„Trasa promocyjna” Andi Watsona na pierwszy rzut oka nie przypomina komiksu. Opasły tom w twardej oprawie wygląda na solidnie wydaną książkę. Tymczasem po jej otwarciu trafiamy na powieść graficzną brytyjskiego rysownika i scenarzysty. Miłośnicy komiksowych superbohaterów mogą kojarzyć Watsona, jako twórcę współpracującego z takimi potęgami jak DC czy Marvel. Oprócz tego artysta pisze książki dla dzieci. „Trasa promocyjna” to jego pierwszy komiks dla dorosłych. Czytaj dalej
Archiwa tagu: Marvel
„Niezwykła historia Marvel Comics” – Sean Howe
Dlaczego komiksy są tak popularne? Jak to się stało, że coś czego kiedyś nie traktowano poważnie, dziś uznawane jest za sztukę? Wiele pokoleń miało do czynienia z komiksami, ale dopiero teraz te dzieła popkultury zaczynają się cieszyć uznaniem.
Sean Howe podjął się trudnego zadania. W książce „Niezwykła historia Marvel Comics” opowiedział o tym, jak narodziły się kolejne postacie superbohaterów, których wszyscy znają: Spider-Mana, Hulka, Iron-Mana, Kapitana Ameryki i wielu innych. Nawet jeśli nie zetknęliśmy się z tymi komiksami, to przecież doskonale znamy te postacie, czy z filmów, czy ubrań, a nawet pościeli, które kupujemy własnym dzieciom. Dzięki kompendium wiedzy o Marvelu, które otrzymujemy dzięki książce Howe’a, uświadomiłam sobie, że właściwie tylko Batman i Superman pochodzą z innej firmy – DC Comics.
Aby prześledzić tę kilkudziesięcioletnią historię, autor przeprowadził wywiady z setką osób, które przyczyniły się do narodzin kolejnych popularnych komiksów. Najbardziej zaskoczyła mnie przypadkowość powstawania kolejnych bohaterów komiksów. Sam proces twórczy trudno mi było sobie wcześniej wyobrazić. Traktowanie pracowników przez zarządzających Marvelem przypominało niemal obóz pracy, w której liczy się tylko i wyłącznie zysk. Nie było mowy o żadnych prawach autorskich, a twórcy komiksów zmieniali się niemal jak w kalejdoskopie. Tylko kilka osób było opoką Marvela, inni nie mogli sobie pozwolić na grymaszenie. Największe wydawnictwo komiksowe świata uważało, że właśnie ono jest właścicielem wszystkich praw do superbohaterów, którzy w nim powstawali.
Ci, którzy tworzyli komiksy, pracowali za marne pieniądze. Czas ciągle gonił, bo trzeba było zamknąć numer w terminie. O ośmiogodzinnym trybie pracy nikt nie słyszał, więc ci którzy nie wytrzymywali tempa, albo musieli sami odejść, albo byli wyrzucani z wydawnictwa. Sean Howe przywołuje tak ogromną ilość osób, które tworzyły kolejne komiksy, że nie sposób ich nawet zapamiętać. Najważniejsi z nich zostali jednak opisani bardziej dokładnie, choćby: Stan Lee, Frank Miller, Todd McFarlane, Jim Shooter i Jack Kirby.
Kiedy czytałam „Niezwykłą historię Marvel Comics” początkowo czułam się jakbym przeniosła się prosto do serialu Mad Men. W tym filmie pokazano również prężnie działającą amerykańską firmę, ale zajmującą się reklamami. W wydawnictwie komiksowym panował podobny klimat. Intrygi, układy, knucie za plecami, zdrady były na porządku dziennym. A jednocześnie kwitła wspaniała praca twórcza, która dała niespotykane wcześniej Uniwersum. Oczywiście historie nie były oderwane od ziemskiej rzeczywistości, bo to co się działo w komiksach nawiązywało do realnych wydarzeń, czy odzwierciedlało poglądy, filozofię ich twórców.
Sean Howe opisując historię firmy wydawniczej pokazuje również, jakie przemiany społeczne, kulturowe, światopoglądowe miały miejsce w Ameryce. Wszystko to odbijało się w komiksach. Mitologia, która powstała w Marvelu, nie była oderwana od tej rzeczywistości. Dlatego właśnie sięgnęłam po taką książkę, by dowiedzieć się jakie czynniki miały wpływ na powstawanie kolejnych komiksów. Historia mnie zaskoczyła, ponieważ było mi zupełnie obca. W czasie kiedy sięgałam po komiksy w sposób naturalny, czyli jako nastolatka, mogłam sobie poczytać „Tytusa”, „Kajko i Kokosza”, ewentualnie „Kapitana Klossa”. Dziś mogę przyjrzeć się Spider-Manowi, czy Fantastycznej Czwórce jako ikonom popkultury, ale przez zupełnie nowy pryzmat.
Dziękuję Wydawnictwu SQN za książkę.