyszłości 😉
Muszę przyznać, że sama jestem bardzo ciekawa, czy Autor trzyma już coś w zanadrzu. 🙂
Moje odkrycie tego roku. Książka, która nie pozwala się odłożyć, aż do ostatnich stron.
Widzę, że książka okazuje się dla wielu czytelników ważna. I dobrze, że takie tytuły powstają. 🙂