„Listy do Jerzego Turowicza 1947-1960” – Andrzej Bobkowski

Listy do Jerzego Turowicza, Andrzej BobkowskiOd jakiegoś czasu poznaję Andrzeja Bobkowskiego, autora „Szkiców piórkiem”, jako epistolografa. Tym razem sięgnęłam po zbiór: „Listy do Jerzego Turowicza 1947-1960”, wydany przez Bibliotekę Więzi. Andrzej Bobkowski korespondował z redaktorem „Tygodnika Powszechnego” przez kilkanaście lat, a za sprawą tej książki mamy okazję zobaczyć, jak wyglądała ich współpraca. Między tymi mężczyznami rodzi się przyjaźń, a to jak się rozwijała, również będziemy obserwować. Czytaj dalej

„Listy do Aleksandra Bobkowskiego 1940-1961” – Andrzej Bobkowski

Listy do Aleksandra Bobkowskiego, Andrzej BobkowskiAndrzej Bobkowski był wybitnym polskim pisarzem, którego „Szkice piórkiem” są arcydziełem diarystyki, tylko mało kto o tym wie. Sytuacja w powojennej Europie doprowadziła do tego, że Andrzej Bobkowski, „chuligan wolności”, postanowił ją opuścić. Wraz z żoną wyjechał z Francji do Gwatemali. Pisał, ale jego teksty rzadko były dostępne w Polsce. Działo się tak, ponieważ Bobkowski nie godził się na żadne ustępstwa i nie współpracował z komunistyczną władzą, dlatego w kraju nie był publikowany (z małymi wyjątkami). Czytaj dalej

„Z dziennika podróży” – Andrzej Bobkowski

Z dziennika podróży, Andrzej BobkowskiAndrzej Bobkowski należy do najwybitniejszych polskich pisarzy dwudziestego wieku, ale jednocześnie jest jednym z najmniej znanych. Dlaczego? Za życia opublikował tylko „Szkice piórkiem”, nakładem Instytutu Literackiego w Paryżu. Jego poglądy były na tyle kontrowersyjne dla polskich władz, że po prostu w kraju nie docierał do szerszej rzeszy odbiorców. Tylko najbardziej wtajemniczeni, sięgający po paryską „Kulturę”, czy londyńskie „Wiadomości” znali jego teksty. W Polsce ukazywały się jego artykuły w „Tygodniku Powszechnym”, „Twórczości” i „Nowinach Literackich”, ale bardzo krótko, do początku lat pięćdziesiątych. Czytaj dalej

Setna rocznica urodzin Andrzeja Bobkowskiego – „chuligana wolności”

Szkice piórkiemNiewiele osób wie, kim był Andrzej Bobkowski. Dlaczego tylko nieliczni mieli okazję zapoznać się z jego twórczością? Przyczyną może być fakt, że ten pisarz był zakazany w czasach PRLu, ponieważ jego poglądy były nie do przyjęcia przez ówczesne władze. Dzisiaj można już o nim mówić, więc czas to zrobić.

Gdyby żył, wczoraj skończyłby sto lat. Z okazji jego urodzin różne instytucje postanowiły przybliżyć odbiorcom kultury tego wybitnego człowieka. Najciekawsze informacje, bo przedstawione w interesujący sposób, które mogą zainteresować wielu oraz stanowić niezłe źródło informacji na temat tego „chuligana wolności”, są dostępne tu:

Wirtualna wystawa poprzez platformę Google Cultural Institute;

Polskie Radio.

Uważam, że  Andrzej Bobkowski był świetnym diarystą. Jego „Szkice piórkiem” są dziennikami, które można śmiało położyć na półce obok dzieł Gombrowicza. Tyle, że zostały napisane w zupełnie innym stylu. Zresztą i okoliczności ich powstania były nieco inne.

Andrzej Bobkowski „Szkice piórkiem”  pisał podczas drugiej wojny światowej, we Francji. Zapiski prowadzone były od maja 1940 do sierpnia 1944 roku. Wybór dat nie był przypadkowy, ponieważ dziennik powstawał w latach, kiedy Francja zanalazła się pod niemiecką okupacją. Kraj-ideał, tak uwielbiany przez Bobkowskiego nagle sięgnął bruku i właśnie to skłoniło autora do pisania. A obserwował go z perspektywy kierownicy rowerowej, ponieważ próbował dostać się do ukochanej Basi do Paryża. Przemierza Francję i notuje. Szuka i odnajduje ciekawe zestawienia np. symbolu zwycięstwa – łuku Carroussel – z maszerującym oddziałem wojsk nazistowskich.

Obrazki z życia codziennego Paryża pod okupacją niemiecką są niezwykłe. Bobkowski do tworzenia opisów wykorzystuje wszystkie zmysły, choć najważniejszym z nich jest wzrok. Dzięki temu w intensywny sposób odczuwamy tamten klimat.

Bobkowski w „Szkicach piórkiem” w fascynujący sposób opowiada o regułach wojennej rzeczywistości we Francji, zachowania Francuzów i okupantów. Fascynuje go Paryż, ale widać, że jest to miłość zawiedziona. Wszystko przez postawę Francuzów podczas drugiej wojny światowej. Opis miasta upadłego zaskakuje, bo jego mieszkańcy za wszelką cenę chcą być tacy, jak przed wojną. Nie liczy się honor, a obłuda paryżan jest widoczna na każdym kroku.

Szkoda, że takie dzieło znane jest tylko nielicznym. Ale może się mylę? Wprawdzie sama czuję niedosyt, ponieważ nie znam tak dobrze tego pisarza, jak bym chciała. Nawet samych recenzji na temat jego twórczości jest mało. Myślę, że takie nagłaśnianie spowoduje, że Bobkowski stanie się szerzej znany. Choć nie pokusiłabym się o stwierdzenie – popularny…