Nie ma chyba nic ważniejszego w życiu, jak szczęście. Dzięki odzyskaniu rodziców, Lichotek wreszcie ma okazję poznać na czym ono polega. W pierwszej części książki Iana Oglivy – „Lichotek i czarnoKsiężnik”, wydawało się, że główny bohater jest sierotą. Teraz wreszcie ma okazję poznać nieco ciepła rodzinnego.
Rodzice chłopca: Sam i Lee chcą dać Lichotkowi jak najwięcej. Pragną odrobić stracone chwile. Nawet urodziny będą trwały sześć dni i staną się Gwiazdodzinami, bo trzeba jeszcze połączyć je z Bożym Narodzeniem. A chłopca czeka wyprawa na Wyspę Śmiechów – najważniejszy z prezentów. Cała trójka uda się do największego i najlepszego lunaparku, choć Lichotek nigdy jeszcze nie był nawet w najskromniejszym wesołym miasteczku. Czytaj dalej
Dwunastego marca ukaże się książka „Lichotek i czarnoKsiężnik” Iana Ogilvy – powieść fantasy dla młodych odbiorców, którzy lubią się trochę bać. Przecież nie tylko dorośli lubią historie z dreszczykiem. A w tej książce widać nawiązania do powieści gotyckiej – oczywiście z przymrużeniem oka. Najpierw przyszło mi do głowy, ze Ian Oglivy skądś jest mi znany. Okazało się, że jest to znany brytyjski aktor, który zastąpił Rogera Moore’a w serialu „Święty” – w czasach PRL-u kiedy puszczano ten serial w telewizji, na ulicy nie można było spotkać żywej duszy.