Ze snookerem zetknęłam się po raz pierwszy, kiedy spodziewałam się pierwszego dziecka. Ta dziedzina sportu działała na mnie niezwykle kojąco, a jej zawodnicy wydawali mi się kwintesencją angielskości. Grzeczni, ułożeni, opanowani, na dodatek elegancko ubrani – typowi gentelmeni. Jednak jeden ze sportowców odstawał od tego stereotypu. Był nim Ronnie O’Sullivan, który łamał te wszystkie konwenanse. To właśnie dzięki niemu snooker był ciekawy. Czytaj dalej
„Running. Autobiografia mistrza snookera” – Ronnie O’Sullivan i Simon Hattenstone
6