Na początku lat pięćdziesiątych ubiegłego wieku jazz był nieakceptowany przez polskie władze, ale nie przeszkadzało to temu gatunkowi muzycznemu się rozwijać. Ludzie, którzy decydowali się tworzyć w tym stylu, nie spodziewali się, że zrobią karierę, raczej nastawieni byli na szykany, ale robili to, co kochali. Wtedy też pojawił się Krzysztof Komeda. Człowiek, którego chyba nikomu nie trzeba przedstawiać. Znają go nie tylko fani muzyki jazzowej. Sama odkryłam artystę dzięki filmom Romana Polańskiego: „Nóż w wodzie” i „Dziecko Rosemary”, do których Komeda skomponował muzykę. Czytaj dalej
„Nietakty. Mój czas, mój jazz” – Zofia Komedowa Trzcińska
4