„Tsatsiki i wojna oliwkowa” – Moni Nilsson

Tsatsiki i wojna oliwkowa, Moni NilssonKażda kolejna część przygód Tsatsikiego to dla nas małe święto, ponieważ syn dorasta razem z bohaterem tytułowym tej popularnej serii książek Moni Nilsson. Szwedzka pisarka potrafi opowiedzieć historię z perspektywy kilku- i kilkunastoletniego chłopca, dzięki czemu jej powieści są autentyczne, a dzieci łatwo utożsamiają się z główną postacią. „Tsatsiki i wojna oliwkowa” to już siódma część przygód chłopca ze Szwecji. W pierwszym tomie Tsatsiki był kilkulatkiem, który zaczynał dopiero naukę w szkole. Teraz ukończył piątą klasę i czekają go wakacje.

Tsatsiki Tsatsiki Johansson po tym jak dowiedział się, że ma tatę w Grecji, właśnie tam spędza część roku. Zazwyczaj są to wakacje. Chłopak ma czas na to, by pobyć z ojcem. W Agios Ammos tata zajmował się między innymi poławianiem ośmiornic. Tsatsiki swobodnie spędzał czas na odpoczynku, zabawami z przyjaciółmi, a przede wszyskim miał okazję poznać bliżej swoją grecką rodzinę. Te wakacje są jednak trochę inne. Po pierwsze Tata Poławiacz Ośmiornic ciągle jest nieobecny, po drugie na wyspę dociera kryzys gospodarczy. Okazuje się, że może zaburzyć rajskie wakacje Tsatsikiego, a także negatywnie wpłynąć na każdego mieszkańca wioski.

Odkąd chłopak pojawił się w Agios Ammos, uderza go zmiana nastroju, jaka tam nastąpiła. Wszyscy są poważni, ale Tsatsiki czuje, że coś przed nim jest ukrywane. Potwierdzają to słowa nowej koleżanki, która zamieszkała w hotelu Yanisa. Alva zna również język szwedzki, więc może być tłumaczką. Dziewczyna jest odrobinę starsza od chłopca, a jej mama twierdzi, że jest obywatelką świata. Podobnie jak Tsatsiki, jej rodzice pochodzą z różnych części świata, ale nie są razem. Tata Alvy jest z Etiopii, dzięki temu dziewczyna ma ciemniejszą karnację niż inni i kręcone włosy.

Tytułowemu bohaterowi brakuje przyjaciela. Per nie mógł przyjechać, ponieważ złamał sobie nogę. W związku z tym Tsatsiki nagrywa vloga, który jest czymś w rodzaju listu do kolegi. Chłopak nie bierze pod uwagę, że takie wiadomości są widoczne dla każdego. Nieświadomie zostaje gwiazdą Internetu.

Kiedy Tsatsiki dowiaduje się, jakie plany ma jego ojciec, popada w gniew. Okazuje się, że Yanis zamierza sprzedać swoje dziedzictwo, czyli gaj oliwny, który należy do jego rodziny od pokoleń. Nawet Tsatsiki posiada tam swoje drzewo. Kiedy przybywa kupiec, oznajmia, że oliwki wytnie, a w tym miejscu powstanie pole golfowe. Rozwścieczony tą informacją chłopiec, urządza wojnę oliwkową. Czy w ten sposób uda mu się ocalić gaj przed sprzedaniem?

Szybko się okazuje, że trzeba znaleźć inny sposób na ocalenie wioski, niż odpędzanie przyszłych nabywców. Dzieciaki urządają burzę mózgów i postanawiają rozpromować to miejsce. Bardzo pomocny okazuje się vlog Tsatsikiego. Na ratunek przybywa również Mamuśka i Per. Jednak Tsatsiki nie jest zachwycony, ponieważ przyjaciel nieco przeszkadza… Chłopak woli spędzać czas z Alvą, w której zdążył się zadurzyć. Jak to wpłynie na relacje z Perem Hammarem?

Moni Nilsson nie przestaje zaskakiwać, choć czytam siódmą część przygód Tsatsikiego, więc powinnam się już nieco przyzwyczaić. Przede wszystkim świat przedstawiony choć jest odrobinę egzotyczny, łatwo sobie wyobrazić. Autorka potrafi wykreować rzeczywistość przy pomocy prostych zdań. Język jest nieskomplikowany, pozbawiony ozdobników, a dzięki temu dzieci nie mają problemu ze zrozumieniem historii. Po drugie forma nie przeszkadza w oddaniu emocji bohaterów. Tsatsiki w Grecji przeżywa wiele, ze względu na sytuację w Agios Ammos.

Tsatsiki jako bohater jest bardzo wiarygodny, a Moni Nilsson pokazuje, z jakimi uczuciami zmaga się dojrzewający chłopiec. Chodzi o pierwsze uczucia, inne niż do tej pory reakcje organizmu na różne bodźce. Kwestie fizyczne to nie wszystko. Bohater zmaga się z całym warzlarzem uczuć, ale oprócz tego zastanawia się, kim jest. Autorka poruszyła w powieści kwestię inności. Widzimy, jak reagują niektórzy (zwłaszcza młodzi) na obcokrajowców. W czasie kryzysu gospodarczego staje się to bardziej widoczne. Moni Nilsson w swoich powieściach pokazuje, jak ważna jest tolerancja, szacunek dla drugiego człowieka niezależnie od płci, wieku czy koloru skóry. Warto podsunąć pociechom powieści o Tsatsikim, ponieważ mamy do czynienia z niezwykle aktualnymi problemami, z którymi mierzą się dzieci i te młodsze, i te dorastające. Najlepiej czytać je wspólnie i dyskutować na temat poruszanych kwestii. Tematów do rozmów i pytań nie zabraknie, tak samo jak wartkiej akcji i szalonych przygód głównego bohatera.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *