„Inspektor Parma i spisek żywnościowy” – Christopher Siemieński

Inspektor Parma i spisek żywnościowy, Christopher  SiemieńskiNawet jeśli jedzenie nie wydaje nam takie ważne w życiu, to spróbujcie się bez niego obejść. Z kolei w momencie, kiedy temu co pojawia się na talerzu, poświęcamy wiele czasu i uwagi, to czy nie zależy nam, żeby było rzeczywiście zdrowe? Christopher Siemieński, mieszkający w Polsce Kanadyjczyk polskiego pochodzenia, postanowił opowiedzieć dzieciom, jak istotne jest pochodzenie warzyw i owoców. Niektóre jabłka czy marchewki uznajemy za pełne witamin, ale czy tak jest naprawdę? Czytaj dalej

Wielkanoc 2020

Wielkanoc 2020Jak co roku przyszła wiosna, a wraz z nią Wielkanoc. Jednak tym razem jest inaczej niż zwykle. Nie przewidzieliśmy, że może nas spotkać izolacja związana z koronawirusem, nie mamy też pojęcia, co nas czeka w najbliższym czasie, nie wspominając o dalszej perspektywie. Dlatego życzę Wam przede wszystkim zdrowych, radosnych i pełnych nadziei Świąt Wielkanocnych. Niech nie zabraknie spokoju serca, czasu spędzonego z bliskimi (również za pośrednictwem telefonu) i chwil w towarzystwie przyjemnej literatury oraz refleksji nad nią.

„Niebieskie motyle” – Anna Sakowicz

Niebieskie motyle, Anna SakowiczZa każdym razem, kiedy Anna Sakowicz wydaje nową książkę, spodziewam się niespodzianki. Łatwo przypisuje się autorom pewien styl, tematykę, którą chętnie podejmują. Jeżeli chodzi o tę pisarkę, wiem, że nie będzie powielania schematów. Jedynie okładki jej książek dla dorosłych mogą być do siebie podobne, ale wewnątrz znajdziemy zawsze coś innego. Za sprawą najnowszej powieści Anny Sakowicz pt. „Niebieskie motyle” zaczynamy od historii, jak z „Trzech muszkieterów” Aleksandra Dumasa, ale po drodze trafimy na piekło rodem z Dantego. Czytaj dalej

„Kajtek, uważaj! Mały miłośnik książek zakłada okulary” – Jennifer Berne

Kajtek, uważaj! Jennifer BerneW czasach PRL-u noszenie okularów przez kilkulatki musiało być strasznym doświadczeniem. Pamiętam do dziś nieszczęśliwe miny przyjaciół z przedszkola, którzy po raz pierwszy mieli założyć okulary na nos. Może pomagały w lepszym widzeniu, jednak nikomu nie dodawały urody. Wiedziały o tym nawet najmłodsze dzieci. Współcześnie maluchy mają olbrzymi wybór, jeśli chodzi o oprawki, więc wydawać by się mogło, że dzisiaj żaden maluch nie odczuwa wstydu związanego z noszeniem okularów. Mnie spotkała ta przyjemność, gdy byłam nastolatką, podobnie moja córka, mąż musiał czekać na pierwsze szkła ponad trzydzieści lat i zaakceptowaliśmy to bez problemu. Kiedy jednak dziewięcioletni syn dowiedział się, że czeka go wizyta u okulisty, stwierdził, że nie będzie nosił okularów, bo koledzy z klasy będą się z niego śmieli. Czytaj dalej