Nie jest łatwo darzyć sympatią irytujących bohaterów literackich. Postać główna powieści „Bóg mi świadkiem” nie znajdzie się nigdy wśród tych, z którymi chętnie się utożsamiamy. Jeśli między nim a nami trafią się jakieś cechy wspólne, to raczej będziemy się ich wypierać.Grecki pisarz przez pryzmat tego antybohatera pokazał nam swój kraj i jego bolączki. Nie będzie opowieści o pięknych widokach. Nie usłyszymy szumu morza, ani nie zobaczymy rajskich plaży. Czytaj dalej
„Bóg mi świadkiem” – Makis Tsitas
7